Włochy wpuściły 47 migrantów z pokładu statku „Sea Watch 3”

źródło: www.sea-watch.org

źródło: www.sea-watch.org

Włoskie władze zezwoliły grupie uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów, aby zeszli na ląd z pokładu statku należącego do niemieckiej organizacji humanitarnej Sea Watch. Jednostka ta przez niemal 2 tygodnie czekała w okolicach Sycylii na zgodę na zawinięcie do któregoś z włoskich portów.

 

O tym, że statek „Sea Watch 3” będzie mógł wejść do jednego z portów we Włoszech, poinformował w Mediolanie włoski premier Giuseppe Conti. Wcześniej nie chciał się na to zgodzić jego zastępca i jednocześnie minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini.

Statek „Sea Watch 3” podjął z wody 47 osób, które próbowały przepłynąć z Libii do Unii Europejskiej na dużym pontonie. Podobne próby przeprawy nierzadko kończą się wywróceniem się jednostki na pełnym morzu i śmiercią niemal wszystkich jej pasażerów. Wśród uratowanych 47 osób było 13 nieletnich.

Szef włoskiego MSW nie chciał jednak zezwolić na wejście statku „Sea Watch 3” do włoskich portów, przekonując, że Włochy nie mogą wziąć odpowiedzialności za uratowanych migrantów. Salvini przekonywał, że spoczywa ona na Niemczech i Holandii. Statek należał bowiem do niemieckiej organizacji pomocowej, a pływał pod holenderską banderą.

Organizacja humanitarna pozwała Włochy do ETPC

Niemiecka organizacja pomocowa Sea Watch złożyła przeciwko władzom Włoch skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodzi o sprawę należącego do tej organizacji statku z 47 uratowanymi migrantami na pokładzie, którego nie wpuszczono do włoskich portów.
 

Należący do niemieckiej organizacji statek 10 …

Walka na pozwy sądowe

Natomiast organizacja Sea Watch postanowiła zaskarżyć decyzję włoskiego ministra do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przedstawiciel tej organizacji Ruben Neugebauer przekonywał, że nie było innego wyjścia ponieważ na pokładzie statku kończyły się już żywność i woda pitna. „Na wszystkich państwach świata ciąży obowiązek ratowania życia ludzkiego na morzu” – mówił Neugebauer.

Ale Salvini odpowiadał, że również złoży pozew. Argumentował to tym, że statek „Sea Watch 3” – zgodnie z prawem morskim – powinien był płynąć do najbliższego bezpiecznego portu. A z miejsca akcji ratunkowej bliżej niż do Włoch, było do Libii bądź Tunezji. Działacze humanitarni przekonują jednak, że portów libijskich czy tunezyjskich nie można uznać za bezpieczne, ponieważ uratowani migranci trafiają tam do owianych złą sławą ośrodków dla uchodźców, które bardziej przypominają ciężkie więzienia.

Ostatecznie Rzym uległ i zezwolił pasażerom „Sea Watch 3” na zejście na ląd. Zrobiono to jednak dopiero po tym, jak Niemcy, Francja i Malta zobowiązały się do przyjęcia do siebie części uratowanych migrantów. Później swoją gotowość do wpuszczenia migrantów wyraziły także Portugalia, Rumunia i Luksemburg.

Były premier Włoch: nie można zostawić kwestii migracji skrajnej prawicy

Były premier Włoch Enrico Letta zaproponował w poniedziałek ściślejszą współpracę w dziedzinie migracji, przekonując, że nie można zostawić tej kwestii skrajnej prawicy. W tym samym czasie prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi opowiedział się za potrzebą większej integracji gospodarczej.
 

W poniedziałek Draghi …