Włochy: Wicepremier objęty śledztwem w związku z zatrzymaniem migrantów na statku

Matteo Salvini, lider Ligi, źródło Flickr

Matteo Salvini, lider Ligi źródło: Flickr/© European Union 2017 - European Parliament

Sycylijska prokuratura wszczęła śledztwo w związku z zablokowaniem wiozącego uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów i należącego do Straży Przybrzeżnej statku „Diciotti”. Jednostka najpierw czekała na morzu, a potem w porcie w Katanii. Możliwe zarzuty dla Matteo Salviniego to nielegalne aresztowanie i nadużycie władzy.

 

Śledztwo rozpoczął prokurator z sycylijskiego miasta Agrigento. Chodzi o zbadanie czy wicepremier, który jest jednocześnie szefem MSW, miał prawo wydać polecenie, aby nie wypuścić na ląd ludzi, którzy znajdują się na pokładzie „Diciotti”. Matteo Salvini zażądał, aby najpierw inne niż Włochy państwa członkowskie zgodziły się przyjąć do siebie prawie 140 migrantów z pokładu jednostki włoskiej Straży Przybrzeżnej. Większość z nich to obywatele Erytrei.

Protestacyjna głodówka migrantów

Migranci zostali podjęci z morza przez statek „Diciotti” 16 sierpnia na wodach maltańskich. Ale władze Malty zgodziły się przyjąć do siebie tylko 13 osób, które wymagały natychmiastowej pomocy medycznej. Jednostka włoskiej Straży Przybrzeżnej wyruszyła więc w stronę Sycylii. W poniedziałek (20 sierpnia) statek zawinął do Katanii. Na ląd pozwolono jednak zejść tylko 27 podróżującym bez opieki nieletnim pasażerom w wieku 14-16 lat. Pozostałe prawie 140 osób musiało pozostać na pokładzie „Diciotti”. Jak poinformował wywodzący się z opozycyjnej centrolewicowej Partii Demokratycznej senator Davide Faraone, który odwiedził migrantów, część z nich rozpoczęła w związku z sytuacją protest głodowy. Jak precyzował, protest prowadzili jedynie mężczyźni. Kobiety i dzieci nie.

Prokuratura z Agrigento na Sycylii nie jest jednak pewna, czy Matteo Salvini miał prawo jako minister spraw wewnętrznych aż tak dalece decydować o postępowaniu Straży Przybrzeżnej i osobiście blokować wysadzenie na ląd migrantów. Drugą osobą, którą objęło to śledztwo, jest inny wysoki rangą urzędnik MSW, którego nazwiska jednak nie ujawniono. Śledczy chcą sprawdzić, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień, a w efekcie do nielegalnego aresztowania pasażerów „Diciotti”.

KE negocjuje ws. migrantów z włoskiego statku

Od czterech dni u wybrzeży włoskiej wyspy Lampedusa czeka statek włoskiej straży przybrzeżnej ze 177 migrantami na pokładzie, których uratowano na Morzu Śródziemnym. Komisja Europejska szuka państw członkowskich, które zechcą ich przyjąć. Poprosiły o to Włochy, które migrantów nie zamierzają …

Minister odrzuca oskarżenia

Ale Matteo Salvini odrzuca oskarżenia. Stwierdził także, że na spotkanie z prokuratorami „czeka z uśmiechem, aby wyjaśnić im swoje racje”. „Prowadzą śledztwo w sprawie ministra, który broni granic kraju, to hańba. Czekam, aż prokurator zacznie prowadzić śledztwo w sprawie przemytników i tych, którzy wspomagają nielegalną imigrację. Przypominam mu, że przemytnicy kupują broń i narkotyki, które potem są sprzedawane na przykład przed szkołami naszych dzieci” – stwierdził. Zasugerował też, że włoski system wymiaru sprawiedliwości powinien zostać zreformowany.

Salviniego w jego decyzji o niewpuszczeniu migrantów na ląd wsparli także premier Giuseppe Conte oraz drugi wicepremier Luigi di Maio. Wcześniej Rzym wezwał Komisję Europejską, aby zorganizowała grupę państw członkowskich, które mogłyby wziąć do siebie pasażerów „Diciotti”. Ponieważ Bruksela nie chce doraźnych działań i przypomina o tym, że konieczne jest wypracowanie stałych mechanizmów, Włochy oskarżyły KE o bezczynność. I zagroziły, że wstrzymają wpłatę swoich składek członkowskich do unijnego budżetu.

Rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein odpowiedział, że „groźby są nieskuteczne”. „Niekonstruktywne komentarze czy groźby nie są pomocne, nie przybliżają nas do rozwiązania. UE to społeczność oparta na zasadach i funkcjonuje na ich podstawie, a nie na podstawie gróźb” – mówił na piątkowej (24 sierpnia) konferencji prasowej w Brukseli. Włochy zostały skrytykowane także przez Francję. Paryż również mówił o konieczności znalezienia „trwałych rozwiązań”. Jednak tym razem Francuzi (inaczej niż w przypadku poprzednich kryzysów wokół statków z migrantami we Włoszech) nie zaoferowali już, że kogokolwiek przyjmą.

Nowe hasło włoskiej Ligi: "Przede wszystkim Włosi"

Kolejni imigranci oczekują na pokładzie włoskiego statku końca gehenny przeprawy przez Morze Śródziemne. Matteo Salvini uzależnia ich zejście na ląd od zgody innych państw na ich przyjęcie.
 
Odkąd Matteo Salvini w czerwcu został wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych, spośród okrętów organizacji …

Salvini gani Francję, a chwali Albanię

Choć żadna akcja koordynacyjna ze strony KE nie doszła do skutku, zgłosiły się dwa kraje, które obiecały przejąć część pasażerów „Diciotti”. To należąca do UE Irlandia oraz aspirująca do akcesji Albania. Oba kraje mogłyby przyjąć po ok. 25 osób. „Mówię: >>dziękuję<< Albańczykom i >>hańba<< Francuzom” – skomentował Salvini. Poinformował też, że toczy w tej sprawie rozmowy z „jednym czy dwoma” europejskimi krajami. Pozostałymi migrantami ma się zająć Kościół katolicki, co Salvini – jak to ujął – „osobiście załatwił”. Nie podał jednak żadnych konkretów.

Salvini poinformował też, że już niebawem pokład „Diciotti” opuszczą wszyscy migranci. Jako pierwsze na ląd ma zejść kilkanaście osób, które wymagają pomocy lekarskiej.

HRW: Węgry głodzą ludzi w granicznej strefie tranzytowej

Broniąca praw człowieka organizacja Human Rights Watch (HRW) oskarżyła węgierskie władze o to, że przestały dostarczać żywność części ludzi, którzy znajdują się w strefie tranzytowej między Węgrami a Serbią. Chodzi o osoby, którym odmówiono prawa do azylu na węgierskim terytorium.
 
Human …