Włochy przedłużyły umowę migracyjną z Libią

Ośrodek dla nielegalnych migrantów w Trypolisie w Libii, źródło Lekarze Bez Granic

Ośrodek dla nielegalnych migrantów w Trypolisie w Libii, źródło: Lekarze Bez Granic

Włoski rząd, mimo protestów organizacji humanitarnych, przedłużył obowiązującą od 2017 r. umowę migracyjną z rządem libijskim. W zamian za wsparcie finansowe libijska straż przybrzeżna zawraca osoby, które próbują nielegalnie przedostać się do Włoch.

 

Umowę migracyjną z uznawanym prze społeczność międzynarodową rządem w Trypolisie Włochy zawarły w lutym 2017 r., gdy premierem był Paolo Gentiloni z Partii Demokratycznej. Przewiduje ona przekazywanie przez Rzym wsparcia finansowego oraz szkoleń dla libijskiej straży przybrzeżnej, a także współfinansowanie ośrodków dla uchodźców i nielegalnych migrantów. W zamian za to Libijczycy patrolują swoje wody terytorialne i zatrzymują osoby nielegalnie płynące w kierunku włoskich wysp i wybrzeży.

Umowa od dawna krytykowana jest przez organizacje pozarządowe. Głównie dlatego, że oprócz oficjalnych ośrodków migracyjnych, w których przebywa obecnie ok. 4,5 tys. osób, w Libii funkcjonuje także wiele nieoficjalnych tego typu placówek. Spora część z nich należy do różnego rodzaju grup zbrojnych, którym rząd płaci za przetrzymywanie zatrzymanych migrantów. W ośrodkach tych dochodzi nierzadko do stosowania przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej, a rodziny często muszą z nich swoich bliskich wykupić.

Rzecznik TSUE: Polska złamała prawo w sprawie relokacji uchodźców

Polska, Węgry i Czechy złamały unijne prawo, odmawiając udziału w programie relokacji uchodźców – napisała w opinii dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rzecznik generalna instytucji Elanor Sharpston.

 

 

„Wspomniane państwa członkowskie nie mogą powoływać się na swoje obowiązki w zakresie utrzymania porządku …

21 organizacji pisze do rządu Włoch

O sytuacji w libijskich ośrodkach migracyjnych alarmują ONZ, Amnesty International czy Lekarze Bez Granic. Nie tylko włoskie organizacje humanitarne apelowały więc do rządu Giuseppe Contego (tworzą go Ruch Pięciu Gwiazd i Partia Demokratyczna), aby nie przedłużał umowy z Trypolisem. List otwarty w tej sprawie podpisało 21 organizacji pozarządowych. Oprócz dwóch wyżej wymienionych także m.in. Oxfam, Save the Children czy Stowarzyszenie im. papieża Jana XXIII. „Powszechna korupcja czy zaangażowanie w kwestie migracyjne osób, które łamią prawa człowieka wykluczają współpracę z rządem Libii, którzy nierzadko jest zakładnikiem zbrojnych milicji, miejscowych gangów i przemytników ludzi” – głosi list.

Sygnatariusze dokumentu wskazali także na to, że sytuacja w Libii uległa w ostatnich miesiącach pogorszeniu. W kwietniu rewoltę przecie władzom w Trypolisie wszczął rezydujący w Bengazi gen. Chalifa Haftar, który usiłuje wziąć stolicę szturmem. W walkach ucierpiały także obozy migracyjne, a kilkudziesięciu migrantów poniosło śmierć. „Zarówno Włochy, jak i Unia Europejska muszą być świadome tego, że stosują brutalne odpychanie od swoich granic ludzi, którzy uciekają przed wojną czy prześladowaniem i jednocześnie finansują system obozów koncentracyjnych w Libii. Ta sytuacja zaczyna niebezpiecznie przypominać najmroczniejsze momenty XX wieku” – napisało 21 organizacji humanitarnych.

Władze w Rzymie nie podjęły jednak żadnych działań, co oznaczało automatyczne przedłużenie umowy o kolejne 3 lata. Już wcześniej włoski minister spraw zagranicznych Luigi di Maio dawał do zrozumienia, że Włochy dalej będą się trzymać porozumienia z Libią. „Dzięki tej umowie udało nam się nie tylko ograniczyć liczbę osób nielegalnie docierającą do Włoch, ale także ograniczyć liczbę osób, które zginęły na morzu” – powiedział di Maio. Dodał, że porozumienie nie jest sztywne i istnieje możliwość jego modyfikacji w trakcie obowiązywania, a Rzym zamierza z tego prawa korzystać.

Tylko 7 krajów UE za nowym systemem relokacji uchodźców

Zaledwie 7 krajów członkowskich poparło opracowany 2 tygodnie temu przez Francję, Włochy, Niemcy i Maltę plan ustanowienia nowego systemu szybkiej relokacji uchodźców.

 

Uzgodniony podczas wrześniowego spotkania na Malcie plan dotyczy ustanowienia automatycznego systemu relokacji uchodźców, który obejmie nie tylko osoby, które …

Włochy chcą lepiej monitorować sytuację w Libii

Szef włoskiej dyplomacji zapewnił, że Włochy będą monitorować sytuację w libijskich ośrodkach i wycofywać swoje finansowanie dla nich, jeśli stwierdzone zostaną dalsze nieprawidłowości. „Zrywanie tego porozumienia byłoby niemądre, ponieważ nic nie zmieniłoby w sytuacji osób, które obecnie są w Libii” – podkreślił di Maio.

Brytyjski dziennik „Guardian” napisał powołując się na swoje źródła we włoskim rządzie, że Rzym chce wesprzeć ewakuację z Libii osób, które postanowią wrócić do swoich ojczystych krajów. Natomiast osoby, które mają duże szanse na status uchodźcy mogłyby trafić do Włoch. Rzym liczy także, że uda się zwiększyć obecność zagranicznych organizacji pomocowych w libijskich ośrodkach. Nie wiadomo jednak czy władze w Trypolisie przystaną na te rozwiązania.

Ewakuację migrantów z Libii prowadzi od pewnego czasu biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Od końca 2017 r. udało się przesiedlić ok. 4 tys. osób. Około 2,9 tys, osób trafiło do sąsiadującego z Libią Nigru, około 800 osób trafiło do Włoch, a około 300 (poprzez Niger) do ośrodka tymczasowego w Rumunii. Tylko Włochy przyjmują uchodźców bezpośrednio z Libii. Pozostałe państwa członkowskie zgodziły się to robić za pośrednictwem Nigru, gdzie kandydaci do statusu uchodźców są wstępnie sprawdzani. Jednak ten proces idzie bardzo powoli.

Ale z drugiej strony włoski dziennik „Avvenire” ujawnił na początku października, że we włosko-libijskim spotkaniu poświęconym przedłużeniu umowy migracyjnej wziął udział Abd al-Rahman Milad nazywany „Bija”. Ów Libijczyk uznawany jest za jednego z najważniejszych handlarzy ludźmi w tamtym rejonie. Na codzień „Bija” jest… kapitanem kutra libijskiej straży przybrzeżnej.

Włochy: Nowy rząd wpuścił statek z uratowanymi migrantami

Statek „Ocean Viking”, który pod norweską banderą pływa dla niemieckiej organizacji humanitarnych „SOS Mediterranée” oraz „Lekarze bez Granic”, otrzymał zgodę na wejście do portu na włoskiej wyspie Lampedusa. Na pokładzie znajdowało się 82 uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów. Poprzedni włoski …