Nowy wicepremier Włoch: „Koniec z Sycylią jako obozem dla uchodźców”

Matteo Salvini, lider Ligi Północnej, źródło Flickr

Matteo Salvini, lider Ligi Północnej, źródło: Flickr/© European Union 2017 - European Parliament

Matteo Salvini – lider współtworzącej nowy włoski koalicyjny rząd Ligi Północnej i jednocześnie nowy wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych – odwiedził Katanię na Sycylii. Zapowiedział tam zmianę polityki migracyjnej Włoch.

 

Nowy włoski rząd, stworzony przez populistyczno-liberalny Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) oraz antyimigrancką i antyunijną Ligę Północną, został zaprzysiężony w ubiegłym tygodniu. Na jego czele stanął bliski M5S ekonomista Giuseppe Conte. Stało się to możliwe, gdy obie partie zrezygnowały z forsowania na ministra finansów przeciwnego dalszej włoskiej obecności w strefie euro Paolo Savony. W związku z tym z misji tworzenia rządu technicznego zrezygnował bliski prezydentowi Sergio Mattarelli inny ekonomista Carlo Cottarelli.

W nowym rządzie lider M5S Luigi di Maio objął tekę ministra rozwoju gospodarczego, pracy i polityki społecznej, zaś Matteo Salvini stanął na czele MSW. Obaj zostali także wicepremierami.

Salvini na Sycylii

W pierwszą podróż jako minister spraw wewnętrznych Salvini udał się do Katanii. Już wcześniej podczas wiecu na północy kraju zapowiadał, że „dobre czasy dla nielegalnych imigrantów się skończyły i czas, aby pakowali oni walizki”. Na Sycylii obiecywał jednak, że nowa włoska polityka migracyjna nie będzie „polityką twardej linii, ale polityką rozsądku”. „Nie będę się biernie przyglądał zawijaniu kolejnych statków z migrantami. Koniec z Sycylią jako obozem dla uchodźców” – oświadczył Salvini, a potem doprecyzował, że chodzi mu nie o zawracanie łodzi z uchodźcami i migrantami już u brzegów Włoch, ale o to, by w ogóle nie dopuszczać do ich wypływania w morze, na przykład dzięki umowom i współpracy z krajami pochodzenia migrantów lub krajami, do których najpierw trafiają uchodźcy.

Jak podkreślał Salvini, trzeba powstrzymać przemytników ludzi przed organizowaniem rejsów ku brzegom Europy, ponieważ „życie ludzkie jest święte”. „Życie ludzkie ratuje się, nie dopuszczając do odpływania łodzi śmierci, które są biznesem dla niektórych, a nieszczęściem dla reszty świata. Dziś Morze Śródziemne to cmentarz. Zrobię wszystko, by nie dopuścić do tego, by ci zdesperowani ludzie wyruszali w drogę myśląc, że we Włoszech jest złoto, podczas gdy nie ma tu pracy nawet dla Włochów” – mówił nowy szef włoskiego MSW. Zapowiedział, że władze w Rzymie chcą współpracować w kwestii rozwiązania problemów migracyjnych z wieloma instytucjami międzynarodowymi. Dodał też, że konieczne są zmiany w tym, jak funkcjonuje we Włoszech finansowanie działania służb migracyjnych. „Odkryłem, że koszt pomocy dla osób ubiegających się o azyl jest najwyższy w Europie, a czas wydania decyzji najdłuższy” – powiedział Salvini.

Premierem Włoch jednak Giuseppe Conte?

Najprawdopodobniej na czele nowego włoskiego rządu stanie jednak profesor prawa Giuseppe Conte. Tym razem jednak prezydent Sergio Mattarella otrzymał od niego listę ministrów już wczoraj (31 maja), w czasie desygnowania go na premiera.

Kontrowersyjna umowa Włoch z Libią

Według danych włoskiego rządu w bieżącym roku do brzegów Włoch dotarło nielegalnie już 13,5 tys. nowych osób. Większość z nich złożyła wnioski o przyznanie im azylu. Liczba nowych migrantów, jacy docierają do Włoch drogą morską spadła mocno od lata ubiegłego roku, gdy poprzedni włoski rząd podpisał budzącą powszechne kontrowersje umowę z władzami Libii. Na jej mocy libijska straż przybrzeżna zawraca statki przemytników ludzi krótko po tym, jak odbiją od afrykańskich brzegów. Zatrzymane na pokładzie osoby trafiają potem do specjalnych ośrodków. W zamian za to Włochy szkolą i finansują libijskie służby graniczne.

Kilka miesięcy temu dziennikarskie śledztwo ujawniło jednak, że w libijskich ośrodkach na porządku dziennym jest znęcanie się nad zatrzymanymi uchodźcami i migrantami, okradanie ich, wykorzystywanie seksualne, a nawet sprzedawanie ich jako niewolników. Unia Europejska zobowiązała się więc do lepszego nadzorowania libijskich ośrodków. Organizacje humanitarne (np. Lekarze Bez Granic czy Amnesty International) alarmują jednak, że w Libii niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Amnesty International: UE współwinna torturowaniu uchodźców i migrantów w Libii

Międzynarodowa organizacja obrońców praw człowieka oskarżyła rządy państw członkowskich UE o to, że są świadomie współwinne dramatowi uchodźców i migrantów, którzy trafili do libijskich ośrodków. Według raportu AI część unijnego wsparcia finansowego dla Libii ma bowiem trafiać także do prorządowych …