Włochy: Ucieczki imigrantów z kwarantanny. MSZ apeluje o przestrzeganie zasad

Minister spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio [Twitter, @luigidimaio]

Minister spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio [Twitter, @luigidimaio]

Sytuacja migracyjna we Włoszech staje się coraz poważniejsza. Na Sycylię przybywają kolejne łodzie z imigrantami. W ostatnich dniach z ośrodkach z Porto Empedocle i Caltanisetcie na Sycylii uciekły dziesiątki imigrantów poddanych kwarantannie w związku z epidemią koronawirusa.

 

 

Policji udało się już odnaleźć większość osób zbiegłych z ośrodków. Wciąż trwają poszukiwania pozostałych imigrantów. Burmistrz Caltanisetty Roberto Gambino zapowiedział wystąpienie do ministerstwa spraw wewnętrznym z listem informującym o tym, że tamtejszy ośrodek nie spełnia warunków, by służyć jako miejsce izolacji dla przebywających osób.

Również gubernator Sycylii Nello Musumeci, zaniepokojony drastycznie rosnącą imigracją oraz coraz częstszymi przypadkami ucieczek z ośrodków dla migrantów, zwrócił się do rządu o podjęcie stosownych działań. Jednocześnie zarzucił rządzącym ignorancję w stosunku do regionu. „Domagam się szacunku dla Sycylii, która nie może być traktowana jak kolonia”, oświadczył.

Włochy: Koronawirus już niegroźny? Kiedy początek nowego roku szkolnego?

Włochy wychodzą z pandemii koronawirusa. Rząd planuje już otwarcie szkół, jednak pomimo poprawy sytuacji epidemiologicznej władze stołecznego regionu Lacjum dają mieszkańcom następującą alternatywę: noszenie masek ochronnych w miejscach publicznych lub zakaz opuszczania domów.

Wojsko będzie pilnować ośrodków

Po rozmowie telefonicznej z Musumecim minister spraw wewnętrznych Luciana Lamorgese zadecydowała o przesiedleniu części migrantów z sycylijskich obozów. Jak powiedziała, do środy 520 z nich zostanie przemieszczonych w inne miejsca. Lamorgese zapowiedziała także wysłanie wojska na tereny ośrodków dla migrantów w celu zapobiegania kolejnym ucieczkom.

Jak wyjaśniał włoski minister spraw zagranicznych Luigi Di Maio, restrykcyjne działania służb wobec zobowiązanych do kwarantanny imigrantów są konieczne, by zapobiec ponownemu wzrostowi zakażeń koronawirusem na terenie kraju. „Nie chodzi o kwestie ideologiczne czy polityczne, a o coś prostszego: bezpieczeństwo każdego z nas”. Przypomniał o wysiłkach, jakie kosztowała Włochy walka z epidemią i o tysiącach zmarłych na skutek zakażenia.

Minister podkreślił, że aby nie dopuścić do powrotu do stanu sprzed kilku miesięcy, wszyscy muszą stosować się do zasad, a zwłaszcza obowiązku kwarantanny. Jak zaznaczył, przepisy obowiązują wszystkich przebywających na terytorium kraju. „To kwestia zdrowia publicznego. Wirus nie zniknął. Obywatele włoscy, tak jak ja, (…) muszą nadal przestrzegać zasad, które sami ustanowiliśmy, i to samo dotyczy turystów oraz osób uprawnionych do ochrony międzynarodowej”, stwierdził Di Maio, dziękując jednocześnie służbom i resortowi spraw wewnętrznych za podjęcie sprawnych działań w sprawie ucieczek imigrantów z ośrodków.

Włochy: Czy nielegalni migranci będą mogli pracować w rolnictwie?

We włoskim parlamencie osiągnięto kompromis w sprawie ustawy zezwalającej na czasowe podjęcie przez nielegalnych imigrantów legalnej pracy w sektorze rolnym.

Imigracja do Europy ponownie wzrasta

Liczba imigrantów przybywających na włoskie wybrzeże z krajów Afryki Północnej rośnie w szybkim tempie. Większość ośrodków dla uchodźców jest przepełniona. W szczególnie trudnej sytuacji znajduje się obecnie Lampedusa, gdzie tylko w ostatni weekend zarejestrowano ponad 900 nowych przybyszów. Lokalne władze apelują o wsparcie. „Wyspa jest oblężona przez imigrantów”, mówi burmistrz Lampedusy Salvatore Martello. Grozi nam kryzys humanitarny i zapaść ekonomiczna. Potrzebujemy natychmiastowej pomocy”, nawołuje.

Prawie połowa uciekinierów pochodzi z Tunezji. We wtorek (28 lipca) minister Luciana Lamorgese udała się z wizytą do Tunisu, gdzie rozmawiała o sytuacji politycznej i gospodarczej tego kraju z prezydentem Kaisem Saiedem oraz z nowym premierem (do niedawna ministrem spraw wewnętrznym), Hichem Mechichi.

We wtorek włoskie media poinformowały o 11 migrantach, którzy dotarli na Lampedusę przebrani za turystów. Maltańskie służby uratowały natomiast grupę 95 osób z tonącego pontonu. Zostali oni bezpiecznie przetransportowani na Maltę i umieszczeni w bazie wojskowej w pobliżu Valletty. U co najmniej dwóch trzecich z nich potwierdzono koronawirusa.