Włochy: Kapitan „Sea Watch-3” na wolności

Carola Rackete, źródło: Twitter/Sea-Watch International (@seawatch_intl)

Włoski sąd oczyścił z zarzutów kapitan statku należącego do holenderskiej organizacji humanitarnej Sea Watch. Statek złamał zakaz wydany przez władze w Rzymie i wpłynął do jednego z portów we Włoszech, aby wysadzić na ląd 40 wyłowionych z Morza Śródziemnego migrantów.

 

Statkiem „Sea Watch-3” dowodziła 31-letnia Niemka Carola Rackete. Gdy kierowany przez nią okręt wpłynął do portu na włoskiej wyspie Lampedusa, została wraz z całą załogą zatrzymana przez policję. Większość z marynarzy została krótko potem wypuszczona, ale Rackete trafiła do aresztu domowego.

Niemieckiej kapitan postawiono kilka zarzutów. Pierwszy dotyczył złamania morskich przepisów i narażenia na niebezpieczeństwo załogi kutra włoskiej Gwardii Finansowej, który próbował powstrzymać „Sea Watch-3” przed wejściem do portu. Za wykonane manewry Rackete groziło nawet 10 lat więzienia. Drugi zarzut to „pomoc w nielegalnej imigracji”.

Władze w Rzymie uważają bowiem, że niemiecka kapitan popełniła przestępstwo, ponieważ podjęła z wody 42 migrantów jeszcze na libijskich wodach terytorialnych. Zgodnie z prawem morskim powinna ich dostarczyć do „najbliższego bezpiecznego portu”. Najbliżej były właśnie porty libijskie. Ale organizacje humanitarne nie uznają jednak portów libijskich za „bezpieczne”, ponieważ dostarczeni tam migranci trafiają do owianych złą sławą ośrodków migracyjnych, w których często dochodzi do przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej.

Włoskie władze zgodziły się jednak przyjąć tylko dwie osoby na ląd – kobietę w ciąży i dziecko.

Włochy zamknęły granicę ze Słowenią

Od dziś (1 lipca) granica między Włochami a Słowenią jest stale patrolowana, a przekraczające ją osoby muszą się wylegitymować. Choć oba kraje należą do Strefy Schengen na 232 kilometrowym odcinku granicznym pojawią się wspólne patrole. Wszystko ma związek z nasileniem …

Sędzia: Rackete działała, bo ratowała ludzi

Sąd w Agrigento na Sycylii oczyścił na razie Rackete z pierwszego zarzutu. Sędzia stwierdził bowiem, że działała ona w zgodzie z prawem, ponieważ „ratowała ludzi”. Pasażerowie statku, wyczerpani długim czekaniem na zgodę na wejście do portu wymagali bowiem pomocy medycznej. „Rozporządzenie zabraniające statkom z inną niż włoska banderą przywozić migrantów na ląd nie dotyczy sytuacji, w której istnieje zagrożenie dla życia” – uznał sąd i odrzucił postawiony Rackete zarzut „niebezpiecznego manewru na morzu”.

Sędzia nakazał natychmiastowe wypuszczenie niemieckiej kapitan z aresztu domowego, ale nie może ona na razie opuścić Włoch. 9 lipca znów stanie przed sądem. Tym razem w sprawie oskarżenia o „pomoc w nielegalnej imigracji”. Grozi jej za to do 3 lat więzienia.

Wicepremier Włoch i jednocześnie minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini, który wydał rozporządzenie o zamknięciu włoskich portów, był wściekły na decyzję sędziów. Już wcześniej nazwał bowiem działanie niemieckiej kapitan „aktem wrogości wobec włoskiego państwa.” „Oczekiwałem ze strony wymiaru sprawiedliwości surowej kary wobec kogoś, kto zagroził życiu włoskich żołnierzy. Najwyraźniej myliłem się” – napisał na Twitterze.

Rackete w ukryciu w obawie przed pogróżkami

Carolę Rackete wzięli natomiast w obronę politycy włoskiej centrolewicy, a także część włoskich intelektualistów i artystów. Zaniepokojenie jej losem wyraziły też rządy Francji i Niemiec. W internecie ruszyła kampania fundraisingowa w celu sfinansowania pomocy prawnej dla Rackete. Ale organizacja Sea Watch poinformowała już, że wszystkie te pieniądze przeznaczy na pomoc uchodźcom i migrantom uratowanym na morzu.

Sama Rackete została przez swoją organizację ukryta w „bezpiecznym miejscu”. Otrzymała bowiem serię pogróżek od osób przeciwnych przywożeniu do Włoch wyłowionych z Morza Śródziemnego migrantów. „Odczuła ulgę po decyzji sądu, którą postrzegam jako wyraz wielkiej solidarności z ludźmi, także z uchodźcami, migrantami czy osobami szukającymi azylu i jednocześnie jako wyraz sprzeciwu wobec kryminalizacji pomagania ludziom” – napisała Rackete w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze.

Wiele wskazuje na to, że Rackete zostanie ostatecznie deportowana z Włoch. Stanie się to jednak dopiero po tym jak 9 lipca ponownie stanie przed sądem.