Wicepremier Włoch projektuje z Orbanem nową Europę

Spotkanie należy traktować jako początek budowy szerszego sojuszu eurosceptyków przed majowymi wyborami do europarlamentu.

Spotkanie należy traktować jako początek budowy szerszego sojuszu eurosceptyków przed majowymi wyborami do europarlamentu. [Luca Bruno / AP Photo]

Włoski rząd jest podzielony w sprawie polityki wobec imigrantów. Podczas gdy w Rzymie premier Giuseppe Conte zachęca premiera Czech Andreja Babisza do przyjęcia choć kilku imigrantów, wicepremier Matteo Salvini spotyka się z premierem Węgier Viktorem Orbanem, by dyskutować o tym, jak „wspólnie bronić granic Europy”.

 

Niemal do samego końca nie było jasne, w jakim charakterze Salvini będzie podejmował węgierskiego premiera: jako włoski wicepremier czy jako lider Ligi – partii współtworzącej rząd. Dopiero nacisk ze strony koalicjanta Ligi – Ruchu 5 Gwiazd – spowodował, że wydarzenie nie miało oficjalnej oprawy i poza Salvinim Orban nie spotkał się z żadnym przedstawicielem włoskiego rządu. Szefowie klubów parlamentarnych Ruchu przed spotkaniem z premierem Węgier wystosowali wręcz notę, w której zastrzegli, że będzie ono miało „charakter wyłącznie polityczny, a więc nie instytucjonalny czy rządowy”.

Ale i tak trwająca godzinę wtorkowa wizyta Orbana przesłoniła wcześniejsze o parę godzin spotkanie premiera Giuseppe Contego z jego czeskim odpowiednikiem Andrejem Babiszem. Podczas gdy Conte bezskutecznie namawiał Babisza do przyjęcia choć kilku imigrantów, Salvini triumfalnie obwieszczał solidarność z antyimigracyjną polityką Orbana. Taki był zresztą cel Salviniego: pokazać, kto naprawdę rządzi w Italii.

KE negocjuje ws. migrantów z włoskiego statku

Od czterech dni u wybrzeży włoskiej wyspy Lampedusa czeka statek włoskiej straży przybrzeżnej ze 177 migrantami na pokładzie, których uratowano na Morzu Śródziemnym. Komisja Europejska szuka państw członkowskich, które zechcą ich przyjąć. Poprosiły o to Włochy, które migrantów nie zamierzają …

Nie bez powodu Salvini jako miejsce spotkania wybrał nie siedzibę partii, lecz podległej mu jako ministrowi spraw wewnętrznych mediolańskiej prefektury, a na tabliczce na jego stole widniał napis: „wicepremier i minister spraw wewnętrznych”.

Salvini nigdy nie krył chęci wyjścia z Unii Europejskiej i spotkanie z Orbanem należy rozumieć jako początek budowy szerszego sojuszu eurosceptyków przed majowymi wyborami do europarlamentu. Chodziło też o wskazanie Europie nowego kierunku polityki wobec obcych, której Salvini uczy się od Orbana.
Bruksela, Niemcy, Francuzi i Hiszpanie mówią, że należy jak najlepiej administrować imigracją. My jesteśmy w opozycji: mówimy, że celem jest jej powstrzymanie – oznajmił podczas konferencji prasowej Orban po rozmowach. – W tej kwestii mówimy z Salvinim jednym głosem.

Węgierski sposób na imigrację

Recepta Orbana to drut kolczasty, który w 2015 r. rozciągnął wzdłuż granicy z Serbią i Chorwacją, blaszaki dla „nielegalnych” i prawo zakazujące udzielania pomocy obcym. „Rozwiązania” populistów na całym świecie są szalenie proste. Gdy niedawno do Australii dotarła łódka z imigrantami – pierwsza od czterech lat – a australijska policja natychmiast ich zaaresztowała, Salvini zapiał z zachwytu na Twitterze: „To model, do którego zmierzam! Niech żyje cywilizowana i poważna Australia”.

Włoskiemu ministrowi spraw wewnętrznych i wicepremierowi nie przeszkadza to, że właśnie z powodu drutu Orbana główna fala imigrantów, podążających wcześniej szlakiem bałkańskim, skierowała się ku Włochom i Grecji. Albo że odmowa przyjęcia przez Węgry choćby garstki uchodźców oznacza, że to włoskie państwo – jako państwo pierwszego kontaktu – musi się nimi opiekować. Tak stanowi traktat dubliński, na którego zmianę Liga Salviniego zresztą się nie zgodziła.

Włochy grożą zawetowaniem nowej unijnej perspektywy budżetowej z powodu migrantów

Włoski wicepremier i jednocześnie minister rozwoju gospodarczego Luigi di Maio zagroził Brukseli zawetowaniem przez władze w Rzymie negocjacji nad kształtem nowej siedmioletniej perspektywy budżetowej na lata 2021-2027. W ten sposób Włochy chcą wymusić zmiany w unijnej polityce migracyjnej. W tle …

Jak się wydaje, Salvini gotów jest nadal zmagać się samotnie z problemem imigrantów. W zamian Orban pozwala mu śnić w przeddzień europejskich wyborów (wiosna 2019) o większym projekcie – sojuszu wrogich UE ugrupowań.

– Historyczny zwrot dla Europy jest blisko – powiedział po spotkaniu lider Ligi. – Razem z Viktorem, każdy z nas na swoim polu, pracujemy nad sojuszem, który wyłączy socjalistów.

Partia Orbana, Fidesz, należy (tak jak np. CDU Angeli Merkel czy Platforma Obywatelska) do Europejskiej Partii Ludowej, największej w europarlamencie. Dla Orbana jest to wygodne: kiedy chce, może uchodzić za „Europejczyka” i polityka umiarkowanego. Liga jest zaś częścią skrajnie prawicowej, antyeuropejskiej Europy Narodów i Wartości. Salvini słusznie uważa, że miejsce Orbana jest właśnie tam, choć na razie „nie pozwala sobie pytać Orbana o plany na przyszłość”. Orban zaś ostrożnie dodaje: – To, jakie sojusze powstaną, będzie wiadomo dopiero po wyborach.

Salvini oświadczył również dziennikarzom, że wspólnie z Orbanem będą dążyć do zmiany traktatów europejskich, „nie tylko dotyczących imigracji”, a od prezydenta Francji Emmanuela Macrona, którego i Salvini, i Orban postrzegają jako wroga, zażądał otwarcia granic dla uchodźców (czego nie żąda od Orbana).

Włoska koalicja podzielona

Liga oraz Ruch 5 Gwiazd zwycięstwo w wyborach zawdzięczały ekonomicznym obietnicom bez pokrycia, sianiu nienawiści do imigrantów i niechęci do Unii Europejskiej. Liga, odkąd niespełna pięć lat temu jej przywództwo objął Salvini, stała się ideologicznym monolitem: od utopijnych planów utworzenia autonomicznej Republiki Północnej przeszła na przemawiający do większej liczby wyborców nacjonalizm i coraz bardziej faszyzującą politykę. Jej przejawem były pogardliwe wypowiedzi Salviniego jako szefa partii na temat cudzoziemców. Dzisiaj świadczą o niej decyzje Salviniego – ministra zakazującego wpływania do włoskich portów już nie tylko statków organizacji pomocowych, ale i własnych okrętów z imigrantami rozbitkami.

– Węgry już pokazały, że można obronić granice na stałym lądzie – komentuje szef MSZ Péter Szijjártó, używając militarnego słownictwa, jakby toczyła się jakaś wojna, w której stroną zaatakowaną są Węgry. – Australia i Włochy pokazują, że da się obronić również granice morskie.

– Matteo to mój bohater. Udowadnia, że imigrantów można zatrzymać również na morzu – mówił Orban po spotkaniu z Salvinim. – Nie cofajcie się, nie przestawajcie bronić granic Europy.

Włochy: Wicepremier objęty śledztwem w związku z zatrzymaniem migrantów na statku

Sycylijska prokuratura wszczęła śledztwo w związku z zablokowaniem wiozącego uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów i należącego do Straży Przybrzeżnej statku „Diciotti”. Jednostka najpierw czekała na morzu, a potem w porcie w Katanii. Możliwe zarzuty dla Matteo Salviniego to nielegalne aresztowanie i …

Tymczasem przynajmniej część polityków koalicyjnego Ruchu 5 Gwiazd odcina się od antyimigranckiej kampanii Salviniego.

Należący do Ruchu przewodniczący Izby Deputowanych we włoskim parlamencie Roberto Fico obawia się, że Salviniemu chodzi o „sparaliżowanie Europy i naśladowanie Orbana i krajów Grupy Wyszehradzkiej”. Fico już kilkakrotnie wzywał Orbana, żeby zgodził się na politykę relokacji uchodźców.

– Włochy Orbana wznoszą płoty z drutu kolczastego i nie zgadzają się na relokację uchodźców – oświadczył Luigi Di Maio, lider Ruchu, w wywiadzie dla „La Stampy”. – Moim zdaniem ten, kto nie uczestniczy w relokacji, nie ma prawa do funduszy europejskich.

Ruch 5 Gwiazd znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji. Okazał się mniej przekonujący od Salviniego w sianiu nienawiści do obcych (ten sam Di Maio w zeszłym roku grzmiał o „morskich taksówkach” dla imigrantów i politykach zarabiających krocie na handlu żywym towarem). Z drugiej strony oświadczenie Di Maio niczym nie różni się od opinii poprzednich centrolewicowych premierów, Matteo Renziego i Paolo Gentiloniego, których ostro krytykował za pomaganie imigrantom. Brak spójnej polityki, nie mówiąc o jakiejkolwiek szerszej wizji, sprawia, że w sondażach Liga dogania 5 Gwiazd (które w wyborach zgarnęły dwa razy więcej głosów niż partia Salviniego).

Brak reakcji premiera Contego na spotkanie Salviniego z Orbanem za jego plecami skomentował ostro pisarz Roberto Saviano: – Adwokat Conte nic nie znaczy. Nie każdy ma tyle godności, by powiedzieć: „Wystarczy, nie mogę być marionetką”.

Tymczasem, podczas spotkania Salviniego z Orbanem, kilkanaście tysięcy Włochów manifestowało w centrum Mediolanu pod hasłem „Europa bez murów”.

Salvini oskarżony o bezprawne więzienie imigrantów

Tymczasem włoska prokuratura wszczęła śledztwo przeciw Salviniemu za „bezprawne uwięzienie, nadużycie stanowiska i nielegalne aresztowanie” imigrantów na okręcie włoskiej marynarki „Diciotto”.

Nowe hasło włoskiej Ligi: "Przede wszystkim Włosi"

Kolejni imigranci oczekują na pokładzie włoskiego statku końca gehenny przeprawy przez Morze Śródziemne. Matteo Salvini uzależnia ich zejście na ląd od zgody innych państw na ich przyjęcie.
 
Odkąd Matteo Salvini w czerwcu został wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych, spośród okrętów organizacji …

50 uciekinierów, pochodzących w większości z ogarniętej wojną domową Somalii i rządzonej przez wojskową dyktaturę Erytrei, włoski rząd przez tydzień przetrzymywał niczym zakładników na pokładzie statku. Nie pozwolono im zejść na ląd. Uchodźcy, stłoczeni jak śledzie, w nocy marzli, a w dzień prażyli się w 40-stopniowym upale. Mieli do dyspozycji dwie łazienki. Wszyscy mieli ślady po torturach, które przeszli podczas tułaczki ku Morzu Śródziemnemu. Erytrejki były gwałcone w Libii, którą Salvini chciałby uznać za „bezpieczny port”, dokąd można by „odpychać” imigrantów. To przed nimi minister Salvini bronił „granic Europy”. Zaś niemający żadnego wpływu na decyzje swojego ministra premier Conte (bezpartyjny) bezmyślnie powtarzał, że „wszyscy mają się dobrze”. Ostatecznie większość uchodźców wylądowała na włoskiej ziemi dzięki interwencji Kościoła. Także Albania i Irlandia zadeklarowały przyjęcie 40 z nich.

– Nasi europejscy partnerzy patrzą na nas ze zdumieniem: włoski okręt, stojący we włoskim porcie i zablokowany przez włoskiego ministra – komentowała Emma Bonino, była minister spraw zagranicznych, żywa legenda walki o prawa człowieka. – Najmniej ważne są życie i nadzieje 150 osób, których jedyną winą jest to, że urodziły się w trudnych państwach i mają inny kolor skóry. To już nie jest polityka, tylko deklaracje Salviniego godne gbura z peryferii, a nie ministra.

Według analizy Instytutu Cattaneo z Bolonii przeciętny Włoch jest przekonany, że liczba imigrantów w Italii sięga 25 proc., podczas gdy jest ich w rzeczywistości 10 proc., a biorąc pod uwagę tych spoza UE – zaledwie 7 proc. Rozdźwięk między rzeczywistością a wyobrażeniami obywateli jest we Włoszech większy niż w jakimkolwiek innym kraju UE. Podobnie jak wskaźnik wrogości wobec obcych.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa medialnego EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.

Background