Węgry: Dożywocie dla przemytników ludzi za śmierć 71 uchodźców

Ciężarówki na autostradzie, źródło: Flickr/European Roads (CC BY-NC-SA 2.0)

Ciężarówki na autostradzie, źródło: Flickr/European Roads (CC BY-NC-SA 2.0)

Czterech przemytników ludzi zostało przez węgierski sąd skazanych na dożywotnie więzienie za to, że przewożąc w 2015 r. grupę uchodźców, doprowadzili wszystkich do okrutnej śmierci. Ofiary udusiły się zamknięte w pace ciężarówki. Przemytnicy nie tylko nie udzielili ludziom pomocy, ale także porzucili potem samochód na autostradzie w Austrii.

 

Do zdarzenia doszło w sierpniu 2015 r. w szczycie kryzysu migracyjnego, gdy tysiące ludzi ciągnęły z ogarniętego wojnami Bliskiego Wschodu do Europy. Najczęściej podróżowali tzw. szlakiem bałkańskim przez Turcję, Grecję, kraje byłej Jugosławii i Węgry do Austrii, Niemiec i państw skandynawskich. Gdy kolejne kraje członkowskie UE zamykały przed nimi swoje granice, część z nich płaciła za pomoc w zorganizowaniu podróży przemytnikom ludzi.

Dramat w ładowni ciężarówki-chłodni

Dla 71 osób – głównie Syryjczyków, Irakijczyków i Afgańczyków – taka podróż skończyła się tragicznie. 27 sierpnia 2015 r. ciała 59 mężczyzn, 8 kobiet i 4 dzieci (w tym jedno niemowlę) znaleziono zamknięte w ciężarówce porzuconej przy autostradzie w Austrii. Wszyscy zmarli 2 dni wcześniej, a ich zwłoki zaczynały się już w upale rozkładać.

Okazało się, że przemytnicy ludzi porzucili samochód, gdy okazało się, że przewożeni ludzie nie żyją. Ponieważ samochód miał węgierskie tablice rejestracyjne, w śledztwo włączono także policję z Węgier. Ustalono, że za zakończoną tragicznie próbą przemytu stał gang kierowany przez pochodzącego z Afganistanu 31-letniego Samsura Lahu, a nieudany przerzut ludzi przeprowadzany był przez 3 Bułgarów.

Dwóch z nich znajdowało się w feralnej ciężarówce. Jej pasażerowie zaczęli się dusić krótko po tym jak ruszyła ona z Węgier. Gdy część z nich zaczęła mdleć, pozostali próbowali zaalarmować kierowcę oraz jego wspólnika. Ci jednak zignorowali dramatyczne krzyki i walenie w ściany pojazdu. Kontynuowali podróż, nerwowo konsultując się telefonicznie z szefem gangu oraz trzecim Bułgarem. Kiedy zorientowali się, że przewożeni przez nich ludzie umarli, jeszcze przez jakiś czas kontynuowali jazdę, po czym porzucili pojazd już na terytorium Austrii niedaleko miasteczka Parndorf.

Węgry: Wyrok ws. śmierci uchodźców, którzy udusili się w zamkniętej ciężarówce

Na 25 lat więzienia skazał węgierski sąd czterech mężczyzn, którzy stali za nieudaną próbą przemytu 71 osób z Węgier do Austrii. Uchodźcy, którzy podróżowali zamknięci w kontenerze ciężarówki, nie przeżyli podróży.
 
Ta sprawa wstrząsnęła Europą w sierpniu 2015 r. Do Unii …

Apelacja podwyższyła wyroki

Czworo oskarżonych mężczyzn usłyszało już wyrok w swojej sprawie w czerwcu ubiegłego roku. Skazano ich wtedy na karę 25 lat więzienia. Jednak prokuratura odwołała się od tego wyroku, twierdząc, że wyrok jest zbyt łagodny. Zdaniem śledczych oskarżeni zdawali sobie sprawę z tego, że stłoczenie w upalny letni dzień dużej grupy ludzi w małej ciężarówce chłodni do przewozu mięsa drobiowego, może skończyć się ich śmiercią. Natomiast gdy uchodźcy alarmowali już o swoim dramatycznym położeniu, oskarżeni nie udzielili im pomocy, choć mogli łatwo otworzyć z zewnątrz ładownię. Nie zrobili tego, ponieważ obawiali się aresztowania.

Mężczyźni próbowali dowodzić, że całe zdarzenie było wypadkiem, a osoby obecne w kokpicie ciężarówki nie miały pojęcia, że dzieje się coś złego. Potem, gdy zorientowały się, że ludzie w ładowni nie żyją, spanikowały. Śledczy jednak przedstawili dowody wskazujące, że było inaczej, a oskarżeni świadomie zlekceważyli dramatyczną sytuację.

Niemal dokładnie rok po tamtym orzeczeniu sąd apelacyjny w mieście Szeged przychylił się do wniosku prokuratury i podwyższył skazanym kary. Troje z nich – Afgańczyk oraz dwóch Bułgarów – otrzymali kary dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia, zaś czwarty mężczyzna dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 30 latach.

Śledczy ustalili bowiem, że byli oni częścią większej i świetnie zorganizowanej grupy, która tylko od lutego do sierpnia 2015 r. przerzuciła nielegalnie przez granicę prawie 1,2 tys, osób, inkasując od każdej z nich przynajmniej 1,5 tys. euro. Zdarzało się jednak, że brali nawet po 3,5 tys. euro. Gang dysponował 15 ciężarówkami, które regularnie kursowały na trasie Węgry-Austria. W sumie zarobili ponad 300 tys. euro.

Coraz więcej osób ubiega się o azyl w UE

Po raz pierwszy od 2015 r., czyli od szczytu kryzysu migracyjnego związanego z wojnami na Bliskim Wschodzie liczba osób składających na terenie UE wniosek o status uchodźcy wzrosła. Tym razem jednak chodzi o azylantów z Ameryki Południowej oraz Bałkanów Zachodnich.