Węgry chcą „etnicznej jednorodności”

Orbán Viktor; FAYMANN, Werner

Premier Węgier Viktor Orbán// Źródło: Werner Faymann via Kancelaria Premiera Węgier

Premier Węgier Viktor Orbán zaostrza swoją antyimigrancką retorykę. Stwierdził, że chce, by jego kraj był „jednorodny etnicznie” i wyraził swój sprzeciw wobec sprowadzaniu pracowników z zagranicy, by uporać się z niedoborami na rynku pracy.

 

Wczoraj (28 lutego) premier Węgier Viktor Orbán stwierdził, że poprawa konkurencyjności nie jest jedynym sposobem na wsparcie wzrostu gospodarczego. Uznał, że konieczne jest „podnoszenie wartości ojczyzny”.

Jednorodność Węgier

„Jak tego dokonać? Po pierwsze, przez zachowanie jednorodności etnicznej. Teraz można już mówić takie rzeczy, za które w poprzednich latach można było stracić głowę, jako że życie dowiodło, że zbyt duże mieszanie się narodowości prowadzi do problemów” – tłumaczył węgierski premier.

W spisie powszechnym z 2011 r. z 10 mln mieszkańców na Węgrzech, 15 proc. respondentów (prawie 1,5 mln osób) odmówiło podania swojej narodowości. Z tych, którzy ją podali, 98 proc. jako swoją narodowość podało narodowość węgierską. Dalsze 3,2 proc. (można było podać więcej niż jedną odpowiedź) podało narodowość romską, 1,9 proc. – niemiecką. Poniżej 0,5 proc. było m.in. Słowaków, Rumunów i Chorwatów. Według różnych szacunków, rzeczywista liczba osób z mniejszości etnicznych na Węgrzech mieści się w przedziale 1,5-2 mln, z czego samych Romów jest ok. 1 mln, czyli 10 proc. ludności kraju.

>> Czytaj więcej o Romach w Europie

W zeszłym roku (2016 r.) węgierski sekretarz stanu ds. polityki narodowej Árpád János Potápi podkreślił, że Węgry „chcą wspierać mozaikę etniczną w kraju”. Budapeszt chce „integrować” mniejszości etniczne ze społeczeństwem, ale nie „asymilować”, jako że „jeżeli potrafimy docenić nasze mniejszości, to możemy osiągnąć niesamowite wyniki – razem” – tłumaczył Potápi.

Przeciw imigrantom

Słowa Orbána wymierzone były jednak nie w mniejszości w kraju, a w potencjalnych imigrantów. Premier przyznał, że Węgry są teraz zróżnicowane etnicznie, ale „ta różnorodność mieści się w pewnym etnicznym przedziale, we wspólnej cywilizacji”. Ostrzegł przy tym, że imigranci z innych kultur mogliby tworzyć własne „równoległe społeczeństwa”, niezintegrowane z resztą Węgier.

Ta wypowiedź wpasowała się w poniedziałkowe (27 lutego) rozpoczęcie budowy drugiego ogrodzenia na granicy z Serbią. Ma ono, zgodnie z planami Budapesztu, stanowić dodatkowe zabezpieczenie przed uchodźcami i imigrantami podążającymi bałkańskim szlakiem z Turcji przez Bałkany do Europy Zachodniej i Północnej.

>> Czytaj więcej o ogrodzeniach na węgiersko-serbskiej granicy

Problemy pracodawców

Słowa Orbána mogą jednak zaniepokoić pracodawców. Węgry mają jedną z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej – w listopadzie 2016 r. wynosiła 4,5 proc. (Węgry nie dostarczyły Eurostatowi nowszych danych) – a niektóre branże odczuwają poważne braki kadrowe.

Odpowiedzią mogłoby być sprowadzanie pracowników z zagranicy, ale premier przestrzegał przed takim rozwiązaniem. „Nie chciałbym, by kraj podążał w stronę sytuacji, w której pracownikami niewykwalifikowanymi byliby wyłącznie cudzoziemcy, stwierdził i dodał, że „sami musimy napędzać nasz kraj, od czyszczenia toalet po fizykę jądrową”.