Unijne (nie)porozumienie ws. uchodźców

Angela Merkel, źródło Flickr

Angela Merkel, źródło Flickr/EU2017EE - Estonian Presidency

Kanclerz Niemiec Angela Merkel poinformowała po zeszłotygodniowym szczycie UE, że 14 państw członkowskich, w tym Polska, Czechy i Węgry, zgodziło się przyjąć u siebie osoby ubiegające się o azyl w Niemczech. Tymczasem te trzy kraje zaprzeczyły, by doszło do takiego porozumienia, a szef niemieckiego MSW i koalicyjnej partii CSU Horst Seehofer postanowił zrezygnować z obu funkcji.

 

Angela Merkel przewodniczy Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), która wraz z bawarską Unią Chrześcijańsko-Społeczną (CSU) i socjaldemokratyczną SPD tworzy w Niemczech koalicję rządową.

List kanclerz Merkel do koalicjantów

Z listu Angeli Merkel wysłanego do szefów partii koalicyjnych (SPD i CSU) po zakończeniu obrad Rady Europejskiej w Brukseli wynikało, że zgodę na przyjmowanie migrantów z Niemiec wyraziły także państwa, które dotychczas były przeciwne polityce migracyjnej Berlina. Gotowość do współpracy miały zadeklarować nie tylko Dania, Belgia, Estonia, Finlandia, Francja, Litwa, Łotwa, Luksemburg, Holandia, Portugalia i Szwecja, ale nawet Polska, Węgry i Czechy.

Jest porozumienie ws. migracji na szczycie UE. 9 godzin nocnych rozmów

Po tym, jak Włochy zgłosiły weto wobec konkluzji z całego spotkania Rady Europejskiej, przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej stanęli w obliczu politycznego klinczu. Ostatecznie, nad ranem nadeszła informacja o tym, że udało się osiągnąć kompromis. Nie będzie obowiązkowych relokacji. Powstaną …

„Podpiszemy umowy administracyjne z wieloma państwami członkowskimi, (…) żeby przyspieszyć proces przesiedleń” – miała napisać niemiecka kanclerz w cytowanym w mediach od soboty (30 czerwca) liście.

Merkel: Na szczycie UE uzyskaliśmy polityczną zgodę

“Uzyskaliśmy polityczną zgodę” – zapewniała Merkel w wywiadzie wyemitowanym wczoraj (1 lipca) w telewizji publicznej ZDF. Potwierdziła też, że chodzi m.in. o Węgry, Polskę i Czechy. “Bardzo żałuję, jeśli doszło do jakiegoś nieporozumienia, będziemy kontynuować rozmowy. W każdym razie rozmawialiśmy o tym. Nie zawarliśmy żadnego porozumienia, lecz jedynie uzyskaliśmy polityczną zgodę” – uściśliła  szefowa niemieckiego rządu.

W niedzielnym wywiadzie wyjaśniła ponadto, że chodzi o „porozumienia administracyjne” dotyczące imigrantów zatrzymanych w Niemczech zarejestrowanych wcześniej w innym państwie UE. “Te osoby poddawane są normalnej procedurze, Niemcy sprawdzają, czy są właściwe w przypadku danej osoby ubiegającej się o azyl, a jeśli okaże się, że była ona wcześniej zarejestrowana gdzie indziej, to kierujemy do tego kraju wniosek o przyjęcie tej osoby” – tłumaczyła kanclerz.

Zwróciła przy tym uwagę, że jedynie 15 proc. takich osób udaje się odesłać do właściwego kraju. W rozmowie z ZDF Merkel podkreśliła także, że niemieckie władze muszą poprawić swoją skuteczność w tej dziedzinie i szybciej nawiązywać współpracę z innymi krajami.

W ocenie Merkel porozumienia z ostatniego szczytu UE „mają efekt równy” zamknięciu granic dla osób ubiegających się o azyl, które przemieszczają się wewnątrz Unii (tzw. migracja wtórna). Przyznała jednak, że jest to „jej osobista opinia”.

Merkel: Imigranci nie mogą wybierać sobie kraju

“Zgadzam się też z opinią (CSU), że ubiegający się o azyl nie mogą po prostu wybierać sobie, do którego kraju chcą jechać” – zapewniła niemiecka kanclerz. Według niej wciąż potrzebne są wysiłki, by doprowadzić do rozwiązania kryzysu migracyjnego w UE. “Europa jest powolna i nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być” – oceniła Merkel.

“Po szczycie UE sprawa migracji wcale nie jest rozwiązana” – dodała podkreślając, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Niemiecka kanclerz zastrzegła jednak, że mimo wszystko rozwiązanie kryzysu migracyjnego możliwe jest jedynie na „drodze europejskiej”. Podkreśliła także, że chce, by jej partia CDU dalej współpracowała z siostrzaną CSU.

Seehofer zrezygnował ze stanowiska?

Argumenty szefowej niemieckiego rządu nie przekonały jednak ministra spraw wewnętrznych Niemiec i jednocześnie lidera koalicyjnej partii CSU Horsta Seehofera. Według informacji agencji AP w związku z przedłużającym się konfliktem z kanclerz Merkel (dotyczącym właśnie polityki migracyjnej), szef niemieckiego MSW postanowił zrezygnować zarówno z ministerialnego stanowiska, jak i z szefowania partii. Niemieckie media uspokajają jednak, że decyzja ministra nie jest jeszcze ostateczna.

Tydzień prawdy dla kanclerz Niemiec

Obecna, prawdopodobnie ostatnia kadencja kanclerz Angeli Merkel wydaje się najtrudniejsza w jej karierze. Po 100 dniach urzędowania jej program polityczny przyćmiewają w mediach groteskowe wystąpienia niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera (CSU) i jego partyjnych kolegów.
 
Włochy i państwa Grupy …

Seehofer liderem bawarskiej CSU jest od 2008 r., a szefem MSW od połowy marca tego roku. W niemieckim rządzie trwa konflikt wokół odsyłania tzw. wtórnych imigrantów z Niemiec do kraju, w którym zostali już zarejestrowani albo złożyli wnioski azylowe. Angela Merkel była przeciwna zastosowaniu tego mechanizmu, a Seehofer naciskał, by takich imigrantów „odstawiać” na granicę.

Polska, Czechy i Węgry zaprzeczają porozumieniu

Informację, jakoby Polska podpisała porozumienie dotyczące przyjmowania azylantów z pozostałych państw UE zdementowali zarówno rzecznik MSZ Artur Lompart, jak i rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Forteca Europa, czyli Polacy a uchodźcy i migranci

Polska, obok Węgier czy Słowacji, zdecydowanie sprzeciwia się relokowaniu uchodźców, jacy od 2015 r. trafili na terytorium Włoch i Grecji. Dotąd Polska nie przyjęła też ani jednej osoby w ramach ustanowionych przez Komisję Europejską kwot. W tej akurat kwestii rządzący …

„Nie ma żadnych nowych umów w zakresie przejmowania azylantów z krajów UE. Każdy kto przekroczy polską granicę, która jest także zewnętrzną granicą UE, z zamiarem uzyskania azylu podlega polskim regułom azylowym. Prowadzimy bardzo restrykcyjną politykę azylową i tego nie zmieniamy” – napisała wczoraj na Twitterze Kopcińska.

“Nie ma żadnych nowych porozumień dotyczących przyjmowania osób ubiegających się o azyl z krajów UE. Potwierdzamy to, podobnie jak Republika Czeska i Węgry” – powiedział w sobotę wieczorem Lompart agencji Reutera. Podobne dementi złożyli bowiem wcześniej szef czeskiego rządu Andrej Babiš i rzecznik rządu Węgier Zoltan Kovacs.

“Nie było rozmów między Pragą a Berlinem o przyjmowaniu z Niemiec migrantów, a (czeski) rząd  nie zaakceptowałby tego” – oświadczył w sobotę premier Czech. „Żadne takie rokowania między Republiką Czeską a Niemcami w tej sprawie się nie toczyły, a ponadto mój rząd nie planuje przyłączenia się do porozumienia, które oznaczałoby systematyczne przyjmowanie nielegalnych imigrantów. Te alarmujące informacje uważam za całkowitą niedorzeczność. Żadnych negocjacji nie planujemy. Nie ma powodu, by w tej sprawie negocjować. Stanowczo to odrzucamy” – napisał Babiš w przytaczanym w mediach oświadczeniu dla agencji CTK.

“Nie zawarto takiej umowy” – zapewnił natomiast Kovacs cytowany przez agencję Reutersa. “Nie jest możliwe, by imigrant wszedł na terytorium Węgier, nie wszedłszy wcześniej do innego państwa UE” – dodał rzecznik węgierskiego rządu.