Większość Ukraińców chce pozostać w Polsce. Odmrożenie gospodarki wpłynie na imigrację?

construction-worker-569149_960_720

Według raportu opublikowanego przez centrum analityczne firmy Gremi Personal ponad połowa ukraińskich imigrantów chce pozostać w Polsce na dłużej niż trzy lata. Co przyciąga obywateli Ukrainy do naszego kraju? I jak na ich obecność w Polsce wpłynie przedłużająca się pandemia?

 

 

Według danych Urzędu ds. Cudzoziemców w minionym roku obywatelom Ukrainy wydano ponad 7,1 tys. pozytywnych decyzji w sprawie pobytu stałego (na ponad 8,4 tys. złożonych wniosków) oraz niemal 100 tys. w sprawie pobytu czasowego (ponad 162 tys. wniosków). Ukraińcy są od lat zdecydowanie najliczniej migrującą do Polski grupą narodową, a decyzja o wprowadzeniu ruchu bezwizowego z UE dodatkowo ułatwiła staranie się o prawo do krótkotrwałego pobytu.

Wielu spośród ukraińskich migrantów przybywa do Polski do pracy sezonowej – niektórzy z nich regularnie. Tegoroczny raport opracowany przez przez Centrum analityczne firmy Gremi Personal we współpracy z Vox Populi Agency pokazuje jednak, że większość Ukraińców przebywających na terytorium naszego kraju planuje pozostać w Polsce na dłużej.

Koronawirus: Kwarantanna dla przyjeżdżających na Ukrainę z Polski

Podstawą do zakończenia kwarantanny będzie otrzymanie negatywnego wyniku testu na koronawirusa.

Co trzeci Ukrainiec chce pozostać na stałe

Autorzy raportu powołują się na dane Narodowego Banku Polskiego, według których w 2015 r. aż 8 na 10 ukraińskich pracowników przebywających w Polsce planowało pozostać tutaj jeszcze przez co najmniej rok. Według danych 2020 r. ponad połowa Ukraińców (52 proc.) chce pozostać w Polsce dłużej niż 3 lata.

Raport Gremi Personal pokazuje jednak, że wcale niemała część imigrantów planuje osiedlenie się w Polsce na stałe. Według wyników badań niemal 1/3 Ukraińców jest zainteresowana różnymi formami asymilacji w Polsce: czy to przez pobyt stały, czy przez uzyskanie obywatelstwa. Trzeba jednak pamiętać, że aby starać się o obywatelstwo polskie, należy przebywać na terenie danego państwa przynajmniej przez 5 lat. Wielu Ukraińców planuje nabycie w Polsce nieruchomości bądź rozpoczęcie działalności gospodarczej.

Sposobem na osiedlenie się w Polsce jest także zawarcie małżeństwa z obywatelem bądź obywatelką Polski. Według badań Piotra Szukalskiego z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego w 2016 r. wraz ze wzrastającą liczbą ukraińskich imigrantów w Polsce zwiększa się też liczba mieszanych, polsko-ukraińskich związków. W 2016 r. takich małżeństw było już 940, nie licząc niesformalizowanych związków.

Przed polskimi przedsiębiorcami trudności z zatrudnianiem pracowników z Ukrainy?

Mniej firm niż przed rokiem zatrudnia pracowników z Ukrainy, a już co drugi przedsiębiorca ma trudności z pozyskaniem Ukraińców do pracy.

 

 

18 proc. firm z Polsce zatrudnia pracowników z Ukrainy, w tym aż 40 proc. dużych przedsiębiorstw. Kolejne 16% firm planuje …

Co przyciąga Ukraińców do Polski?

Dlaczego Ukraińcy migrujący z powodów zarobkowych za granicę wybierają akurat Polskę? Tu nie ma zaskoczeń. Według „Barometru Imigracji Zarobkowej” firmy Personnel Service z drugiego półrocza ubiegłego roku dla większości ukraińskich migrantów decydującym czynnikiem jest bliskość geograficzna naszego kraju. Ułatwia to m.in. kwestie związane z transportem (zamiast konieczności lotu samolotem można wybrać znacznie tańsze formy – pociąg lub autobus), jak również pozwala na częstsze odwiedzanie bliskich.

Inną przyczyną wskazaną w „Barometrze” jest niższa bariera językowa w porównaniu z krajami zachodnimi i możliwość porozumienia się mimo nikłej znajomości języka lokalnej społeczności (czyli w tym przypadku polskiego). Ogromne znaczenie ma również obecność w Polsce bliskich bądź znajomych (to właśnie oni, jak pokazują wyniki badań ankietowych, często przyciągają następnych imigrantów), a także – często ignorowana w analizach – bliskość społeczno-kulturowa.

Zdaniem Gremi Personal, wpływ na stosunek Ukraińców do możliwości pozostania w Polsce ma także rozszerzenie pakietu świadczeń socjalnych. Od ubiegłego roku Ukraińcy posiadający kartę pobytu i legalnie pracujący w Polsce mają prawo ubiegać się o zasiłek 500+ oraz 300+ na wyprawkę szkolną dla dziecka. Od sierpnia br. mogą także otrzymywać tzw. bon turystyczny na wakacje, podobnie jak obywatele polscy. Polski rząd udziela także wsparcia ukraińskim rodzinom o niskich dochodach w postaci paczek żywnościowych na święta i wypłat stypendiów socjalnych dla studentów. Ponadto Ukraińcy pracujący w Polsce mogą później liczyć na polską emeryturę.

W UE zabraknie pracowników sezonowych? Szparagi i truskawki zgniją na polach?

W wielu europejskich krajach brakuje rąk do pracy przy zbiorach warzyw i owoców. Zwykle lukę rynkową wypełniali pracownicy sezonowi z zagranicy, nierzadko spoza UE. Ale pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób nie może lub nie chce przyjechać.

 

Pierwsze popularne warzywa i …

Co przeszkadza Ukraińcom w osiedleniu się w Polsce na stałe?

Skoro tak wielu Ukraińców wyraża chęć osiedlenia się w Polsce, to co stanowi dla nich główną przeszkodę na drodze do realizacji tego celu? Jak wynika z „BIZ”, głównym problemem jest skomplikowana biurokracja i trudny dostęp do procedur. Inną przeszkodą jest wcale nierzadka konieczność rozłąki z rodziną.

A co jeszcze bardziej przekonałoby obywateli Ukrainy do zamieszkania w Polsce? Według danych zebranych przez „Barometr Imigracji Zawodowej”, Ukraińców najbardziej zachęciłaby podwyżka płac, lepszy dostęp do mieszkań, a także pełny pakiet świadczeń socjalnych dostępnych dla obywateli ukraińskich mieszkających w Polsce (w tej kwestii, jak zostało wspomniane wcześniej, sytuacja się poprawia). Wielu przyznawało też, że brakuje im elementarnej edukacji w kwestii procedur imigracyjnych w Polsce oraz legalnych form pobytu.

Wśród niedogodności związanych z mieszkaniem Polsce nasi wschodni sąsiedzi, obok ciężkich warunków i długich godzin pracy czy braku zabezpieczenia społecznego dla pracowników z Ukrainy, wymieniają także nieprzyjazny stosunek Polaków do Ukraińców, w dużej mierze oparty na stereotypach.

Pandemia i zamknięcie granic wpłynęły na imigrację

Poważnym utrudnieniem zwłaszcza dla migrantów okresowych stało się jednak zamknięcie granic, które nastąpiło wiosną w związku z pojawieniem się w Europie koronawirusa. Ukraiński rząd organizował powroty swoich obywateli do kraju, część wracała na własną rękę. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł wtedy Ukraińców, że kto nie wróci do kraju natychmiast, ten nie będzie mógł tego zrobić przez pewien czas. To zaś wpłynęło na decyzję o powrocie części imigrantów do kraju.

Tymczasem zamknięte granice i wstrzymane loty międzynarodowe utrudniły wówczas wielu chętnym wyjazd za granicę w celach zarobkowych. W szczególnie kiepskiej sytuacji znalazły się osoby, które pracują w UE jedynie wiosną i latem. Pracownikom sezonowym z początku nie pomagał też ukraiński rząd, niechętny odpływowi siły roboczej z kraju.

Próbowano wprawdzie poradzić sobie z tym problemem, m.in. poprzez organizację specjalnych lotów czarterowych do UE (takie kroki podjęła również firma Gremi Personal), ale działania te bywały blokowane przez władze. Argumentowały one, że wyjazd w okresie pandemii niesie za sobą zbyt duże ryzyko. Dopiero w odpowiedzi na apele innych państw (m.in. Estonii i Finlandii) oraz interwencji ambasadora UE w Kijowie premier Denys Szmychal zrezygnował z blokowania zagranicznych wyjazdów ukraińskich pracowników.

Według prezesa zarządu Personnel Service Krzysztofa Inglota utrudnienia związane z pandemią, a zwłaszcza fala powrotów w pierwszych jej tygodniach, doprowadziły do spadku liczby ukraińskich pracowników w Polsce o 300-400 tys. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Ukraina wypuści jednak do UE robotników sezonowych?

Ukraińskie władze zdają się zmieniać zdanie co do możliwości wysyłania specjalnymi lotami czarterowymi Ukraińców, którzy chcą pracować sezonowo w Unii Europejskiej. Brak takich pracowników odczuwa szczególnie branża rolna.

Otwarcie gospodarki a powrót ukraińskich pracowników

Polska przywróciła ruch graniczny w ramach granic wewnętrznych Unii Europejskiej 13 czerwca. Według informacji podanych na stronie MSZ granice zewnętrzne UE mogą przekraczać m.in. obywatele Polski oraz ich małżonkowie i dzieci, cudzoziemcy z prawem stałego lub czasowego pobytu na terytorium Polski, cudzoziemcy posiadający prawo do pracy na terytorium Polski oraz uczniowie i studenci. Więcej informacji tutaj.

Według danych przekazanych „Rzeczpospolitej” przez Komendę Główną Straży Granicznej w kwietniu do Polski przyjechało 34 tys. Ukraińców, a już w maju prawie trzy razy więcej – 94 tys. Jak zauważa dziennik, tendencja ta jest wywołana nie tylko rozpoczynającym się sezonem na prace rolnicze, ale również procesem odmrażania gospodarki.

Popyt na ukraińskich pracowników rośnie zwłaszcza w branży rolno-spożywczej. W tym sektorze, jak twierdzi Andrzej Korkus, prezes agencji zatrudnienia EWL, zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy jest o 1/5 większe niż przed rokiem. W związku z trwającą pandemią spadł jednak popyt na siłę roboczą w branży restauracyjno-hotelarskiej.

Pracownicy sezonowi z Ukrainy jeszcze w maju przylecą do Polski

Pracownicy sezonowi z Ukrainy mają przylatywać do Polski specjalnie wyczarterowanymi samolotami.

Ukraińcy napędzają polską gospodarkę, ale ukraińska też traci mniej niż się wydaje

Według „BIZ” ukraińskich pracowników oficjalnie zatrudnia 18 proc. polskich przedsiębiorstw. W większości (aż 72 proc.) Ukraińcy pracują jednak na stanowiskach niższego szczebla. Najczęściej zarabiają ok. 15-20 zł na godzinę lub 2500-3500 zł miesięcznie.

Polska gospodarka bardzo dużo zyskuje na obecności ukraińskich imigrantów na rynku pracy. Według szacunków Jakuba Growca i Pawła Strzeleckiego z SGH i NBP oraz Roberta Wyszyńskiego z NBP, dzięki samym Ukraińcom polskie PKB od 2014 r. wzrosło o ok. 2,5 pkt proc. Taka liczba nie powinna jednak aż tak dziwić, jeśli wziąć pod uwagę, że według obliczeń tych ekspertów liczba ukraińskich imigrantów przebywających w Polsce może wynosić około miliona.

Co ciekawe, odpływ ukraińskich pracowników do obcego kraju nie jest taką krzywdą dla tamtejszej gospodarki, jak mogłoby się wydawać. Choć władze Ukrainy argumentują, że dla państwa lepiej byłoby, gdyby obywatele pozostawali w kraju i wspierali krajową gospodarkę, np. poprzez zakładanie przedsiębiorstw, to Ukraińcy pracujący za granicą przesyłają do swojego kraju od 12 do 15 mld dolarów rocznie (według różnych szacunków). Jest to więc blisko 10 proc. PKB Ukrainy.

Pracownicy sezonowi z Ukrainy lecą do Finlandii. We Włoszech spór o legalizację pobytu migrantów

Finlandia i Włochy są kolejnymi krajami UE, które próbują poradzić sobie z brakiem pracowników sezonowych do prac w rolnictwie.

Tendencja spadkowa

Nie można jednak mieć pewności, że wysoka imigracja do Polski się utrzyma, a także że przebywający w Polsce wbrew deklarowanej chęci pozostania w naszym kraju rzeczywiście nie wyjadą – albo z powrotem do kraju, albo dalej na zachód. Jak podkreślają Growiec, Strzelecki i Wyszyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, liczba imigrantów od drugiej połowy 2018 r. spada.

Jako główne przyczyny takiego stanu rzeczy ekonomiści uważają poprawę sytuacji gospodarczej Ukrainy oraz niepewność, jaką obarczona jest praca w Polsce – według danych Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, na które powołuje się „Rzeczpospolita”, w niektórych województwach na legalizację pobytu i pracy ukraińscy emigranci czekają prawie rok. Zdaniem trzech ekspertów, ta niestabilność pobytu może skłonić wielu imigrantów do powrotu. Z pewnością tym bardziej zniechęca ona Ukraińców do osiedlania się w Polsce.

Imigracji ani pozostawaniu w obcym kraju nie sprzyja także przedłużający się okres pandemii koronawirusa. Chodzi nie tylko o obawy związane z ryzykiem zakażenia czy troskę o bliskich pozostających w kraju, ale przede wszystkim o ograniczenia (m.in. konieczność odbycia kwarantanny po przybyciu, co na ogół wiąże się z brakiem możliwości wykonywania w tym okresie pracy), a także o ryzyko ponownego zamknięcia granic.

 

Źródła: