Tylko 7 krajów UE za nowym systemem relokacji uchodźców

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu przepływający z Turcji do Grecji przez Morze Egejskie, źródło: Wikipedia

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu przepływający z Turcji do Grecji przez Morze Egejskie, źródło: Wikipedia

Zaledwie 7 krajów członkowskich poparło opracowany 2 tygodnie temu przez Francję, Włochy, Niemcy i Maltę plan ustanowienia nowego systemu szybkiej relokacji uchodźców.

 

Uzgodniony podczas wrześniowego spotkania na Malcie plan dotyczy ustanowienia automatycznego systemu relokacji uchodźców, który obejmie nie tylko osoby, które już otrzymały azyl, ale także tych, którzy dopiero się o status uchodźcy ubiegają. System ma być obligatoryjny, ale tylko dla krajów, które do niego dobrowolnie przystąpią. Dokładna wysokość kwot relokacyjnych ma zostać ustalona dopiero wtedy, gdy wiadomo będzie, ile krajów przystąpiło do porozumienia.

Jak wygląda pomysł na relokacje?

Relokacja miałaby następować w ciągu 4 tygodni od zejścia migrantów na ląd. To także państwa, które przyjmą do siebie migrantów, przeprowadzą proces rozpatrzenia ich ewentualnych wniosków o azyl i zadecydują czy będą oni mogli zostać w UE czy też zostaną deportowani. Nie podjęto przy tym żadnej decyzji dotyczącej ewentualnych konsekwencji wobec państw, które odmówią przyjęcia migrantów.

Pomysł zrodził się po tym, jak we Włoszech doszło do zmiany rządu, a silnie antyimigracyjną prawicową Ligę zastąpiła w koalicji z antyestablishmentowym Ruchem Pięciu Gwiazd (M5S) centrolewicowa Partia Demokratyczna. Poprzedni rząd konfliktował się z kilkoma europejskimi stolicami (m.in. Berlinem, Paryżem czy Madrytem) ponieważ lider Ligi Matteo Salvini, który był jednocześnie ministrem spraw wewnętrznych, zamykał włoskie porty przed statkami z uratowanymi na Morzu Śródziemnym migrantami. Salvini chciał w ten sposób wymusić na Francji czy Niemczech, aby przyjęły do siebie owych migrantów.

Nowy rząd (choć wciąż pod przewodnictwem bezpartyjnego Giuseppe Contego) postawił jednak na dialog z Berlinem i Paryżem. Do rozmów zaproszono także Maltę, która podobnie jak Włochy od kilku lat skarży się, że nie jest w stanie sama poradzić sobie z tysiącami migrantów, ktorzy docierają z Afryki. Całość rozmów koordynowała Finlandia, która sprawuje obecnie unijną prezydencję.

Malta: 5 państw zawarło porozumienie migracyjne

Włochy, Malta, Francja i Niemcy zawarły porozumienie w kwestii dobrowolnego przyjmowania uchodźców i migrantów przez państwa członkowskie Unii Europejskiej. Piątym sygnatariuszem porozumienia jest sprawująca obecnie unijną prezydencję Finlandia. W sprawę zaangażowana jest także Komisja Europejska.
 

Obok Grecji i Hiszpanii, Włochy i …

Kto za porozumieniem?

Gdy jednak ustalony na Malcie plan 4 stolic przedstawiono na wczorajszym (8 października) spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych wszystkich państw członkowskich, okazało się, że tylko 3 kolejne kraje są skłonne poprzeć nowy system relokacji. Jedynie Irlandia, Portugalia i Luksemburg zaoferowały dobrowolne dołączenie do mechanizmu podziału uchodźców uratowanych na Morzu Śródziemnym. Plan nie dotyczy bowiem osób, którym uda się samodzielnie dopłynąć do włoskich czy maltańskich brzegów.

Minister spraw wewnętrznych Luksemburga Jean Asselborn nie krył po spotkaniu unijnych ministrów swojego rozczarowania. „Było nas 7 krajów w poniedziałek, 7 krajów we wtorkowy poranek i pozostało nas 7 krajów we wtorkowy wieczór. Dlaczego nikt nie chce nas wesprzeć i jesteśmy sami?” – żalił się Asselborn. Wcześniej francuska minister Amelie de Montchalin sugerowała, że ma nieoficjalne deklaracje kilku krajów, że jednak nowy system relokacji poprą. Okazało się, że się myliła. Natomiast minister z Włoch – Luciana Lamorgese – od początku nie ukrywała, że „udało się przekonać tylko 3-4 kraje”.

Sprzeciw wobec francusko-włosko-niemiecko-maltańskiego planu migracyjnego wyraziły Hiszpania i Szwecja. Oba te kraje tłumaczyły, że już teraz same borykają się z dużą liczbą złożonych wniosków o azyl. Do Hiszpanii płynie obecnie najwięcej migrantów z Afryki Północnej, zaś do Szwecji dotarło w poprzednich latach lądowych tzw. szlakiem bałkańskim bardzo wielu uchodźców z Syrii, Iraku i Afganistanu. Z ostatnich doniesień wynika jednak, że Hiszpania jest skłonna swoje zdanie zmienić.

Włochy: Nowy rząd wpuścił statek z uratowanymi migrantami

Statek „Ocean Viking”, który pod norweską banderą pływa dla niemieckiej organizacji humanitarnych „SOS Mediterranée” oraz „Lekarze bez Granic”, otrzymał zgodę na wejście do portu na włoskiej wyspie Lampedusa. Na pokładzie znajdowało się 82 uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów. Poprzedni włoski …

Kto przeciw porozumieniu?

Nie było też zaskoczeniem, że zdecydowanie przeciwne relokacjom były kraje Grupy Wyszehradzkiej – Polska, Węgry, Czechy i Słowacja oraz Austria, które sprzeciwiały się otwarcie także wcześniejszym planom relokacyjnym ogłaszanym przez Komisję Europejską. „Ludzkie życie oczywiście trzeba ratować, ale to nie znaczy, że mechanizm relokacji jest najlepszym rozwiązaniem” – tłumaczył austriacki minister Wolfgang Peschorn.

Także Wielka Brytania w związku z brexitem wstrzymuje się juz od dłuższego czasu od podejmowania jakichkolwiek decyzji, które dotyczą długofalowych polityk unijnych. Natomiast Dania posiada klauzulę opt-out w kwestii migracji, więc z założenia nie angażuje się w żadne tego typu inicjatywy na poziomie europejskim.

Być może natomiast byłaby szansa na przekonanie Bułgarii, Grecji i Cypru. Kraje te sprzeciwiły się nowemu systemowi relokacji, ponieważ dotyczy on jedynie uchodźców i migrantów, którzy trafili do Włoch oraz na Maltę. Ateny, które same borykają się z dużą migracją spoza UE, chciałyby aby Grecję także włączyć do tego systemu jako kraj, który „oddawałby” innym migrantów. Nikozja i Sofia poparły Ateny. „Rzeczywiście, sytuacja w Grecji zaczyna znów przypominać tę ze szczytu kryzysu migracyjnego w 2015 r.”

Migracja przez Turcję do UE przybiera na sile

Choć liczba osób nielegalnie przekraczających granicę miedzy Turcją a Unią Europejską wzrasta, Komisja Europejska nie planuje nowej umowy migracyjnej z Turcją.
 

 
Mniejsza kontrola na granicach
Bułgarski premier Bojko Borisow ostrzegł niedawno przed znacznym wzrostem liczby nielegalnych przekroczeń granicy. Polityk powiedział 20 września, …

KE wierzy w porozumienie

Oficjalnie systemu nie poparła także Finlandia, która jako kraj sprawujący prezydencję i koordynujący negocjacje chce pozostać z boku do czasu ostatecznego uruchomienia systemu dobrowolnych relokacji. „Ten projekt to tylko rozwiązanie pomostowe, które ma pomóc nam radzić sobie doraźnie. Opracowanie nowej kompleksowej polityki migracyjnej i azylowej to zadanie dla nowej nowej Komisji Europejskiej, która niebawem powinna zacząć pracę” – zastrzegała fińska minister Maria Ohisalo.

W obliczu tak dużej rezerwy wielu państw członkowskich wobec pomysłu na system relokacji, nawet Niemcy zaczęły się powoli od niego dystansować. „Bardzo ważne, aby tego systemu nikt nie nadużywał. Jeśli setki migrantów, bo dziś mówimy o setkach, szybko zamienią się w tysiące to ten awaryjny mechanizm będzie skończony” – deklarował minister Horst Seehofer.

Z kolei komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Awramopulos stwierdził, że wciąż ma nadzieję na szerokie poparcie dla porozumienia migracyjnego. Jego zdaniem obecne rozmowy wciąż na „wstępnym etapie”, a kolejne spotkanie w tej sprawie – na szczeblu ambasadorów – zostało, jak ujawnił komisarz, zaplanowane na najbliższy piątek 11 października.

Premier Grecji wzywa do rozmów w sprawie uchodźców

Szef greckiego rządu Kyriakos Mitsotakis w czasie zorganizowanej w niedzielę (8 września) konferencji prasowej oświadczył, że stanowczo sprzeciwia się groźbom ze strony Turcji, która straszy Europę napływem uchodźców z Syrii, jeśli nie otrzyma odpowiedniej pomocy międzynarodowej. Wezwał również wszystkie strony …

NGOs apelują o unijny system relokacji

Do krajów członkowskich UE apelują jednak o szybkie porozumienie organizacje pozarządowe i humanitarne. I to nie tylko te, które zajmują się bezpośrednio ratowaniem ludzi na morzu. „Nie możemy czekać na kolejne kryzysy decyzyjne, gdy ludzie będą na morzu. Silne europejskie porozumienie pomogłoby ratować ludzkie życie i pokazało, że dla państw UE współpraca jest bardzo ważna, zwłaszcza gdy chodzi o utrzymanie podstawowych wartości oraz dotrzymywanie międzynarodowych zobowiązań” – powiedział Matteo de Bellis, który odpowiada za kwestie migracyjne w Amnesty International.

Dokładnie w dniu, gdy na posiedzeniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych kraje członkowskie nie kwapiły się do poparcia nowego systemu relokacji, na Morzu Śródziemnym wywróciła się łódź z migrantami płynącymi z Afryki. 12 osób, w tym kobiety i dzieci, uznano za zaginione. Według danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), która działa pod egidą ONZ, od 2016 r. podczas próby nielegalnej przeprawy przez Morze Śródziemne utopiło się bądź zaginęło już ponad 19 tys. osób.

Na Lesbos najwięcej migrantów od 2015 r. Co z porozumieniem UE-Turcja?

Wczoraj na grecką wyspę Lesbos przybyło ponad 500 migrantów. To jeden z najwyższych wyników w ciągu jednego dnia od 2015 r. Greckie władze zwołały sztab kryzysowy. Wzrost liczby uchodźców w Grecji zanotowany w ostatnich tygodniach stawia pod znakiem zapytania porozumienie …