Turcja utrudnia ONZ kontakt z uchodźcami?

Agencja ONZ do spraw uchodźców (UNHCR) ma poważne trudności z dotarciem do poszukujących azylu osób, które znalazły się w Turcji.

W porozumieniu z UE zawartym w marcu 2016 r., Turcja zgodziła się na przyjmowanie osób, które nielegalnie dotarły z jej terytorium do Grecji. W zamian za to, Ankara miała otrzymać 3 mld euro pomocy finansowej, a UE obiecała również przyjmowanie po jednym uchodźcy z Syrii przebywającym w tureckim obozie, za każdą osobę która zostanie odesłana z Grecji. Według stanu na początku grudnia 2017 r., z Grecji do Turcji deportowano 748 migrantów, w tym 95 osób z Syrii.

>> Czytaj więcej o umowie UE-Turcja

Fabrice Leggeri, dyrektor unijnej agencji Frontex, zajmującej się kontrolą granic Unii, pozytywnie ocenił działania władz tureckich w ramach umowy z UE. Stwierdził przy tym, że władze Grecji działają opieszale w sprawie oceny, czy przebywający na jej terenie uchodźcy i migranci spełniają wymogi, by udzielić im azylu. Z tego powodu, liczba osób odsyłanych do Turcji jest względnie niewielka. W całym roku 2016, do Grecji przybyło ponad 173 tys. osób (wg informacji z UNHCR).

UNHCR twierdzi jednak, że władze Turcji ograniczają dostęp do tamtejszych obozów dla uchodźców. Problemem jest również monitorowanie statusu prawnego tych osób. Do listopada Turcja przyznała ochronę prawną jedynie 12 obywatelom Syrii.

Obostrzenia administracyjne sprawiają, że UNHCR nie otrzymuje informacji o statusie prawnym i miejscu przebywania osób przeniesionych z Grecji. Do obozu w Duzici, przeznaczonego dla Syryjczyków deportowanych z Grecji, cztery razy nie wpuszczono przedstawicieli UNHCR.

Muszą oni złożyć wniosek o wejście na teren obozu przynajmniej z pięciodniowym wyprzedzeniem. Syryjczycy przebywający w obozie mają tydzień na dopełnienie wszystkich formalności związanych z pobytem, po czym mogą przenieść się do innych rejonów Turcji. Z powyższych powodów, kontrolowanie przez ONZ konkretnych uchodźców w indywidualnych przypadkach jest silnie utrudnione.