TSUE: Polska złamała unijne prawo

Wejście do budynku TSUE w Luksemburgu, źródło za euractiv.com EPA-EFE Julien Warnard

Wejście do budynku TSUE w Luksemburgu, źródło za euractiv.com EPA-EFE Julien Warnard

Odmowa relokacji uchodźców przez Polskę, Czechy i Węgry w 2015 r. jest sprzeczna z prawem Unii Europejskiej, orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE. Jakie konsekwencje może mieć wyrok dla Polski?

 

 

„Państwa członkowskie nie mogą, w celu uchylenia się od wdrożenia tego mechanizmu, powoływać się ani na swoje obowiązki dotyczące utrzymania porządku publicznego i ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego, ani na podnoszone nieprawidłowe funkcjonowanie mechanizmu relokacji”, napisali w uzasadnieniu sędziowie.

Koronawirus śmiertelnym zagrożeniem dla uchodźców z Syrii

Koronawirus to ogromne niebezpieczeństwo dla migrantów i uchodźców z Syrii.

Długoletni spór

Spór Komisji Europejskiej z państwami Grupy Wyszehradzkiej sięga kryzysu migracyjnego z 2015 r. Wówczas w odpowiedzi na apele o pomoc Grecji i Włoch, które w związku ze znacznym napływem migrantów i uchodźców, domagały się pomocy pozostałych państw Wspólnoty, Rada UE (przy sprzeciwie Czech, Rumunii, Słowacji i Węgier) przyjęła dwie decyzje, które miały wspomóc wspomniane państwa.

Rada zaproponowała stworzenie mechanizmu relokacji uchodźców z Włoch i Grecji, który miałby objąć najpierw 120 tys., a następnie 40 tys, osób. (ale już na zasadzie dobrowolności). W wyniku odmowy przystąpienia do mechanizmu relokacji, Komisja Europejska wniosła przeciw Polsce, Węgrom i Czechom skargę, zarzucając im niewypełnienie obowiązku relokacyjnego.

Koronawirus: Współpraca ponad podziałami Izraela i Palestyny zapobiegnie katastrofie?

Zerwane w lipcu 2019 r. relacje między Izraelem a Autonomią Palestyńską jeszcze się pogorszyły po ogłoszeniu amerykańskiego planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu. 

Argumenty Trybunału

W uzasadnieniu wyroku TSUE napisano, że w przypadku powoływania się na argumenty dotyczące bezpieczeństwa publicznego, rządy miały obowiązek każdorazowo zbadać przypadek każdego z migrantów osobno. Tak, by opierając się „na spójnych, obiektywnych i dokładnych informacjach”, orzec, czy dany wnioskodawca stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Dlatego, według TSUE, podejmowanie arbitralnej decyzji w stosunku do wszystkich migrantów i uchodźców było niezgodne z przyjętym przez Radę systemem relokacji i zobowiązań, które w związku z nim obowiązywały poszczególne państwa członkowskie. Ostatecznie Warszawa i Budapeszt nie przyjęły żadnego migranta, a Czechy na samym początku obowiązywania systemu relokacji zdecydowały się na przyjęcie 12 osób.

Kryzys migracyjny w Europie: Co dalej z umową UE-Turcja?

W poniedziałek wieczorem w Brukseli prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan będzie rozmawiał z przedstawicielami Unii Europejskiej w sprawie kryzysu migracyjnego. Czy utrzymanie porozumienia z Ankarą jest najlepszym rozwiązaniem dla państw Wspólnoty?

 

 

Ubiegłotygodniowe jednostronne otwarcie granic dla uchodźców przez Turcję przyczyniło się …

Możliwe konsekwencje

Trójce państw z V4 nie grożą bezpośrednie konsekwencje finansowe nałożone przez TSUE. Wyrok dotyczy bowiem doraźnych przepisów z lat 2015-2017. Dlatego Warszawa – w przeciwieństwie do sporu o ustawy sądowe – nie staje przed wyborem podporządkowania się lub nie decyzji Trybunału.

Możliwe jest jednak, że Polska, Czechy i Węgry poniosą odpowiedzialność, ponieważ – jak napisano w uzasadnieniu wyroku – „stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w danej sprawie nadal ma realne znaczenie, gdyż pozwala na ustalenie podstawy dla ewentualnej odpowiedzialności państwa członkowskiego – w związku z uchybieniem jego zobowiązaniom – wobec innych państw członkowskich, Unii lub jednostek”, np. Grecji i Włoch, które mogłyby zarzucić Warszawie brak solidarności czy migrantów i uchodźców, którzy musieli pozostać w tymczasowych ośrodkach ze względu na sprzeciw Warszawy, Pragi i Budapesztu wobec unijnej polityki migracyjnej.

Grecja nie wpuszcza nowych syryjskich uchodźców

Greckie służby graniczne zablokowały drogę kilkusetosobowej grupie uchodźców, którzy z tureckiego terytorium chcieli się przedostać do Unii Europejskiej. Napływ nowych uciekinierów do Grecji to skutek zapowiedzi władz w Ankarze, które obiecały nie blokować dłużej uchodźcom drogi.

 

Według greckich mediów w strefie …

W trosce o bezpieczeństwo

Na mocy decyzji Rady UE państwa członkowskie zdecydowały się rozdzielić w ciągu dwóch lat grupę łącznie 160 tys. uchodźców, którzy przez morze dotarli do Włoch i Grecji. Na Polskę przypadła liczba 7 tys. osób, na którą zgodę wyraził rząd Ewy Kopacz. System obowiązywał do 26 września 2017 r.

UE nie przedłużyła programu z powodu sprzeciwu wielu państw członkowskich wobec prób zastosowania nowego, stałego rozdzielnika. Ostatecznie program relokacji nie został w pełni zrealizowany. Z planowanych 160 tys. osób udało się przemieścić około 30 tys. Do zmniejszenia potrzeb relokacji przyczyniła się m.in. umowa z marca 2016 r. między UE a Turcją. W jej wyniku ruch na szlaku bałkańskim zdecydowanie zmniejszył się.

Rząd Beaty Szydło, który podjął decyzję o nieprzystąpieniu do programu relokacji, argumentował, że odmowa przyjęcia uchodźców wzięła się z obaw o bezpieczeństwo Polski i Polaków.

 

Więcej informacji:

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – KOMUNIKAT PRASOWY