Sejm zatwierdzi wprowadzenie stanu wyjątkowego? PiS ma poparcie Konfederacji

Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, minister Błażej Spychalski, źródło Marek Borawski KPRP

Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, minister Błażej Spychalski, źródło Marek Borawski KPRP

Podpisany w czwartek (2 września) przez prezydenta Andrzeja Dudę dokument w sprawie wprowadzenia przy granicy z Białorusią stanu wyjątkowego jeszcze tego samego dnia został opublikowany w Dzienniku Ustaw, wchodząc tym samym w życie.

 

 

Dokument przesłano do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, która już wyznaczyła dodatkowy dzień posiedzenia Sejmu: obrady rozpoczną się w poniedziałek (6 września) po południu. Posłowie muszą bowiem potwierdzić decyzję prezydenta o wprowadzeniu 30-dniowego stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie.

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Polska i Łotwa muszą pomóc migrantom na granicy z Białorusią

Polska i Łotwa mają zapewnić migrantom wodę, żywność, ubrania, opiekę medyczną i, jeśli to możliwe, tymczasowe schronienie. 

Co zrobi Sejm?

Nie wiadomo jeszcze, jak zagłosują posłowie w najbliższy poniedziałek, ale najprawdopodobniej PiS będzie miało większość wystarczającą do odrzucenia ewentualnego wniosku o uchylenie prezydenckiego rozporządzenia ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Zdecydowane poparcie wyraziła już bowiem Konfederacja. „Słuszna decyzja”, ocenił jeden z liderów tego ugrupowania Robert Winnicki, a 11 głosów posłów Konfederacji wystarczą PiS do odrzucenia zapowiadanego wniosku Lewicy o uchylenie tego rozporządzenia.

Nie wiadomo natomiast, czy za tym wnioskiem zagłosuje KO. „Nie ma decyzji Koalicji Obywatelskiej”, przyznał na antenie RMF FM były szef PO Grzegorz Schetyna, dodając, że partia czeka na informację, „jak ta sytuacja na granicy wygląda, jakie są zagrożenia”. Nieznane pozostaje też stanowisko PSL. “To kolejny etap teatru politycznego”, ocenił w tej samej stacji Marek Sawicki.

Prezydenckie rozporządzenie o stanie wyjątkowym

„2 września 2021 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda, na podstawie art. 230 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 3. ustawy o stanie wyjątkowym, na wniosek Rady Ministrów z dnia 31 sierpnia 2021 r., wydał rozporządzenie o wprowadzeniu 30-dniowego stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego”, głosi komunikat KPRM o wprowadzeniu pierwszego stanu wyjątkowego po 1989 r.

„Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego została podjęta w związku ze szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi”, brzmi uzasadnienie opublikowane wczoraj na stronie internetowej prezydenta.

“Prezydent wydał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, by chronić granice Polski i UE”, uzasadniał wczoraj decyzję Andrzeja Dudy jego rzecznik, minister Błażej Spychalski.

Przyznał on, że rozporządzenie prezydenta zawiera przepisy dotyczące zakresu ograniczenia swobód i podkreślił, że Andrzej Duda musiał wyważyć „dwa rodzaje dóbr” – „z jednej strony to, co jest absolutnie fundamentalne dla naszego państwa, czyli bezpieczeństwo państwa i granic, a z drugiej strony swobody obywatelskie”.

Spychalski powiedział, że na mocy decyzji prezydenta służby, przede wszystkim Straż Graniczna i wojsko, otrzymają nieco więcej kompetencji niż dotychczas. Zaznaczył jednak, że „prezydentowi zależało ogromnie na tym, żeby te rozwiązania były jak najmniej dotkliwe dla obywateli”.

Rzecznik talibów: Wracających z Europy afgańskich deportowanych będzie czekać sąd

„Postawimy ich przed sądem, który zdecyduje, jak dalej z nimi postąpić”, odpowiedział rzecznik talibów na pytanie, co zrobią z osobami deportowanymi z Europy.

Kamiński: Działamy w sposób proporcjonalny i adekwatny do sytuacji

„Działamy w sposób proporcjonalny, adekwatny do sytuacji, stanowczy tam, gdzie trzeba”, zapewniał na wczorajszej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński. „Środki, o które zwróciliśmy się do Prezydenta RP, są przemyślane i skutecznie doprowadzą do ustabilizowania sytuacji na granicy z Białorusią”, dodał.

Szef MSWiA poinformował także, że rozpoczęła się procedura związana z wydaniem uszczegółowiającego rozporządzenia rządu, określającego sposób, w jaki będzie realizowane rozporządzenie o stanie wyjątkowym. „Chcemy, żeby strefa przygraniczna była całkowicie bezpieczna, żeby w minimalnym stopniu ingerować w życie mieszkańców, którzy tam na stałe mieszkają, wykonują swoją pracę zawodową”, zadeklarował, ale podkreślił, że podstawowym ograniczeniem jest zakaz przebywania w tym rejonie „niezwiązanych (z nim – red.) życiowo i zawodowo”.

Minister uspokajał jednak, że na wesele będzie można zaprosić gości z zewnątrz. „Zostawiliśmy pewną dozę uznaniowości, jeżeli chodzi o te wizyty miejscowemu komendantowi Straży Granicznej. Mieszkaniec, który ma tego typu sytuację, może zgłosić się do miejscowego komendanta Straży Granicznej, który tę sytuację rozpatrzy”, powiedział Mariusz Kamiński. Przekazał ponadto, że na wjeździe do każdej z 183 miejscowości objętych ograniczeniami wynikającymi z wprowadzenia stanu wyjątkowego pojawiły się specjalne tablice informacyjne.

Rada UE: Państwa członkowskie powinny chronić zewnętrzną granicę Unii

Chodzi o to, żeby nie dopuścić do powtórzenia błędów z poprzedniego kryzysu migracyjnego.

Szef MSWiA: Polska stawia czoło głębokiemu kryzysowi migracyjnemu

W ocenie ministra Kamińskiego Polska od kilku tygodni ma do czynienia z głębokim kryzysem migracyjnym, wywołanym czynnikami czysto politycznymi. „Nie pozwolimy na to, aby Polska była kolejnym szlakiem masowego przerzucania nielegalnych imigrantów na teren Unii Europejskiej. Nie pozwolimy, żeby bezpieczeństwo naszych obywateli było narażone na szwank”, zapewniał Kamiński.

Drugim powodem wprowadzenia stanu wyjątkowego, jaki wymienił szef MSWiA, to zagrożenie wynikające z rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych Zapad-2021 z udziałem 200 tys. żołnierzy. Ćwiczenia zaplanowano w dniach 10-16 września na zachodzie Rosji i na poligonach Białorusi w pobliżu granicy z Polską. „Podczas manewrów, odbywających się przy wschodniej granicy Polski, będą ćwiczone między innymi scenariusze dotyczące przenikania grup dywersyjnych z terenu Polski na teren Białorusi”, podkreślił Mariusz Kamiński.

Jak przekazał wczoraj ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś, swoje obawy w związku z rosyjsko-białoruskimi manewrami wyraża wielu członków komisji spraw zagranicznych PE. Wskazują oni na ryzyko prowokacji i incydentów podczas ćwiczeń. W ocenie Sadosia Rosja organizuje manewry Zapad-2021 niezgodnie z regulacjami OBWE, które zakładają transparentne informowanie państw sąsiedzkich o planowanym przebiegu takich ćwiczeń.

Rząd chce stanu wyjątkowego w dwóch województwach przy granicy z Białorusią

Chodzi o 183 miejscowości. Decyzja ma związek z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej.

Hołownia: Coś tu nie gra

W ocenie lidera Polski 2050 Szymona Hołowni decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w części kraju budzi wiele wątpliwości. „Jeżeli ktoś się decyduje na tak poważny gest po raz pierwszy w historii wolnej Polski, to powinien bardzo dobrze się z tego wytłumaczyć”, powiedział w TVN24.

Polityk zwrócił uwagę, że sytuacja na granicy z Białorusią, gdzie od połowy sierpnia koczuje grupa migrantów, uznawana była dotychczas przez władze „za zbyt małe zagrożenie, żeby zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, ale wystarczające, żeby wprowadzić stan wyjątkowy”.

„Coś tu nie gra”, ocenił Hołownia. „Na razie w rozmowach, które mieliśmy z naszymi prawnikami, ale też z takich naszych wewnętrznych przekonań wynika, że ta decyzja budzi bardzo wiele wątpliwości”, dodał.

Napięcie na polsko-białoruskiej granicy. Aktywiści próbowali przeciąć drut

Napięcie wokół przedłużającej się obecności grupy imigrantów na polsko-białoruskiej granicy wciąż narasta.

Schetyna: Stan wyjątkowy to pułapka na opozycję

Grzegorz Schetyna uważa, że „stan wyjątkowy to jest ostateczność”, ale przewiduje, że Sejm nie zdecyduje się odrzucić prezydenckiego rozporządzenia w tej sprawie.  „PiS i Konfederacja są za wprowadzeniem stanu wyjątkowego, można powiedzieć, że on nie zostanie odrzucony”, stwierdził na antenie TVN24. „Ja jestem zwolennikiem przede wszystkim gwarancji bezpieczeństwa granicy”, oświadczył.

„Chciałbym tylko zapytać prezydenta Rzeczypospolitej, dlaczego nie zwołał Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tej sprawie, dlaczego nie poinformował liderów opozycji, dlaczego decyduje się o wprowadzeniu stanu wyjątkowego bez debaty z opozycją parlamentarną”, wyliczał Schetyna. Natomiast na uwagę, że jeśli zdecyduje się głosować przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego, to może zostać uznany za rosyjskiego lub białoruskiego agenta, odpowiedział, że „to jest pułapka zastawiona na opozycję”.

Lider PO, były premier Donald Tusk w krótkim oświadczeniu zamieszczonym wczoraj na Twitterze radzi z kolei rządzącym, by nie myśleli o tym, „jak stanem wyjątkowym, chaosem prowokowanym na granicy i sianiem lęku, przykryć własną bezradność, tylko natychmiast zaprzestali rujnowania polskiego porządku konstytucyjnego i głupiej wojny z Zachodem”.

Litwa chce kolejnych sankcji na Białoruś w związku z wymuszaniem migracji

„Musimy wysłać sygnał, nie tylko dla Białorusi, ale także dla każdego dyktatora, który zamierza wykorzystywać podobne narzędzia przeciwko UE”, stwierdził szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis.

Lungescu: NATO pozostaje czujne

„Wzywamy Rosję i Białoruś do działania w sposób przewidywalny i przejrzysty, zgodnie z ich zobowiązaniami międzynarodowymi”, przekazała rzeczniczka prasowa NATO Oana Lungescu w odpowiedzi na pytanie o ewentualne prowokacje podczas manewrów.

Przyznała także, że NATO nie zostało zaproszone do wysłania obserwatorów na Zapad-2021 i podkreśliła, że od zakończenia Zimnej Wojny Rosja ani razu nie zgodziła się na obecność obserwatorów z Sojuszu podczas ćwiczeń Zapad.

„Dzieje się tak mimo faktu, że misje obserwacyjne są obowiązkowe, gdy ćwiczenia przekraczają 13 tys. żołnierzy”, zauważyła Rumunka (wymóg ten jest zawarty w  tzw. Dokumencie Wiedeńskim OBWE). W oświadczeniu dla RMF FM Lungescu zapewniła też że „NATO pozostaje czujne, zachowując jednocześnie zrównoważoną i wyważoną postawę”.

„Utrzymujemy otwarte kanały komunikacji z Rosją, zgodnie z naszym podejściem dwutorowym, łączącym obronę i odstraszanie z dialogiem. W razie potrzeby pozostaniemy również w kontakcie z Mińskiem” , zapowiedziała rzeczniczka.