Serbia: Działacze humanitarni zmuszeni do opuszczenia kraju

Uchodźcy i migranci w Serbii, źródło: Flickr, fot. Stephen Ryan / IFRC (CC BY-NC-ND 2.0)

Serbski sąd nakazał opuszczenie kraju trzem działaczom zagranicznej organizacji humanitarnej, która pomaga migrantom i uchodźcom.

 

Serbski sąd wydał nakaz opuszczenia kraju działaczom zagranicznej organizacji humanitarnej, No Name Kitchen, która pomaga migrantom i uchodźcom. Stało się tak po tym jak zostali oni zaatakowani przez członków skrajnie prawicowego ruchu Srpski Soko (nawiązującego do ruchu czetników, czyli partyzanckich oddziałów działających na obszarze okupowanej Jugosławii w latach 1942–1945, którzy dokonali szeregu czystek etnicznych m.in. na ludności katolickiej i muzułmańskiej).

Zdarzenie to miało miejsce w mieście Szid w północno-zachodniej części Serbii, które leży na tzw. bałkańskim szlaku migracyjnym. Szid jest miejscem, gdzie migranci zatrzymują się, najczęściej w opuszczonej fabryce na obrzeżach. Wolontariusze No Name Kitchen przynoszą im tam m.in. jedzenie, wodę oraz ubrania.

Przebieg zdarzenia w Szid

Pierwsza fizyczna sprzeczka między wolontariuszami a przedstawicielami ruchu nacjonalistycznego miała miejsce pod koniec stycznia 2020 r. Wolontariusze zgłosili wówczas sprawę policji. Od 18 stycznia członkowie ruchu Srpski Soko próbowali wypędzić migrantów niszcząc namioty i rzeczy należące do tych osób. Według relacji koordynatorki organizacji charytatywnej wolontariusze zostali zaatakowani przez ludzi, którzy grozili nawet użyciem materiałów wybuchowych.

Zastępca burmistrza Szid przybył wkrótce potem na miejsce zdarzenia, ale tylko po to, aby oświadczyć, że wolontariuszom nigdy nie pozwolono wejść na ten teren. Argumentował, że to własność prywatna zarządzana przez gminę Szid. W końcu przyjechała policja i zabrała wszystkich na komisariat. Wolontariusze byli przetrzymywani na komisariacie policji bez możliwości złożenia oficjalnego oświadczenia i bez konkretnych informacji na temat prowadzonej wobec nich procedury. Ostatecznie zostali postawieni przed sądem, w którym zostali oskarżeni o zaatakowanie działaczy Srpski Soko. 

Sąd w Sremskiej Mitrovicy wydał decyzję o ukaraniu wolontariuszy grzywną w wysokości 20 tys. dinarów (ok. 170 euro) i nakazał im opuszczenie Serbii.

Migranci i uchodźcy na Bałkanach

W marcu 2016 r. organizacje humanitarne krytykowały decyzje władz Słowenii, Chorwacji, Serbii i Macedonii o zamknięciu szlaku bałkańskiego dla migrantów.

W styczniu 2018 r. Rada Europy wezwała władze w Lublanie i Zagrzebiu do zbadania przypadków nadużycia prawa przez swoje służby mundurowe. Chodzi najczęściej o pobicia i kradzieże. W ostatnich miesiącach nadal pojawiają się liczne relacje migrantów i pracowników organizacji humanitarnych na temat brutalnych zachowań chorwackich czy słoweńskich policjantów wobec przedostających się nielegalnie do tych krajów ludzi.

Na początku lutego 2020 r. Węgry zamknęły tymczasowo przejście graniczne z Serbią, na którym zebrała się duża grupa migrantów. Według relacji świadków węgierscy funkcjonariusze używali w stosunku do migrantów gazu łzawiącego czy armatek wodnych.  

Starcia migrantów z bośniacką i chorwacką policją

W nocy z 24 na 25 października grupa około 200 migrantów przedostała się przez kordon bośniackiej policji granicznej i wkroczyła na most prowadzący do sąsiedniej Chorwacji.
 

Obozujący przy przejściu granicznym Velika Kladuša-Maljevac od wtorku migranci zaatakowali kamieniami oddział chorwackiej policji prewencyjnej, …