Premier Grecji wzywa do rozmów w sprawie uchodźców

Nowy premier Grecji Kyriakos Mitsotakis / Zdjęcie via twitter @kmitsotakis

Szef greckiego rządu Kyriakos Mitsotakis w czasie zorganizowanej w niedzielę (8 września) konferencji prasowej oświadczył, że stanowczo sprzeciwia się groźbom ze strony Turcji, która straszy Europę napływem uchodźców z Syrii, jeśli nie otrzyma odpowiedniej pomocy międzynarodowej. Wezwał również wszystkie strony do podjęcia dialogu w tej sprawie.

 

Jak podkreślił Kyriakos Mitsotakis, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan „nie może używać gróźb pod adresem Europy i Grecji w celu uzyskania większych sum pieniędzy, zwłaszcza, że Europa przeznaczyła już na rozwiązanie problemu 6 mld euro”. Powiedział także, że rozmowy z Turcją nie mogą opierać się na wzajemnym zastraszaniu, ale powinny być raczej prowadzone w dobrej wierze i przy użyciu „języka, jakim rozmawiają dobrzy sąsiedzi”. Kilka dni wcześniej Erdoğan naciskał na uzyskanie większych funduszy, które pozwoliłyby Turcji zaopiekować się przebywającymi obecnie na jej terenie czterema milionami uchodźców, z czego ponad 3,5 miliona stanowią uchodźcy z Syrii.

Komisarz ds. migracji wzywa do przyjęcia uchodźców ewakuowanych z Libii

Komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Awramopoulos wezwał państwa członkowskie Unii Europejskiej, aby przyjęły do siebie uchodźców ewakuowanych z ogarniętej wojną domową Libii. Chodzi o najbardziej narażone osoby, które nie mają dokąd się udać.
 

Dimitris Awramopoulos swój apel wystosował …

W 2016 r. Unia Europejska zawarła z Turcją porozumienie, które miało pomóc w powstrzymaniu masowego napływu migrantów i uchodźców do Europy przez greckie wyspy leżące niedaleko Turcji. UE zdecydowała się wówczas przekazać na ten cel 6 mld euro. Obecnie Turcja obawia się ponownego napływu uchodźców z Syrii, zwłaszcza, że w północno-zachodniej części Idlibu (ostatniej syryjskiej prowincji kontrolowanej przez rebeliantów) doszło w ostatnim czasie do krwawych starć. Ankara chciałaby stworzyć w Syrii specjalną „strefę bezpieczeństwa”, do której mogliby wracać uchodźcy. Erdoğan ostrzegł przy tym jednak, że bez uzyskania większej pomocy ze strony UE Turcja „może zostać zmuszona” do umożliwienia uchodźcom, aby kierowali się do Grecji oraz do innych krajów Unii Europejskiej. „Albo nam pomożecie, albo nie, ale niestety istnieją ograniczenia, których nie będziemy w stanie pokonać sami” – powiedział.

Ze względu na to, że liczba uchodźców zaczęła znów w ostatnim czasie rosnąć, nowy konserwatywny rząd grecki pod przewodnictwem Mitsotakisa zadeklarował, że przyspieszy procedurę rozpatrywania wniosków o azyl. Istnieje jednak obawa, że wiele z nich spotka się z odmową, a tym samym, że wielu uchodźców zostanie odesłanych z powrotem do Turcji. Warto przypomnieć, że Erdoğan już w 2016 r. w trakcie wzmożenia tzw. kryzysu migracyjnego groził Europie, że będzie odsyłał na jej terytorium zgromadzonych przy granicy uchodźców.

Co drugi Niemiec przeciwny przyjmowaniu kolejnych uchodźców

Rośnie liczba Niemców, którzy uważają, że zwiększenie liczby migrantów przekłada się na obniżenie płac oraz nadmiernie obciążenie systemu opieki społecznej – wynika z badania porównującego stosunek Niemców do cudzoziemców przed kryzysem uchodźczym w 2015 r. i po nim.
 

„Niemcy to naród …

Niedawno rząd Cypru zwrócił również uwagę na znaczny wzrost liczby migrantów z państw trzecich przybywających na teren UE z Turcji, przy milczącej aprobacie Ankary. Wiele wskazuje na to, że sytuacja ta ma związek z obecnymi napięciami pomiędzy Ankarą a Nikozją, spowodowanymi nielegalnym wydobyciem ropy i gazu ziemnego organizowanym przez Turcję w morskiej strefie ekonomicznej Cypru.