Polska: Rekordowa liczba nielegalnych imigrantów na granicy z Białorusią

polska-litwa-bialorus-granica-nielegalna-imigracja-migranci-lukaszenka-sankcje-straz-graniczna

Władze w Warszawie i w Wilnie wskazują, że białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka wykorzystuje migrantów do wzmagania presji na Unii Europejskiej. [Canva]

Polska odnotowała rekordową liczbę nielegalnych migrantów na granicy z Białorusią, poinformowała Straż Graniczna. W ostatni weekend zatrzymano tam kilkuset cudzoziemców. Tymczasem parlament Litwy dziś debatuje nad budową ogrodzenia na granicy litewsko-białoruskiej.

 

 

W ciągu trzech dni – od 6 do 8 sierpnia – podlaska Straż Graniczna zatrzymała 349 migrantów za nielegalne przekroczenie granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymani pochodzą głównie z Iraku i Afganistanu. 

Od początku roku zatrzymano tam 871 osób. Dla porównania, w całym 2020 r. liczba wszystkich nielegalnych migrantów wyniosła 122.

„Zatrzymani cudzoziemcy poddawani są testom na COVID-19, ustalana jest ich tożsamość, kraj pochodzenia, wiek, a następnie decyzją sądu umieszczani są w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców”, poinformowała Katarzyna Zdanowicz z podlaskiego oddziału Straży Granicznej.

W piątek (6 sierpnia) Polska i Litwa zwróciły się o pomoc do UE w celu zwalczenia problemu nielegalnej imigracji. Sprawa ta będzie poddana dyskusji ministrów spraw wewnętrznych Wspólnoty na nadzwyczajnym posiedzeniu 18 sierpnia.

Władze w Warszawie i w Wilnie wskazują, że białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka wykorzystuje migrantów do wzmagania presji na Unii Europejskiej w celu wycofania nałożonych na Białoruś sankcji oraz do „odegrania się” za udzielenie pomocy białoruskiej lekkoatletce Kryścinie Cimanouskiej przez Polskę.

Polski wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik mówił w zeszłym tygodniu, że Mińsk „prowadzi wojnę hybrydową z Unią Europejską przy pomocy nielegalnych imigrantów”. 

Nowe sankcje wobec reżimu Łukaszenki

Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania ogłosiły wczoraj rozszerzenie sankcji nałożonych na białoruski reżim.

Litwa się odgradza

Rosnąca liczba nielegalnych migracji z Białorusi oprócz Polski dotyka też Litwę i Łotwę. W związku z tym litewski parlament będzie dziś debatować na temat ewentualnej budowy wysokiego, metalowego ogrodzenia z drutem kolczastym na swojej granicy.

Jak informuje Reuters, powołując się na agencję Baltic News Service, jeśli pomysł ten zostanie zaakceptowany, na granicy litewsko-białoruskiej powstanie metalowy płot o długości 508 km (granica ta ma łączną długość 670 km) i wysokości 4 m. Koszt jego budowy wynieść ma 152 mln euro. 

Parlamentarzyści mają też podjąć decyzję czy zezwolić litewskiej armii na patrolowanie granic (obecnie jedynie straż graniczna jest do tego uprawniona) oraz czy tymczasowo ograniczyć możliwości składania wniosków o azyl. Byłoby to możliwe jedynie w wyznaczonych miejscach, takich jak przejścia graniczne lub ambasady, a nie w dowolnym miejscu na terytorium kraju.

W tym roku 4026 osób nielegalnie przekroczyło granicę Litwy z Białorusią, podczas gdy w ubiegłym roku były to jedynie 74 osoby. Według litewskiej straży granicznej większość imigrantów pochodzi z Iraku, Kongo i Kamerunu, a białoruskie władze zezwalają im na dotarcie do granicy z Litwą po tym, jak wylądują samolotem w Mińsku.

Z kolei łotewskie władze poinformowały, że w ciągu ostatnich dni zatrzymano 160 osób za próbę nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. W ubiegłym tygodniu premier kraju Kriszjanis Karinsz zapowiedział przyspieszenie modernizacji infrastruktury granicznej i zaangażowanie sił zbrojnych w ochronę granic. Minister spraw wewnętrznych Łotwy zwrócił się natomiast do rządu o ogłoszenie stanu wyjątkowego na granicy.