ONZ: W Afganistanie zaczyna się katastrofa humanitarna

Do Kabuly przybywają uchodźcy z terenów zajętych przez talibów/© European Union/ECHO/Pierre Prakash (CC BY-NC-ND 2.0)

Do Kabuly przybywają uchodźcy z terenów zajętych przez talibów/© European Union/ECHO/Pierre Prakash (CC BY-NC-ND 2.0)

Wraz z postępującą ofensywą talibów rośnie liczba osób, które w obawie przed walkami zbrojnym ucieka ze swoich domów. ONZ alarmuje, że to już początki humanitarnej katastrofy, a Światowy Program Żywnościowy ostrzega przed wybuchem klęski głodu.

 

Afgańscy talibowie kontrolują już co najmniej 15 z 34 stolic prowincji, ale łącznie ze wszystkimi podbitymi przez nich terenami wiejskimi mają w swoim władaniu już ponad połowę kraju. Dziś w ich ręce wpadły stolica południowo-zachodniej prowincji Helmand – Laszkar Gah oraz stolica centralnej prowincji Logar – Pul-i-Alam.

Kabul może się znaleźć w oblężeniu

Z drugiego z tych miast do Kabulu jest już tylko około 80 kilometrów, a istotniejsze było wczorajsze zdobycie prowincji Ghazni. Co prawda dzieli ją od stolicy 150 kilometrów, ale biegnie tędy kluczowa szosa na Kabul, a to w górzystym kraju ma kluczowe znaczenie.

Afgańska stolica jest dobrze bronionym miastem. Otacza ją pierścień złożony z dużej liczby żołnierzy oraz ciężkiego sprzętu, a obrońcy mają także wsparcie lotnicze. Ponadto w Kabulu jest także część sił bezpieczeństwa wycofanych z innych prowincji, z których część talibowie zajęli więc niemal bez oporu.

Ale do stolicy ciągną także w poszukiwaniu bezpieczeństwa cywile i sytuacja humanitarna w mieście pogarsza się. Tysiące osób koczują już w miejskich parkach i na skwerach. Uciekając nie zabierano ze sobą zbyt wiele dobytku.

Część osób wyjeżdżała w wielkim pośpiechu, bo mnożą się informacje o zbrodniach popełnianych przez talibów na podbitych terenach. Osoby oskarżane o pracę dla władz w Kabulu mają być rozstrzeliwane. Nierzadko razem z rodzinami.

Afganistan: Talibowie zdobyli kolejne ważne miasta. USA wyślą wojsko, aby pomóc w ewakuacji

Ofensywa talibów to prawdziwy blitzkrieg. W ciągu zaledwie jednej dobry afgańscy rebelianci przeję kontrolę m.in. nad położonymi na południu ważnymi miastami Kandahar i Laszkar Gah.

Doniesienia o zbrodniach talibów

Pojawiają się także doniesienia o egzekucjach jeńców wojennych, którzy odmawiają przejścia na stronę talibów. Kobietom zaś nakazywane jest zakrywanie całego ciała. W Heracie natomiast talibowie mieli pomalować na czarno twarze mężczyznom oskarżanym o kradzieże i prowadzić ich tak ku przestrodze innym przez miasto.

Dlatego ONZ spodziewa się dalszego napływu uchodźców w kierunku prowincji wciąż będących pod kontrolą rządu centralnego, a zwłaszcza uważanego teraz za strefę bezpieczeństwa Kabulu. Jednocześnie ceny biletów lotniczych z Kabulu do zagranicznych miast w regionie – Stambułu, Duszanbe czy Taszkientu – miały podskoczyć nawet pięciokrotnie. I to mimo że afgańskie linie lotnicze Kam Air zwiększyły liczbę lotów.

Światowy Program Żywnościowy (WFP) przestrzega natomiast przed możliwością wystąpienia klęski głodu. W Kabulu przybywa ludzi, a jednocześnie lądowe linie zaopatrzenia są blokowane przez talibów, którzy kontrolują już niemal wszystkie przejścia graniczne.

„Najgorsze dopiero przed nami, bo prawdopodobnie czeka nas fala głodu. Sytuacja jest teraz nieprzewidywalna, a wszystko stało się znacznie szybciej niż się spodziewaliśmy” – mówiła dziś (13 sierpnia) w Genewie rzeczniczka prasowa WFP Tomson Phiri.

Afganistan: Talibowie zdobyli Kunduz i oblegają kolejne duże miasta

Afgańscy talibowie zajęli ósme co do wielkości miasto kraju, czyli położony na północy  Kunduz. W sumie zajęli już cztery stolice prowincji i oblegają kolejne.

 

Liczący 270 tys. mieszkańców Kunduz to ważny ośrodek handlowy i największe dotąd miasto jakie wpadło w ręce …

UNHCR apeluje do krajów sąsiadujących z Afganistanem

Z kolei Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) szacuje, że swoje domy musiało już w Afganistanie opuścić w tym roku co najmniej 400 tys. osób, w tym 250 tys. od maja, gdy ruszyła ofensywa talibów. 120 tys. z nich miało już dotrzeć do Kabulu.

UNHCR zaapelował też do krajów sąsiadujących z Afganistanem, aby nie zamykały swoich granic przed afgańskimi uchodźcami. „Brak możliwości schronienia się w bezpiecznym miejscu może zagrozić niezliczonej liczbie istnień ludzkich. UNHCR jest gotowe pomóc władzom krajowym w zwiększeniu skali działań humanitarnych, jeśli zajdzie taka potrzeba” – obiecał rzecznik tej organizacji Babar Baloch.