ONZ nazwała umowę UE-Libia ws. migracji „nieludzką”

Ośrodek dla nielegalnych migrantów w Trypolisie w Libii, źródło Lekarze Bez Granic

Ośrodek dla nielegalnych migrantów w Trypolisie w Libii, źródło Lekarze Bez Granic

W myśl umowy libijska straż przybrzeżna zatrzymuje łodzie z uchodźcami i migrantami krótko po tym jak odbiją od brzegu w rejs ku Europie. Zatrzymani trafiają do ośrodków na terenie Libii. UE przekazuje w zamian pomoc finansową. Jednak zdaniem ONZ sytuacja osób przebywających w libijskich ośrodkach jest dramatyczna.

 

Głos w tej sprawie zabrał Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Zeid Ra’ad al-Hussein nazwał unijno-libijską umowę „nieludzką”. „Cierpienie migrantów przetrzymywanych w Libii to wielki wyrzut na sumieniu ludzkości. To co jeszcze niedawno było sytuacją straszną, teraz stało się katastrofalną” – oświadczył komisarz ONZ. Wezwał także społeczność międzynarodową, w tym samą Unię Europejską, aby nie odwracała oczu od tragedii tysięcy ludzi uwięzionych na terytorium Libii.

ONZ od dłuższego czasu monitoruje libijskie ośrodki dla migrantów i uchodźców. W większości pochodzą oni z rejonu Afryki Subsaharyjskiej. Osoby uciekające z Syrii czy Iraku rzadko decydują się na długą podróż przez Afrykę Północną, a potem bardzo niebezpieczny rejs przez wody Morza Śródziemnego. Tysiące osób utonęły już w trakcie takich przepraw. Przemytnicy używają bowiem łodzi w bardzo kiepskim stanie technicznym, a w obliczu zagrożenia porzucają pasażerów na pastwę losu. Często, w obawie przed aresztowaniem, nie wzywają nawet pomocy.

W myśl umowy, jaką Włochy oraz UE zawarły z władzami Libii, te znów (jak za czasów Muammara Kadafiego) zatrzymują łodzie przemytników jeszcze zanim odbiją od libijskiego brzegu lub krótko po rozpoczęciu rejsu. Pasażerowie zostają przewiezieni do specjalnych ośrodków. UE przekazuje w zamian pomoc finansową dla libijskiej straży przybrzeżnej oraz na pokrycie części kosztów utrzymania ośrodków. W praktyce – o czym we wrześniu alarmowali Lekarze Bez Granic – miejsca te przypominają bardziej więzienia. Włoscy eksperci szkolą także służby libijskie, a dwa włoskie statki biorą udział w patrolach wspólnie z jednostkami libijskimi.

Lekarze Bez Granic oskarżają UE ws. Libii

Prezes tej humanitarnej organizacji opublikowała list otwarty w sprawie obozów dla uchodźców w Libii, które finansuje m.in. UE.

Lawinowy wzrost zatrzymań

Libijski Departament ds. Zwalczania Nielegalnej Migracji podał niedawno dane pokazujące skalę zatrzymań. W ośrodkach przebywa już ponad 20 tys. osób, także kobiet i dzieci. To o wiele więcej niż są one w stanie pomieścić. A liczba osób, które chcą zdążyć popłynąć do Europy zanim na morzu mocno popsuje się pogoda mocno rośnie. Jeszcze we wrześniu w libijskich ośrodkach było tylko ok. 7 tys. osób. Libia, która jest spustoszona przez wojnę domową, a jej rząd centralny dopiero odzyskuje kontrolę nad całym wybrzeżem, stała się w ostatnich latach regionalnym centrum nielegalnego przerzutu ludzi z Afryki do Europy.

Wdrożenie zawartej w sierpniu włosko-libijskie umowy o współpracy straży przybrzeżnych oraz wcześniejszych porozumień, jakie Libia zawarła z UE, pozwoliły znacząco obniżyć liczbę osób, które z Afryki Północnej dostają się nielegalnie na włoskie wyspy (np. Lampedusę) czy na wybrzeże Włoch kontynentalnych. Spadła także liczba katastrof morskich, w których jeszcze niedawno ginęły setki uchodźców i migrantów.

ONZ: Społeczność międzynarodowa nie może być cicho

ONZ, które ma stały dostęp do libijskich ośrodków alarmuje, że sytuacja w nich pogarsza się z dnia na dzień. Chodzi nie tylko o ich przepełnienie, ale także sposób w jaki zatrzymane osoby są traktowane przez Libijczyków. W ośrodkach dochodzi bowiem do wielu przypadków stosowania przemocy, także seksualnej, liczne są przypadki pobić, gwałtów, a nawet tortur. Wielu przetrzymywanych nie jest po prostu odsyłana do krajów ich pochodzenia. Wolność odzyskują dopiero, gdy ich rodziny za to zapłacą. Często jednak przybysze z Afryki Subsaharyjskiej nie mogą liczyć na pomoc ubogich krewnych. To oni właśnie mieli za zadanie dotrzeć do Europy i stamtąd przesyłać bliskim zarobione pieniądze.

Włoska mafia pasie się na imigrantach

Na utrzymanie 175 tys. uchodźców i imigrantów z Afryki Włochy z pomocą UE wydają 3 mld euro rocznie. Ale korzysta na tym mafia, dla której to łatwiejsze i bardziej lukratywne niż przemyt narkotyków.

Do przypadków stosowania przemocy dochodzić ma według ONZ nie tylko w samych ośrodkach, ale już podczas transportu pasażerów z zatrzymanych łodzi z powrotem na ląd. „Nie możemy być milczącymi świadkami współczesnych form niewolnictwa, gwałtów i innych form przemocy seksualnej czy zwykłych zabójstw, do czego dochodzi w imię przeciwdziałania nielegalnej migracji i powstrzymywania zdesperowanych i przerażonych ludzi przed docieraniem do brzegów Europy” – powiedział Zeid Ra’ad al-Hussein.

Rozmowy w Bernie bez konkretów

W poniedziałek w stolicy Szwajcarii – Bernie spotkali się przedstawiciele 13 europejskich i afrykańskich państw oraz przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK), UE oraz ONZ, aby rozmawiać o sytuacji migracyjnej. Przyjęto co prawda wspólną deklarację działań na rzecz poprawy sytuacji migrantów, zwłaszcza w Libii, ale wielu konkretów nie ogłoszono. Mówi się o zaproponowanym przez prezydenta MKCK Petera Maurera programie przesiedleń części osób z ośrodków w Libii do Europy, ale reprezentanci obecnych na konferencji stron ograniczyli się jedynie do „wyrażania optymizmu”.

Grecja: Syryjscy uchodźcy rozpoczęli protest głodowy

Kilkadziesiąt osób, głównie kobiety i dzieci, rozbiło namioty na placu Syntagma w centrum Aten, tuż obok budynku parlamentu. Część z nich rozpoczęła strajk głodowy. Domagają się umożliwienia im podróży do innych krajów członkowskich UE, przede wszystkim do Niemiec. Chcą w ten sposób połączyć się z innymi członkami ich rodzin.