Ofensywa dyplomatyczna ws. sytuacji na granicy z Białorusią

Minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau

Minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau, fot. Tymon Markowski, MSZ [Twitter, @MSZ_RP]

Chroniąc granicę z Białorusią, bronimy nie tylko naszej suwerenności, ale też naszych sąsiadów, oświadczył wczoraj w Brukseli szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. Podziękował przy tym wszystkim państwom członkowskim UE, które wspierają Polskę w tych działaniach.

 

 

O sytuacji na granicach Białorusi rozmawiała wczoraj (15 listopada) z nieuznawanym dotychczas przez Zachód prezydentem tego państwa Alaksandrem Łukaszenką kanclerz Niemiec Angela Merkel, z prezydentem Rosji Władimirem Putinem – prezydent Francji Emmanuel Macron, a szef Rady Europejskiej Charles Michel  z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Również władze USA wezwały Rosję do użycia wpływu na reżim Łukaszenki, by “zaprzestał wykorzystywania migrantów”. Poinformowały ponadto, że przygotowują nowe sankcje wobec Białorusi.

Tymczasem prezydent Andrzej Duda rozpoczyna dziś wizytę w Czarnogórze i Macedonii Północnej, choć szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch zastrzegł, że prezydencka wizyta może zostać skrócona, jeśli sytuacja na polsko-białoruskiej granicy się zaostrzy.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej: Europejczycy mają szansę wpłynąć na politykę migracyjną UE

Dzięki Konferencji w sprawie przyszłości Europy (CoFoE) każdy Europejczyk ma możliwość zgłoszenia swoich pomysłów. 

Rau: Łukaszenka działa w zastępstwie swoich mocodawców

Zbigniew Rau przyznał, że jest „usatysfakcjonowany jednością, gdy idzie o zrozumienie sytuacji państw na wschodniej flance UE, przede wszystkim Polski i Litwy”. Według niego unijni partnerzy rozumieją, że „ta wojna hybrydową jest zwrócona przede wszystkim przeciwko nam, dlatego że my i Litwini z całą mocą wspieraliśmy i wspieramy społeczeństwo obywatelskie na Białorusi, tych wszystkich, którzy dążą do tego, by doszło do sprawiedliwych, demokratycznych wyborów”.

Szef polskiego MSZ przekazał, że przedmiotem brukselskiej dyskusji była wojna hybrydowa, którą uruchomiła Białoruś. “Z tego, co wiem, jak myślą moje koleżanki i koledzy, to nikt nie ma wątpliwości, że ani politycznie, ani logistycznie, ani koncepcyjnie sam reżim białoruski nie byłby w stanie przeprowadzić tak długotrwałej i tak kompleksowej akcji” – podkreślił. “Zdajemy sobie sprawę z tego,(…) że jest to fragment większej całości, większego obrazu deterioracji sytuacji bezpieczeństwa w naszej części Europy. Pamiętamy o zagrożeniu dla Ukrainy i uznajemy, że Łukaszenka w tych kwestiach działa w zastępstwie swoich mocodawców” – dodał Rau.

Podkreślił także wsparcie ze strony ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej. “Koledzy jednoznacznie zajęli stanowisko w dwóch sprawach: udzielili nam politycznego poparcia w obecnej sytuacji, gdy zmagamy się z wojną hybrydową na naszej granicy i podjęli decyzję, że ilekroć Polska zwróci się o pomoc inną niż polityczną – czy to będzie dotyczyć sprzętu niezbędnego na graniczy, czy też wsparcia zmilitaryzowanymi jednostkami – to oni czekają na taki sygnał i należy spodziewać się satysfakcjonującej dla nas reakcji”, przekazał szef polskiego MSZ.

UE wprowadzi nowe sankcje przeciwko Białorusi

Oczekuje się, że lista osób, które zostaną dotknięte zamrożeniem aktywów i zakazem podróży zostanie sfinalizowana w najbliższych dniach.

Legitymizacja reżimu Łukaszenki?

Poniedziałkowa rozmowa Merkel – Łukaszenka dotyczyła natomiast sytuacji na granicach Białorusi i Unii Europejskiej, zwłaszcza potrzeby pomocy humanitarnej dla uchodźców i migrantów. Politycy uzgodnili, że będą kontynuować współpracę w tych kwestiach, przekazały media powołując się na biuro prasowe rządu federalnego.

Wcześniej kanał Puł Pierwogo na Telegramie poinformował, że „rozmowa Łukaszenki z p.o. kanclerza Niemiec trwała około 50 minut”, a w jej trakcie „omówiono szereg problemów, a przede wszystkim sytuację uchodźców na granicy białorusko-polskiej, białorusko-litewskiej i białorusko-łotewskiej”.

W rozmowie „poruszono też szczegółowo sposoby i perspektywy rozwiązania problemu migracyjnego, aby nie dopuścić do eskalacji sytuacji na granicy”. Alaksandr Łukaszenka i Angela Merkel zapowiedzieli dalsze kontakty, które będą miały na celu rozwiązania narastającego konfliktu.

“Europa klęka przed Najwyższym Przywódcą”?

“Białoruskie media informują, że odbyła się rozmowa telefoniczna Łukaszenki z Merkel. Niezależnie od tego, kto do kogo zadzwonił to reżim w Mińsku osiągnął jeden ze swoich celów – zmusił Berlin do negocjacji i uznania go de facto. I jest to zła wiadomość”, ocenił wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk na twitterze

W tym samym medium społecznościowym niezależny białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan zwrócił wieczorem uwagę, że serwis prasowy Alaksandra Łukaszenki poinformował o odbytej właśnie 50-minutowej rozmowie telefonicznej białoruskiego prezydenta z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. “Po raz pierwszy rozmawia z zachodnim przywódcą od wyborów w sierpniu 2020 roku. Propaganda reżimu jest zachwycona: »Europa klęka przed Najwyższym Przywódcą«”, skomentował Giczan.

Borrell: Taka sytuacja na granicy z Białorusią nie może dłużej trwać

Szef unijnej dyplomacji oświadczył po rozmowie z szefem MSZ Białorusi, że obecna sytuacja na granicy z Białorusią nie może dłużej trwać.

Rozmowa Macron-Putin

Prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent Rosji Władimir Putin odbyli w poniedziałek  rozmowę telefoniczną, przekazała francuska agencja AFP, a także służby prasowe prezydenta Białorusi. Liderzy obu państw mieli zgodzić się na „deeskalację” kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy, nawet jeśli – jak powiedział francuski urzędnik cytowany przez agencję Reutera – nie osiągnęli zgody co do początków kryzysu.

“W sprawie związanej z migracją, nawet mimo braku porozumienia co do źródeł obecnego kryzysu, Władimir Putin powiedział prezydentowi, że rozumie potrzebę zakończenia kryzysu, przede wszystkim ze względu na ludzką przyzwoitość, ponieważ migranci są traktowani instrumentalnie”, powiedział doradca Macrona reporterom po rozmowie prezydentów, która trwała godzinę i 45 minut.

Macron i Putin mieli również poruszyć kwestię obecności wojsk rosyjskich w pobliżu granicy ukraińskiej. Francja jest gotowa bronić „integralności terytorialnej” Ukrainy – miał według AFP – zapewnić Macron.

Zełenski: Musimy razem odpierać ataki hybrydowe

„Zgodziliśmy się na wspólne z Unią uzgadnianie dalszych działań. Musimy razem odpierać ataki hybrydowe”, przekazał na twitterze prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem nt. kryzysu migracyjnego na granicy zewnętrznej UE z Białorusią. Według agencji Reutera Ukraina obawia się, że może stać się kolejnym krajem zmagającym się z kryzysem migracyjnym.

Wezwania z UE i USA do Białorusi o zaniechanie instrumentalizacji migrantów

UE deklaruje pomoc i wzywa do nałożenia sankcji na władze Białorusi.

USA ws. “nieludzkiego” kryzysu granicznego

Władze USA przygotowują nowe sankcje wobec Białorusi za wywołanie „nieludzkiego” kryzysu granicznego. “Wzywamy Rosję i zachęcamy ją, by bezpośrednio użyła swojego wpływu na reżim Łukaszenki, by zaprzestał bezdusznego wykorzystywania ludzi. Nie ma wątpliwości, że oni mają możliwość, by wpłynąć na Białoruś”, powiedziała wczoraj rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.

Zapewniła, że Waszyngton jest w bliskim kontakcie z przedstawicielami Unii Europejskiej i innymi sojusznikami, by pociągnąć białoruski reżim do odpowiedzialności za swe czyny. Zapowiedziała ponadto, że USA koordynują z Unią Europejską nałożenie nowych sankcji na Białoruś. Rzeczniczka Białego Domu dodała, że prezydent Joe Biden nie odbył ani nie planował rozmowy telefonicznej z prezydentem Putinem, tak jak zrobiła to m.in. kanclerz Merkel.

Morawiecki: Rozważamy uruchomienie artykułu 4. NATO

Premier Mateusz Morawiecki przekazał, że wspólnie z premierami Litwy Ingridą Šimonytė i Łotwy Artursem Krišjānisem Kariņšem rozważa uruchomienie artykułu 4. NATO.

Prezydent Duda z wizytą w Macedonii Północnej i Czarnogórze

Prezydent Duda rozpoczyna dziś wizytę w Republice Macedonii Północnej i Czarnogórze. “To okazja do wyrażenia wsparcia dla ich aspiracji unijnych, ale przede wszystkim poinformowania sojuszników z NATO, o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy i o tym, jakiego politycznego wsparcia może Polska potrzebować”, wyjaśniał Jakub Kumoch zapowiadając wizytę. Zastrzegł jednak, że plan jest aktualny jedynie pod warunkiem, że “sytuacja będzie spokojna”, bo w związku z sytuacją na granicy z Białorusią program wizyty może np. ulec skróceniu.

W odpowiedzi na pytanie o perspektywy uruchomienia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego szef BPM zapewnił, że “jesteśmy jak najbardziej zainteresowani, aby uruchomić art. 4”, ale zastrzegł, że  “aby coś takiego się odbyło, to jeszcze należy wypracować pewien modus tego i pewien końcowy produkt”. “Trwają konsultacje z sojusznikami; decyzja kiedy zostanie uruchomiony artykuł 4, zostanie podjęta wspólnie” – dodał Kumoch. “Oczywiście jesteśmy gotowi na bardzo wiele scenariuszy, dlatego nasze konsultacje z sojusznikami odbywają się non stop”, oświadczył prezydencki minister.

Szef BPM podkreślił jednak, że „na razie mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym, to nie jest wojna polsko-białoruska” i zaapelował do dziennikarzy o „spokój w relacjonowaniu tych wydarzeń”.

Kryzys na granicy z Białorusią: NATO deklaruje pomoc dla Polski. List Tuska do przywódców państw UE

„Sojusznicy jasno dali do zrozumienia, że Białoruś ponosi odpowiedzialność za kryzys, a wykorzystywanie migrantów przez reżim Łukaszenki jest nieludzkie”, oświadczyła kwatera główna NATO.

Prezydenci Litwy, Łotwy i Estonii z poparciem dla Polski i gotowością pomocy

Przed wizyta na Bałkanach prezydent Duda rozmawiał już natomiast z prezydentami państw bałtyckich, którzy zapewnili o pełnym poparciu dla Polski w kryzysie na granicy i gotowości na wszelkie rozwiązania, o które Polska poprosi.

„Prezydent Andrzej Duda odbył dziś wideokonferencję z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii, którzy właśnie obradują w Wilnie na szczycie państw bałtyckich. Zadzwonili, żeby wyrazić pełne poparcie dla Polski i powiedzieć, że są gotowi, na wszelkie rozwiązania, o które Polska poprosi”, przekazał Kumoch. “To bardzo ważny moment wsparcia, tym bardziej, że dwa spośród tych trzech krajów zmagają się z podobną agresją hybrydową na swoich granicach”, podkreślił.

Sytuacja na granicy Polski z Białorusią

Podlaska policja poinformowała po południu, że kilkusetosobowa grupa bezskutecznie próbowała sforsować granicę w rejonie Starzyny. “W kilkudziesięciu policjantów oraz strażników granicznych i żołnierzy poleciały kamienie. Jeden z nich uszkodził kask ochraniający głowę policjanta. Atak został odparty”, głosi wpis na twitterze.

Jednak pogranicznicy nie wykluczają kolejnego ataku bowiem kolejna duża grupa uchodźców dotarła do nieczynnego przejścia granicznego w Kuźnicy i kilkaset osób próbowało sforsować graniczne zasieki. Migranci rzucali kamieniami w funkcjonariuszy i żołnierzy. W związku z rosnącą skalą prowokacji ze strony białoruskich służb umocniono posterunki na granicy, której  obecnie strzeże około 21 tys. polskich funkcjonariuszy.

Na granicy z Białorusią będzie solidna, wysoka zapora z monitoringiem i detektorami ruchu 

Budowę zapory na granicy z Białorusią już w zeszłym tygodniu zapowiedział wicepremier ds. bezpieczeństwa, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Niebawem ruszy budowa granicznej bariery

Rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska poinformowała wczoraj, że budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej rozpocznie kilka firm w kilku miejscach jednocześnie. “Chcemy, aby ta budowa ruszyła w kilku punktach naraz. Na pewno nie będzie tak, że będziemy budowali od jednego punktu”, zapewniła rzeczniczka SG podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami.

Natomiast szef MSWiA Mariusz Kamiński przekazał po wczorajszym, pierwszym spotkaniu zespołu koordynującego budowę ogrodzenia, że “prace będą prowadzone równolegle przez różne firmy na czterech odcinkach, 24 godziny na dobę w trybie trzyzmianowym”. Zapewnił przy tym, że budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku i – według zapowiedzi rządu – ma się zakończyć w połowie 2022 r. “To główne rekomendacje po dzisiejszym posiedzeniu zespołu międzyresortowego ds. budowy zapory”, napisał minister na twitterze.

Koszt budowy tej zapory szacuje się nawet na 1,6 mld zł. Tymczasem według Visegrad24 polskie władze odrzuciły propozycję KE ​​pokrycia dwóch procent kosztów tej budowy. Warunkiem przyznania funduszy miała być bowiem zmiana prawa pozwalającego na tzw. pushback, czyli wypychanie migrantów, którym udało się przekroczyć granicę, z powrotem na Białoruś. Polska musiałaby również zezwolić personelowi Frontexu na rozpatrywanie wniosków o azyl.