Nielegalna migracja do UE spadła w 2020 r. o 13 proc.

Poziom migracji do UE spadł w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. (Photo by Siddhant Soni on Unsplash)

Poziom migracji do UE spadł w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. (Photo by Siddhant Soni on Unsplash)

Według danych unijnej agencji ds. ochrony granic (Frontex), liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy w ubiegłym roku była o 13 proc. mniejsza niż w 2019 r. Wynika to głównie z restrykcji wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa.

 

Jeszcze w połowie 2020 r. poziom nielegalnej migracji do Unii Europejskiej był o 20 proc. niższy niż w takim samym okresie poprzedniego roku, ale w kolejnych miesiącach nielegalnych migrantów nieco przybyło i ostatecznie liczba osób próbujących przekroczyć zewnętrzną granicę UE niezgodnie z przepisami był już tylko o 13 proc. niższa niż w 2019 r.

Ostatecznie odnotowano 124 tys. prób nielegalnego przekroczenia zewnętrznych granic UE.

Na wschodzie i zachodzie mniej migrantów, w środku – więcej

Jak podaje Frontex, wpływ na zmniejszenie fali migracyjnej miały wprowadzone z powodu pandemii COVID-19 obostrzenia i ograniczenia w transporcie. O ile jednak bardzo zmniejszył się ruch migracyjny we wschodniej części Morza Śródziemnego (np. z Turcji do Grecji czy Bułgarii) oraz w jego zachodniej części (np. z Maroko do Hiszpanii), o tyle na innych szlakach migracyjnych ruch był nawet większy niż wcześniej.

We wschodniej części Morza Śródziemnego zanotowano w 2020 r. około 20 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, a więc o ponad 2/3 mniej niż rok wcześniej. W przypadku zachodniej części tego akwenu było to około 17 tys. czyli o 29 proc. mniej niż w 2019 r.

Ale już w przypadku należących do Hiszpanii Wysp Kanaryjskich, gdzie prowadzą szlaki przemytu ludzi m.in. z Maroko, odnotowano aż 22,6 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Było to aż ośmiokrotnie więcej niż rok wcześniej. I najwięcej odkąd Frontex zaczął zbierać w 2009 r. dane na ten temat.

Bośnia i Hercegowina: Kryzys humanitarny po pożarze obozu dla migrantów. UE wzywa do działania

Pomocy potrzebuje ok. 1,5 tys. osób, ale bośniackie władze nie potrafią porozumieć się w sprawie znalezienia rozwiązania.

Najwięcej próbowało się od UE dostać Syryjczyków

Tradycyjnie najpopularniejszą trasą migracyjną do Europy pozostaje szlak przez środkową część Morza Śródziemnego, czyli głównie z Tunezji i Libii do Włoch lub na Maltę. Tę trasę nielegalnie pokonało w ubiegłym roku 35,6 tys. osób, czyli trzy razy więcej niż w 2019 r.

Ale według Frontexu, gdyby nie pandemia COVID-19, na każdym z tych szlaków byłoby o wiele więcej migrantów z Afryki czy Azji. Znacząco wzrósł także ruch na lądowym tzw. szlaku bałkańskim, którym ludzie, jacy przypłynęli wcześniej do krajów południa UE udają się na bogatszą północ, a zwłaszcza do Niemiec, Austrii czy do krajów skandynawskich.

Drogą tą podróżowało w ubiegłym roku około 27 tys. osób, czyli o 75 proc. więcej niż w 2019 r. Wśród migrantów próbujących się nielegalnie przedostać na teren UE od lat dominują Syryjczycy (większość z nich to uchodźcy wojenni). Tak było też w 2020 r. Na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele Tunezji, Algierii oraz Maroko.