Nielegalna migracja do UE najmniejsza od 2009 r.

Photo by pixpoetry on Unsplash

Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) podała kwietniowe dane o nielegalnej imigracji. Jest ona niższa od marcowej aż o 85 proc. Liczba wykrytych przypadków nielegalnego przekroczenia granicy spadła do poziomu sprzed 2009 r.

 

Czyżby pandemia koronawirusa i widmo uderzającego w Europę kryzysu migracyjnego zniechęciło do prób nielegalnego przedostawania się na teren Unii Europejskiej? Według danych Frontexu w kwietniu odnotowano tylko 900 prób nielegalnego przekroczenia granic zewnętrznych UE.

To aż o 85 proc. mniej niż miesiąc wcześniej i jednocześnie w ogóle najmniej od 2009 r. To ważne tym bardziej, że właśnie 11 lat temu Frontex w ogóle zaczął zbierać takie dane od państw członkowskich.

Możliwe jednak, że rekord jednak nie padł. Z powodu pandemii część państw członkowskich przekazała bowiem niepełne dane kwietniowe (bez kilku ostatnich dni), a Cypr w ogóle nie przedstawił swojego zestawienia.

Ale nawet jeśli okaże się, że prób nielegalnego przekroczenia zewnętrznych granic UE było jednak więcej, to i tak trend spadkowy jest bardzo widoczny. Tymczasem wraz z nadejściem wiosny i poprawiającą się pogodą co roku liczba osób próbujących przedostać się bez zezwolenia do Europy w kwietniu rosła.

Początek roku, gdy w Europie nie było jeszcze pandemii koronawirusa nie zapowiadał aż takiego spadku poziomu nielegalnej imigracji. Spodziewano się raczej wzrostu. Mimo kwietniowych danych w całych pierwszych czterech miesiącach zanotowano aż 26,6 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. To mniej więcej tyle samo co w analogicznym okresie 2019 r.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Największy spadek m.in. na Morzu Egejskim

Największy spadek odnotowano we wschodniej części Morza Śródziemnego – aż o 99 proc.  w stosunku do marca. W kwietniu zatrzymano tam tylko 40 próbujących nielegalnie przekroczyć granicę osób.

W tym przypadku to jednak kwestia nie tylko pandemii, ale także uspokojenia sytuacji na granicy grecko-tureckiej, gdzie jeszcze kilka tygodni temu tysiące przebywających w Turcji osób, przy wsparciu tureckich władz, próbowało przedostać się do Grecji. Był to element nacisku Ankary na UE, aby Unia poszła wobec Turcji na ustępstwa w kwestii migracji i działań w Syrii.

W sumie we wschodniej części Morza Śródziemnego udaremniono w okresie od stycznia do kwietnia 2020 r. 11,2 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Najczęściej zatrzymywano obywateli Afganistanu.

Dużo mniej skurczył się natomiast nielegalny ruch graniczny w środkowej części Morza Śródziemnego. Liczba osób próbujących się przedostać drogą morską z Libii czy Tunezji do Włoch lub na Maltę spadła w kwietniu w stosunku do marca o 29 proc. Oznacza to zatrzymanie na tym szlaku w ubiegłym miesiącu ok. 250 osób.

W sumie od początku roku w tym rejonie zatrzymano ponad 4,1 tys. osób – aż trzykrotnie więcej niż w pierwszych 4 miesiącach poprzedniego roku. Pokazuje to także mniejszą skuteczność libijskich służb granicznych, które na mocy umów z UE oraz osobnej z Włochami mają zawracać łodzie z migrantami odbijające od brzegu.

W Libii jednak wciąż trwa wojna domowa, który przyczynia się do pogłębienia się chaosu w tym kraju. Tą drogą do Europy najczęściej próbują się przedostać obywatele Bangladeszu, Wybrzeża Kości Słoniowej oraz Maroko.

W zachodniej części Morza Śródziemnego liczba udaremnionych prób przekroczenia granicy spadła natomiast w stosunku do marca o 82 proc. W kwietniu z tego szlaku skorzystało niecałe 100 osób. Od początku roku było to zaś 3 tys. osób. Najczęściej Marokańczycy i Algierczycy.

Również na lądowym tzw. szlaku bałkańskim zatrzymano w kwietniu mniej niż 100 osób. To spadek w stosunku do marca o 94 proc. Tymczasem przez pierwsze trzy miesiące bieżącego roku ta liczba rosła. W sumie w pierwszych czterech miesiącach 2020 r. na szlaku bałkańskim zatrzymano 6 tys. nielegalnych imigrantów. To aż o 60 proc. więcej niż w pierwszych czterech miesiącach ubiegłego roku.

Lepsza Europa z koronawirusem niż życie w nędzy? Afrykańscy migranci w dobie pandemii

Dotknięta koronawirusem Europa wciąż jest atrakcyjnym celem dla migrantów z Afryki

Czy trend się utrzyma?

Nie ma jeszcze pewności czy duże kwietniowe osłabienie się nielegalnej imigracji do UE okaże się wielomiesięcznym trendem. Być może dramatyczne informacje o gwałtowniej rosnącej pod koniec marca oraz w kwietniu liczbie zachorowań w południowej Europie (a zwłaszcza we Włoszech, Hiszpanii i Francji) oraz w Niemczech rzeczywiście zniechęciły przebywających w Turcji lub Afryce Północnej.

Ale nowy patogen mocno występuje już także w Turcji, a także coraz mocniej w krajach afrykańskich, choć WHO podkreśla, że sytuacja epidemiczna na Czarnym Lądzie wciąż jest jeszcze mało rozpoznana. Ale niemal pewne jest, że SARS-CoV-2 obecny będzie przez długi czas we wszystkich zakątkach świata (aż do opracowania i masowej produkcji szczepionki).

Kryzys gospodarczy także odczuwalny będzie na wszystkich kontynentach. To może w dłuższej perspektywie przekonać wiele osób do podejmowania prób nielegalnego przedostawania się do Europy. Zwłaszcza, że według szacunków Komisji Europejskiej, mimo tego, że recesja w tym roku będzie w UE głęboka, w przyszłym roku nastąpi mocne odbicie.

Koronawirus śmiertelnym zagrożeniem dla uchodźców z Syrii

Koronawirus to ogromne niebezpieczeństwo dla migrantów i uchodźców z Syrii.