Na Morzu Śródziemnym zginęło 60 osób uciekających z Afryki

Łódź pełna migrantów

Uchodźcy i migranci na morzu, źródło Wikipedia, fot. Ggia

Około 60 uciekinierów, którzy usiłowali dopłynąć z Libii do Europy, zginęło w Morzu Śródziemnym niemal 40 mil od tunezyjskiego miasta Safakis, kiedy ich łódź zaczęła tonąć. Tunezyjski kuter rybacki uratował tylko 16 osób. Włosi otwierają porty przed kolejnymi rozbitkami mimo zakazu wicepremiera Matteo Salviniego.

 

Do portów w Auguście i Lampedusie zawinęły statki, które w czwartek wyłowiły z morza 66 rozbitków uciekających z Libii. Do portu w Auguście wpłynęły też łodzie włoskiej marynarki wojennej z kolejnymi 70 rozbitkami.

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini najpierw deklarował, że nie pozwoli im zejść na ląd, ale jego decyzję błyskawicznie uchylił premier Giuseppe Conte, który dotychczas w tego typu sytuacjach grał na zwłokę. Conte zdobył też obietnice rządów kilku innych krajów europejskich, że przyjmą u siebie część rozbitków.

Libia: Szykuje się kolejny kryzys migracyjny w UE?

Trwają walki na przedpolach stolicy Libii, po tym jak wojska podległe władzom w Bengazi ruszyły przeciw uznawanemu międzynarodowo rządowi w Trypolisie. Tymczasem ONZ alarmuje, że paraliż Libii może poskutkować kolejną falą migracyjną do UE. Włochy napisały w tej sprawie list …

Z kolei „Mare Jonio”, okręt włoskich wolontariuszy, który z 30 rozbitkami w piątek zawinął do portu na Lampedusie, został zatrzymany pod pretekstem konieczności kontroli stanu technicznego i zarzutem wspierania nielegalnej imigracji.

Wypadki z ostatnich dni oznaczają, że – wbrew deklaracjom Salviniego o „wyzerowaniu” imigracji z Afryki – rusza właśnie nowa fala uciekinierów z tego kontynentu. Rośnie też konflikt wewnątrz włoskiego rządu między marynarką podległą skłonnej do wpuszczania rozbitków minister obrony narodowej Elisabetcie Trenta (Ruch 5 Gwiazd) a Salvinim, który uważa, że ratowanie rozbitków należy zostawić Libijczykom oraz że okręty organizacji pozarządowych sprzyjają przemytnikom. Gdyby nie pomoc tunezyjskich rybaków i włoskiej marynarki, ofiar byłoby jeszcze więcej – tzw. libijska straż przybrzeżna nie odpowiadała na wezwania o pomoc.

Jednocześnie Salvini poinformował, że przygotowuje dekret, na mocy którego niosący pomoc rozbitkom na Morzu Śródziemnym będą karani mandatami. Innym sposobem na powstrzymanie imigracji przez morze byłoby zawarcie dwustronnych umów o repatriacji z państwami, z których pochodzą imigranci. Jednak w ciągu jedenastu miesięcy trwania nowego włoskiego rządu odpowiedzialnemu za tę kwestię Salviniemu nie udało się podpisać choćby jednego porozumienia.