Morawiecki w Berlinie: Od jakości współpracy Polski i Niemiec zależy bardzo wiele

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Mateusz Morawiecki w Berlinie, źródło Krystian Maj KPRM

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Mateusz Morawiecki w Berlinie, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził wczoraj w Berlinie, że Polska broni teraz zewnętrznej granicy UE chroniąc tym samym całą Wspólnotę, w tym również Niemcy, przed wielką falą migracyjną.

 

Mateusz Morawiecki spotkał się w czwartek (25 listopada) w Berlinie nie tylko z ustępującą kanclerz Niemiec Angelą Merkel, ale również z liderem Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Olafem Scholzem, który już za kilka dni ma ją zastąpić. Merkel zapewniła ze swej strony o solidarności w obliczu – jak to określiła – formy ataku hybrydowego ze strony Białorusi.

Tego samego dnia sytuacja na granicy z Białorusią była również przedmiotem rozmowy prezydenta Andrzeja Dudy z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. “Na polskiej granicy trwa atak hybrydowy ze strony białoruskiej, bez wątpienia wspierany przez władze rosyjskie. Opisałem Sekretarzowi Generalnemu, jak wygląda sytuacja i oddziaływanie na granice Polski, UE i NATO i podziękowałem za jego jednoznaczne stanowisko”, powiedział Duda po rozmowach w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli.

Niemcy pozostaną częścią nuklearnego systemu odstraszania NATO

Porozumienie SPD, Zielonych oraz FDP powinno zakończyć – przynajmniej na jakiś czas – dyskusje na temat wycofania amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec.

Morawiecki: Jedność UE odpowiedzią na problemy

„Relacje polsko-niemieckie są z pewnością fundamentalne dla spójności Unii Europejskiej i jakości odpowiedzi na te kryzysu, które między nami mają miejsce – na obrzeżach UE, wokół Ukrainy, Mołdawii oraz w kilku innych miejscach, w tym na Bałkanach Zachodnich”, oświadczył Mateusz Morawiecki po spotkaniu z Angelą Merkel. Podkreślił także, że w przypadku tych kryzysów „większa część nitek trzymana jest na Kremlu, przez przywódcę Rosji”.

Wyjaśnił, że chodzi o zagrożenia związane z obecnością wojskową Rosji na Ukrainie i „zaciskającą się pętlą energetyczną wokół tego kraju”, o rosyjski szantaż gazowy wobec Mołdawii, ataki cybernetyczne i dezinformację, a także o sytuację na Bałkanach Zachodnich oraz wysokie ceny energii. Według polskiego premiera odpowiedzią na te wyzwania jest „jedność Unii Europejskiej i rzeczywiste rozumienie priorytetów”.

“Hannibal ante portas. Potężne ryzyka są przed nami i powinniśmy się na nich skoncentrować, a nie szukać różnego rodzaju tematów zastępczych”, apelował Morawiecki. Nie wiadomo jednak, czy uda mu się przekonać UE, że np. praworządność jest tematem zastępczym.

Niemcy: Nowy rząd będzie działał na rzecz powstania europejskiego państwa federalnego

Socjaldemokraci, Zieloni i FDP zapowiadają ambitne działania w wielu dziedzinach. Planują działać m.in. na rzecz reformowania UE. 

“Bronimy całej UE, również Niemiec”

Na wspólnej konferencji prasowej szef polskiego rządu przyznał też, że “od jakości współpracy między Polską a Niemcami zależy bardzo wiele – także to, jak będziemy w stanie pracować nad utrwaleniem dobrobytu i pokoju w tej części świata”.

“My obecnie bronimy zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, a w związku z tym także Niemiec, przed wielką falą uchodźców”, podkreślił.

Premier zwrócił także uwagę, że reżim Alaksandra Łukaszenki testuje unijną granicę, wykorzystując w tym celu migrantów jako żywe tarcze. W jego ocenie intencja białoruskiego reżimu jest jasna: chodzi o destabilizację Wspólnoty. Morawiecki przekonywał także, że Polska zatrzymała falę migrantów, którzy próbowali przekroczyć granicę w nielegalny sposób. Tymczasem według niemieckiej policji z Białorusi przez Polskę do Niemiec przedostało się już ponad dziewięć tysięcy migrantów.

Szef polskiego rządu ostrzegł ponadto, że po wstrzymaniu lotów z państw Bliskiego Wschodu na Białoruś, reżim w Mińsku będzie teraz „zapraszać” kolejnych uchodźców z Afganistanu. “To prawdopodobnie jeden z przyszłych ruchów na tej szachownicy, planowany przez Łukaszenkę i prezydenta (Władimira – red.) Putina”, uprzedził Morawiecki.

Jego zdaniem trzeba w związku z tym “na pewno planować na tej drabinie eskalacyjnej kolejne kroki, ale trzeba też mieć nadzieję, że nie będziemy szli tylko w górę, ale będą też kroki w dół”. “Trzeba planować kolejne sankcje, w tym sankcje handlowe”, przekonywał Mateusz Morawiecki. Nie wykluczył przy tym, że „jeżeli nastąpi eskalacja konfliktu przy granicy, a migranci będą używani jako narzędzie polityczne”, to przepływ towarów między Polską i Białorusią nie będzie możliwy.

“Stosujemy zasadę nic o nas bez nas”, oświadczył także polski premier zwracając uwagę, że “Polska jest bezpośrednio dotknięta działaniami reżimu Alaksandra Łukaszenki”.  “Chcemy być nie tylko włączani, ale służyć radą i być częścią rozwiązania tego problemu, który ma miejsce”, zaznaczył.

Morawiecki wielokrotnie podkreślał także wagę solidarności. Wyjaśniał, że “choć każdy z tych kryzysów, z którym się mierzymy, dotyczy różnych państw w różnym stopniu, to solidarność jest bardzo ważna”. “My naszą solidarność okazywaliśmy krajom południa Europy, pomagając chociażby Grecji, Bułgarii, kiedy poprzednia fala kryzysu migracyjnego miała miejsce”,  przypomniał szef polskiego rządu.

Wezwania z UE i USA do Białorusi o zaniechanie instrumentalizacji migrantów

UE deklaruje pomoc i wzywa do nałożenia sankcji na władze Białorusi.

Merkel: Wyrażamy pełną solidarność z Polską

Szefowa niemieckiego rządu zapewniła Morawieckiego o solidarności w obliczu – jak powiedziała – formy ataku hybrydowego ze strony Białorusi. “Celem jest destabilizacja nie tylko Polski, ale Unii Europejskiej. Dlatego wyrażamy pełną solidarność z Polską”, oświadczyła Merkel.  “Polska jest codziennie pod znaczną presją, wielu żołnierzy stara się ochronić granicę. Dlatego będziemy bardzo ściśle współpracować z Polską”, dodała.

Nawiązując natomiast do krytyki, jaką wzbudziły ostatnio jej dwie telefoniczne rozmowy z białoruskim dyktatorem kanclerz zwróciła uwagę, że “z drugiej strony jasne jest, że to sprawa między Unią Europejską a Białorusią i wszystkie działania muszą być uzgadniane i konsultowane”.

“Tak było z moją rozmową z Alaksandrem Łukaszenką”, powiedziała niemiecka kanclerz zapewniając, że dotyczyła ona pomocy humanitarnej dla migrantów. Podkreśliła, że chodzi o ludzi – żeby zapewnić im pomoc i opiekę oraz umożliwić powrót do swoich krajów pochodzenia.

Merkel zwróciła uwagę, że rozmawiała również z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską, która wyrażała obawy, że rozmowa Merkel – Łukaszenka dowartościowuje białoruskiego dyktatora. “Wydaje mi się, że jeśli chodzi o opiekę humanitarną dla migrantów i dostęp UNHCR oraz Międzynarodowej Organizacja ds. Migracji – to on jest tą osobą do kontaktu”, tłumaczyła”, tłumaczyła niemiecka kanclerz.

Podkreśliła przy tym, że „oczywiście” nie likwiduje to zastrzeżeń co do prawomocności wyborów na Białorusi. “Jeżeli staramy się o sankcje wobec Białorusi – to jest to oczywiście zgodne, wspólne działanie Unii Europejskiej”, zapewniała.

Merkel dodała, że wczorajsza rozmowa z szefem polskiego rządu dotyczyła również sytuacji humanitarnej po polskiej stronie, a także tego, w jakim stopniu sytuacja na polsko-białoruskiej granicy wiąże się z Rosją. “Wiemy, że Łukaszenka oraz prezydent Putin mają bardzo bliskie relacje. Dlatego rozmawiałam również z rosyjskim prezydentem o tej sytuacji”, wyjaśniła niemiecka kanclerz. “Trzeba jasno powiedzieć, że nie wolno wykorzystywać ludzi do takich celów hybrydowych”, podkreśliła niemiecka kanclerz.

Merkel zgodziła się również, że w kryzysowej sytuacji Europejczycy powinni zademonstrować solidarność, ale w razie zaostrzenia sytuacji – również gotowość wprowadzenia sankcji. Z drugiej strony – podkreśliła – drzwi do dialogu powinny pozostać otwarte.

Putin oskarża Polskę o eskalowanie napięć na granicy z Białorusią

Prezydent Rosji Władimir Putin zaapelował wczoraj do UE, by wpłynęła na Polskę tak, żeby przestała eskalować napięcie na swojej granicy z Białorusią. 

Spotkanie Morawiecki – Scholz

“W ramach zacieśniania więzi między naszymi krajami, premier Morawiecki spotkał się również z liderem Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), kandydatem na nowego kanclerza Niemiec Olafem Scholzem”, przekazała Kancelaria Premiera w komunikacie.

CIR ograniczył się do lakonicznej oceny pisząc, że  “była to istotna rozmowa w kontekście dalszego budowania dobrych relacji między naszymi państwami, biorąc pod uwagę zakończenie kadencji Angeli Merkel”.

63-letni Scholz, który przez ostatnie trzy lata był wicekanclerzem i ministrem finansów, raczej rzadko wypowiadał się ws. Polski. Jednak, jak przypomniał we wrześniu Ośrodek Studiów Wschodnich, socjaldemokraci są zwolennikami rozbudowy instrumentów służących wzmocnieniu praworządności w UE i w tym kontekście kandydat SPD skrytykował polski rząd.

W wywiadzie z grudnia zeszłego roku Scholz wprowadził rozróżnienie “między przyjazną Europie większością polskiego społeczeństwa a polskim rządem, z którym jako państwo niemieckie dyskutujemy obecnie również krytycznie kwestie praworządności w Europie”, napisał Kamil Frymark w publikacji OSW dotyczącej przyszłego kanclerza Niemiec.

Niemcy: Nowy rząd będzie działał na rzecz powstania europejskiego państwa federalnego

Socjaldemokraci, Zieloni i FDP zapowiadają ambitne działania w wielu dziedzinach. Planują działać m.in. na rzecz reformowania UE. 

Trwa dyplomatyczna ofensywa Morawieckiego

Czwartkowe rozmowy w Berlinie, które wpisują się w cykl spotkań szefa polskiego rządu z europejskimi przywódcami nt. kryzysu na granicy z Białorusią, Morawiecki podsumował minionej nocy na Twitterze. W swoim wpisie poinformował, że zarówno wspólnie z ustępującą kanclerz Merkel, jak i z Scholzem, który obejmie ten urząd na początku grudnia,  potwierdzili „chęć głębokiej współpracy”.

„Europie grozi wiele kryzysów. Białoruś, kryzys energetyczny, manipulacje gazowe, post-COVID, kampanie fake newsowe. Dlatego naszym najwyższym priorytetem musi być jedność poprzez wzajemne zrozumienie i skupienie się na walce z nadchodzącymi wyzwaniami”, podkreślił szef polskiego rządu.

Mateusz Morawiecki, który stara się o koordynację reakcji państw europejskich i członków NATO na działania hybrydowe Białorusi i Rosji, spotkał się wcześniej z szefami rządów Litwy, Łotwy, Estonii, a potem w Budapeszcie z premierami Słowacji, Czech i Węgier. Kolejne rozmowy miały miejsce w Chorwacji, Francji i Słowenii.

Natomiast dziś polski premier składa wizytę w Londynie, gdzie przewidziano spotkanie z szefem brytyjskiego rządu Borisem Johnsonem. “Wiodącym tematem rozmów będzie sytuacja na polsko-białoruskiej granicy Unii Europejskiej”, zapowiedziało CIR na Twitterze.

Szef polskiego rządu rozmawiał już ponadto z premierami Iraku i Regionalnego Rządu Kurdystanu, a tydzień temu (19 listopada) uzgodnił z dyrektor Wywiadu Narodowego USA Avril Haines niezbędną współpracę dotyczącą bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO.

Morawiecki w Paryżu i Lublanie apeluje o reakcję całej UE na zagrożenie ze Wschodu 

Szef polskiego rządu spotkał się w Paryżu z prezydentem Emmanuelem Macronem, a w Lublanie z premierem Janezem Janšą.

Sytuacja na granicy z Białorusią

Choć ostatnio obserwuje się mniejszy napływ migrantów docierających na Białoruś samolotami, to jednak na polsko-białoruskiej granicy wciąż nie ma mowy o spokoju. “Ostatniej doby zanotowano 375 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski”, przekazała wczoraj Straż Graniczna.

Rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska poinformowała ponadto, że w ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie (Lubuskie) doszło do buntu około 100-osobowej grupy mężczyzn, ale zapewniła, że sytuację udało się opanować. “Dziś cudzoziemcy umieszczeni w strzeżonymi ośrodku w Wędrzynie próbowali sforsować ogrodzenie. Osoby były agresywne. W ośrodku znajduje się 600 mężczyzn – ponad połowa to obywatele Iraku”, podała SG na Twitterze.

Natomiast Przedstawicielstwo UE na Białorusi poinformowało, że w najbliższym czasie odbędą się dwa loty z Mińska do Irbilu (stolica Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego) i oświadczyło, że “loty repatriacyjne do Iraku są finansowane przez władze tego kraju”. “UE nie finansuje tych lotów”, podkreślono, dodając, że oświadczenia władz Białorusi w tej sprawie “nie są zgodne z prawdą”.

Lotnisko w Mińsku również podało, że wkrótce odbędą się dwa “loty wywozowe” do Iraku. Jeden samolot linii Iraqi Airways, to Airbus A320, który może przewozić 180 pasażerów, powinien wylecieć jeszcze w czwartek, a drugi to Boeing 747-400 na 420 miejsc – dopiero dziś. Wcześniej  agencja Interfax-Zapad, powołując się na ambasadora Iraku w Moskwie, podała, że z Białorusi do Iraku wróci łącznie 617 osób.