Morawiecki: Rozważamy uruchomienie artykułu 4. NATO

Szef rządu Mateusz Morawiecki, źródło Adam Guz KPRM

Szef rządu Mateusz Morawiecki, źródło Adam Guz KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przekazał, że wspólnie z premierami Litwy Ingridą Šimonytė i Łotwy Artursem Krišjānisem Kariņšem rozważa uruchomienie artykułu 4. NATO. W opublikowanym wczoraj wywiadzie dla PAP zapewnił również, że polska granica będzie skuteczną i ostateczną barierą dla działań Alaksandra Łukaszenki.

 

Artykuł 4. Paktu Północnoatlantyckiego mówi o tym, że strony będą się konsultowały ilekroć którakolwiek z nich uzna, że zagrożone zostały jej integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo.

Borrell: Taka sytuacja na granicy z Białorusią nie może dłużej trwać

Szef unijnej dyplomacji oświadczył po rozmowie z szefem MSZ Białorusi, że obecna sytuacja na granicy z Białorusią nie może dłużej trwać.

Potrzebne są już konkretne kroki i zaangażowanie całego Sojuszu

“Dyskutujemy z Łotwą i w szczególności z Litwą, czy nie uruchomić artykułu 4. NATO”, poinformował Mateusz Morawiecki w opublikowanym w niedzielę (14 listopada) wywiadzie. Wyjaśnił przy tym, że to rozwiązanie przewiduje, “że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą: integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo któregokolwiek z państw sojuszniczych”.

Szef polskiego rządu podkreślił, że wydaje się to być coraz bardziej potrzebne. “Bo nie wystarczy już tylko byśmy publicznie wyrażali swoje zaniepokojenie – teraz potrzebne są już konkretne kroki i zaangażowanie całego Sojuszu”, uznał.

Wezwania z UE i USA do Białorusi o zaniechanie instrumentalizacji migrantów

UE deklaruje pomoc i wzywa do nałożenia sankcji na władze Białorusi.

Przydacz: Polska nie będzie miała problemu z uruchomieniem art. 4 Traktatu 

Wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz uważa, że w razie konieczności Polska nie będzie miała problemu z uruchomieniem art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Jego zdaniem dotychczasowe działania polskiej dyplomacji są widoczne „w ostatnich dniach”: widać bowiem „cały festiwal solidarności i wsparcia od wszystkich sojuszników w NATO”.

“Podobnie na poziomie Unii Europejskiej, 27 państw stoi murem za Polską”, zapewnił w niedzielę w TVN24. Przyznał przy tym, że skala prowokacji ze strony Białorusi “przewyższyła wszelkie możliwe przewidywania”. „To jest operacja hybrydowa, w której migranci są wykorzystywani jako naboje”, ocenił.

Kryzys na granicy z Białorusią: NATO deklaruje pomoc dla Polski. List Tuska do przywódców państw UE

„Sojusznicy jasno dali do zrozumienia, że Białoruś ponosi odpowiedzialność za kryzys, a wykorzystywanie migrantów przez reżim Łukaszenki jest nieludzkie”, oświadczyła kwatera główna NATO.

Sprawy zaszły za daleko

“Polska granica będzie skuteczną i ostateczną barierą dla działań Łukaszenki. Nie ma wątpliwości, że sprawy zaszły za daleko”, uznał wczoraj Mateusz Morawiecki . “Wiemy już, że żeby zatrzymać reżim białoruski nie wystarczą same słowa” dodał podkreślając konieczność wzmocnienia międzynarodowych sankcji wobec Białorusi.

Premier poinformował przy tym, że o kryzysie na granicy z Białorusią “właściwie codziennie” rozmawia z przywódcami państw europejskich, szczególnie z premierami Litwy i Łotwy, z którymi rozmawiał poprzedniego dnia. Przypomniał też o niedawnym spotkaniu z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem i kontaktach z szefową KE Ursulą von der Leyen, która z kolei rozmawiała ostatnio z prezydentem USA Joe Bidenem. “Prezydent Biden ma świadomość akcji prowokacyjnej ze strony Łukaszenki”, zapewnił Morawiecki.

Według niego w UE rośnie przekonanie, że kryzys na granicy z Białorusią jest nie tylko sprawą Litwy, Łotwy, Polski, ale całej wspólnoty, a także, że rośnie również “zrozumienie dla faktu, że Łukaszenka nie zrezygnuje z tego szturmu na granicę jeśli nie zaczniemy działać razem”. Morawiecki oświadczył przy tym, że na najbliższym, specjalnym szczycie UE “na pewno” będzie dyskusja “o kolejnych sankcjach, łącznie z całkowitym zamknięciem granicy, a więc odcięciem reżimu od korzyści gospodarczych”.

UE: Blisko nowych sankcji wobec Białorusi

Kiedy będą znane szczegóły działań UE wobec Białorusi?

Nowa ustawa po zakończeniu stanu wyjątkowego   

Zapytany o plany rządu po zakończeniu stanu wyjątkowego (obowiązuje do końca miesiąca, a konstytucja nie przewiduje kolejnego przedłużenia) premier powiedział, że konieczne są “nowe rozwiązania na płaszczyźnie ustawowej” i jego gabinet kończy je opracowywać. “Projekt w trybie pilnym planujemy przedstawić w najbliższym tygodniu. Na pewno wdrożymy dodatkowe reguły, które pozwolą w dalszym ciągu skutecznie działać naszym służbom”, zapewnił.

Nie wiadomo jednak czy dziennikarze uzyskają dzięki temu dostęp do granicy. Morawiecki przyznał bowiem, że nie ma obaw, jeśli chodzi o prezentowanie prawdziwych danych z granicy, ale obawia się, “że w obecności kamer prowokacje będą się tylko nasilać”. “Dziś sytuacja jest na tyle napięta, że w przypadku przerwania kordonu wzdłuż granicy dziennikarze, byliby narażeni na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia”, dodał.

Od drugiego września w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Do strefy nim objętej nie mają dostępu m.in. dziennikarze, a media korzystają niemal wyłącznie z oficjalnych rządowych nagrań i informacji.

Szturm na polską granicę? Białorusini gromadzą migrantów

Media społecznościowe ostrzegają, że w najbliższym czasie duża grupa migrantów z pomocą reżimu Alaksandra Łukaszenki zamierza podjąć próbę przedarcia się z Białorusi na terytorium Polski.

25 mln euro nie wystarczy

W związku z nieoficjalną informacją o propozycji KE ws. zwiększenia Funduszu Zintegrowanego Zarządzania Granicami (IBMF) o 25 mln euro w związku z kryzysem bezpieczeństwa na granicy polsko-białoruskiej szef polskiego rządu oświadczył, że te 25 mln euro “nie rozwiąże problemu”, bo – jak przypomniał – sama “zapora na granicy będzie kosztować grubo ponad 1 mld zł; być może nawet powyżej nawet 1,5 mld zł”.

“Polska broni dziś nie tylko swojego terytorium, ale broni również całej UE”, przypomniał premier i zapewnił, że “nie będziemy czekać aż jakiekolwiek środki zostaną przyznane”. Podkreślił przy tym, że dla niego jest “jasne, że cała wspólnota powinna solidarnie złożyć się na ten projekt”. Morawiecki zwrócił też uwagę, że Polska codziennie ponosi wysokie koszty obrony wschodniej granicy Unii.

Kryzys na granicy z Białorusią: Przewodniczący Rady Europejskiej z wizytą w Warszawie

Działania władz Białorusi, które sprowadzają i kierują ku granicy osoby z Bliskiego Wschodu czy Afryki nazwał „brutalnym, hybrydowym, gwałtownym i niegodnym atakiem”.

Sytuacja na granicy

Straż Graniczna opublikowała w niedzielę nagranie, na którym po stronie Białorusi widać przygotowania do dużej próby forsowania granicy. Przekazała też, że migranci dostają od białoruskich służb instrukcje, sprzęt i gaz pieprzowy. W sieci pojawiły się ponadto filmy pokazujące długie kolumny migrantów idących w kierunku granicy, a SG ostrzegła, że na granicy pojawiły się kolejne grupy uzbrojonych funkcjonariuszy służb białoruskich.

Na podstawie doniesień od Straży Granicznej wygląda na to, że czeka nas niespokojna noc”, przyznał wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. Natomiast rzeczniczka podlaskiej SG Katarzyna Zdanowicz oceniła po południu, że to co dzieje się po białoruskiej stronie wygląda “na przygotowania do siłowego sforsowania granicy naszego państwa”.

Na granicy do imigrantów nadawane są komunikaty w kilku językach, które ostrzegają przed użyciem siły w przypadku niezastosowania się do poleceń i dementują fałszywe informacje przekazywane przez stronę białoruską (w tym tę o czekających po polskiej stronie autokarach, które mają przewieźć przybyszów do Niemiec).

Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez rząd, w pasie przygranicznym po białoruskiej stronie granicy z Polską może przebywać obecnie nawet 4-5 tysięcy migrantów, regularnie dochodzi do prób siłowego przekroczenia granicy i prowokacji ze strony służb białoruskich.