Miniszczyt UE ws. migracji bez konkretów

Uczestnicy miniszczytu w Brukseli nt. migracji, źródło: EC Audiovisual Services

Uczestnicy miniszczytu w Brukseli nt. migracji, źródło: EC Audiovisual Services

W sumie przywódcy 16 państw członkowskich UE zjawili się w niedzielę (24 czerwca) w Brukseli na zwołanym przez przewodniczącego Komisji Europejskiej nieformalnym spotkaniu w Brukseli. Nie przyjęto żadnej końcowej deklaracji, ale Włochy zaproponowały innym państwom własny plan działań. Państwa Grupy Wyszehradzkiej, w tym Polska, nie wzięły udziału w miniszczycie.

 

Choć przewodniczący KE Jean-Claude Juncker w zaproszeniu na niedzielne spotkanie w Brukseli pisał o tym, że chce doprowadzić do rozmowy „przedstawicieli państw zainteresowanych znalezieniem europejskich rozwiązań w sprawie migracji”, miniszczyt UE zakończył się bez konkretów. Kanclerz Niemiec Angela Merkel chwaliła mimo to atmosferę nieformalnego spotkania. „Wszyscy zgodziliśmy się, że chcemy sprawić, by nielegalnej imigracji było mniej. Wszyscy chcemy bronić naszych granic i zgadzamy się, że jesteśmy za to wspólnie odpowiedzialni. I nie może być tak, że jedni mierzą się tylko z migracją pierwotną, a drudzy tylko z migracją wtórną” – mówiła szefowa niemieckiego rządu.

Niemcy liczą na współpracę w podgrupach

O wspólne podejście będzie jednak bardzo trudno. O ile migracja pierwotna dotyczy obecnie głównie Włoch czy Malty, bo to tam płyną z Afryki Północnej statki i łodzie przemytników ludzi, o tyle migracja wtórna dotyczy głównie Niemiec, Holandii, Francji czy Austrii, gdzie próbują się przedostać osoby, które już wylądowały na terenie UE.

Dlatego kanclerz Merkel dużo mówiła też o współpracy w mniejszych gronach państw członkowskich. Zapowiedziała, że w najbliższym czasie będzie rozmawiać z przywódcami poszczególnych państw o projektach umów dwustronnych czy trójstronnych. „Tam gdzie się da, chcemy oczywiście rozwiązań ogólnoeuropejskich, tam gdzie nie jest to możliwe, będziemy po prostu zbierać grupy chętnych państw i wspólnie wypracowywać jakieś ramy działania” – tłumaczyła Merkel.

Przewodniczący KE zwołuje na niedzielę miniszczyt UE ws. migracji

Jean-Claude Juncker chce spotkać się nieformalnie z przywódcami kilku państw członkowskich „zainteresowanych znalezieniem rozwiązań europejskich w sprawie migracji”. Zabraknie wśród nich Włoch, które ostatnio nie wpuściły statku z wyłowionymi z morza migrantami. Rzym zrezygnował z zaproszenia sam. Na liście zaproszonych …

Włochy chcą powrotu do relokacji

Jedyny konkretny dokument, jaki zobaczyli dziennikarze, to przedstawiony przez Włochy 10-punktowy plan działania. Fragmenty włoskiej propozycji zdobyła m.in. agencja Reutersa. Okazało się, że Rzym proponuje odświeżenie planu obowiązkowych relokacji nie tylko uchodźców, ale także migrantów ekonomicznych z państw południa UE do pozostałych państw członkowskich. System kwotowy miałby się według propozycji Włoch stać rozwiązaniem stałym. Państwa, które odmówią udziału w relokacjach, miałyby być karane finansowo, np. poprzez obcięcie części funduszy europejskich. Właśnie takie rozwiązanie powinno być według Rzymu podstawą reformy unijnych przepisów azylowych i migracyjnych.

Ale źródła agencji Reutersa nie potwierdziły, by podczas zamkniętych rozmów premier Włoch Giuseppe Conte aż tak radykalnie przedstawiał plan przygotowany przez swój kraj. Miał za to proponować zastosowanie kroków bardzo podobnych do stworzonego przez KE w 2015 r. tymczasowego mechanizmu relokacyjnego dla w sumie 160 tys. uchodźców, jacy przybyli do Grecji i Włoch. Ten system upadł, bo część państw (Polska i Węgry) odmówiło przyjęcia choćby jednej osoby, zaś inne państwa (Słowacja, Czechy, Austria) robiły wszystko, by przyjąć jak najmniej osób. KE opornym mogła tylko grozić lub wnosić pozwy przed Trybunał Sprawiedliwości UE. Jest mało prawdopodobne, by Bruksela postanowiła ostro wymuszać udział w relokacjach. „Skierowaliśmy debatę we właściwym kierunku” – cieszył się jednak po niedzielnym szczycie premier Włoch.

Włochy jednak wezmą udział w miniszczycie UE nt. migracji

Włoski premier oświadczył, że jednak zjawi się w niedzielę w Brukseli na nadzwyczajnym nieformalnym spotkaniu zwołanym przez przewodniczącego Komisji Europejskiej. Z początku Rzym odrzucał to zaproszenie. Podczas miniszczytu grupa państw członkowskich ma rozmawiać o pomysłach na reformy w unijnym prawie …

Co jeszcze proponowano na miniszczycie?

Obecni w Brukseli przywódcy chwalili atmosferę spotkania. Premier Malty Joseph Muscat stwierdził nawet, że „osiągnięto jakiś postęp”. „Będziemy się teraz lepiej rozumieć na spotkaniu w przyszłym tygodniu. Potrzebujemy szybkich działań operacyjnych. Na morzu są kolejni ludzie, jeśli nic nie zrobimy, sytuacja będzie się pogarszać. Wnioskuję jednak, że jest wola do zmian w działaniach operacyjnych” – mówił szef maltańskiego rządu. W ten sposób odniósł się do planowanego na 28-29 czerwca szczytu całej UE, który ma być poświęcony głównie migracji.

Natomiast prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Hiszpanii Pedro Sanchez zaproponowali ustanowienie rozwiązania dla problemu przyjmowania osób, które zostały zatrzymane lub uratowane jeszcze na wodach Morza Śródziemnego. Niedawno Włochy odmówiły przyjęcia okrętu należącego do organizacji pomocowych, który miał na pokładzie prawie 630 wyciągniętych z morza osób pochodzących z Afryki i Azji. Później wpuszczenia jednostki do swoich portów odmówili także Maltańczycy. Ostatecznie statek popłynął do Hiszpanii. Teraz Macron i Sanchez chcą, by utworzyć specjalne, finansowane przez całą UE duże ośrodki, do których trafiałyby takie osoby. Miałyby one powstać w krajach frontowych UE. W wyciekłym w ubiegłym tygodniu do mediów projekcie wniosków na czwartkowo-piątkowy szczyt napisane było jednak o utworzeniu specjalnych platform dla uchodźców i migrantów w państwach Afryki Północnej.

Inne poruszane w niedzielę w Brukseli kwestie to planowane przekształcenie Frontexu, czyli unijnej agencji ds. granic, w pełnowymiarową unijną straż graniczną i przybrzeżną oraz konieczność znalezienia dodatkowych funduszy na przeciwdziałanie nielegalnej migracji dla krajów afrykańskich (0,5 mld euro) oraz dla Turcji (3 mld euro). Obie kwoty UE powinno swoim partnerom przekazać zgodnie z zawartymi umowami w najbliższym czasie.

Zawrócony przez Włochy statek z migrantami dotarł do Hiszpanii

Należący do niemieckiej organizacji humanitarnej SOS Méditerranée statek „Aquarius” zawinął wczoraj (17 czerwca) do portu w Walencji. Razem z nim do Hiszpanii dotarły dwa okręty włoskie, które pomogły dostarczyć 629 osób podjętych przez społecznych aktywistów z Morza Śródziemnego ponad tydzień …

Państwa Grupy Wyszehradzkiej zbojkotowały miniszczyt

Podczas niedzielnego nieformalnego spotkania w Brukseli zabrakło przywódców Polski, Węgier, Słowacji i Czech, a także Litwy, Łotwy i Estonii oraz Portugalii, Rumunii, Cypru, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Część z tych państw jest po prostu mniej zainteresowana kwestiami migracyjnymi, a część po prostu przeciwna jest pomysłom, jakie na rozwiązanie kwestii migracyjnych przedstawiają państwa Europy Zachodniej lub Południowej. „Nie bierzemy udziału w tym szczycie, ponieważ Polska nie należy do klubu przyjaciół relokacji” – tłumaczył polski premier Mateusz Morawiecki.

Wcześniej stanowisko całej Grupy Wyszehradzkiej przedstawił premier Węgier Viktor Orban, który powiedział: „Rozumiemy, że istnieją wewnętrzne polityczne trudności w niektórych krajach, ale nie mogą one prowadzić do zbędnego pośpiechu w całej Europie.” Przypomniał też, że właściwy szczyt UE dot. migracji zaplanowany jest dopiero na 28-29 czerwca.

Grupa Wyszehradzka bojkotuje szczyt migracyjny UE

Polska, Węgry, Czechy i Słowacja potwierdziły, że nie wezmą udziału w niedzielnym miniszczycie UE w Brukseli. Spotkanie będzie dotyczyło migracji.
 

Decyzja zapadła po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. Kraje V4 sprzeciwiają się obowiązkowym kwotom migrantów dla …