Malta chce ograniczyć migrację z Libii

Łódka z uchodźcami na Morzu Śródziemnym// Źródło: UNHCR

Joseph Muscat, premier Malty, sprawującej obecnie prezydencję w Radzie UE, twierdzi że nadchodzącą wiosną Europie grozi kolejna fala migracji, którą należy możliwie ograniczyć. 

Dzisiaj (25 stycznia) Komisja Europejska ma ujawnić nowe propozycje rozwiązania problemu migracji z Libii. Z kolei Rada UE ma się tym zająć pod koniec bieżącego tygodnia.

Premier Malty, która sprawuje obecnie prezydencję w Radzie, Joseph Muscat ostrzegł, że na wiosnę należy spodziewać się kolejnej fali migracji z Libii. Chce, by do tego czasu UE miała przygotowane plany zaradzenia tej sytuacji.

Maltański premier twierdzi, że należy zawrzeć układ z Libią, pod pewnymi względami podobny do porozumienia UE-Turcja. Porozumienie, mimo kontrowersji, oceniane jest jako skuteczne w ograniczeniu migracji m.in. z Syrii do Grecji.

>> Czytaj więcej o planach Malty ws. migracji

W ostatnich latach znacznie zwiększył się przepływ ludności na szlaku prowadzącym przez centrum Morza Śródziemnego – między wybrzeżem Libii a Włochami, także przez Maltę. W zeszłym roku we Włoszech znalazło się 180 tys. nowo przybyłych migrantów, z czego większość trafiła tam właśnie z Libii.

>> Czytaj więcej o problemie imigracji we Włoszech

Zasadniczy problem przy ograniczeniu migracji między Libią a Włochami sprawia libijska wojna domowa. Obecnie funkcjonują tam dwa zwalczające się nawzajem rządy. Rząd wspierany przez ONZ, nie jest uznawany we wschodniej części Libii, a z kolei rząd ze wschodniej części nie uznaje administracji z zachodu.

>> Czytaj więcej o libijskiej wojnie domowej

Kruche porozumienia

Według Unii Europejskiej, większość migrantów z Afryki przemieszcza się do Europy z powodów natury ekonomicznej. Zdaniem instytucji europejskich powinni oni być traktowani inaczej niż syryjscy uchodźcy, uciekający przed otwartym konfliktem zbrojnym.

W 2015 r. Unia Europejska podczas szczytu na Malcie zawarła umowy z Etiopią, Mali, Nigerią, Nigrem i Senegalem w sprawie ograniczenia migracji z tych krajów do Europy.  Analitycy, m.in. Stefan Lehne z zespołu analitycznego Carnegie Europe, wskazują na to, że kraje te mogą nie być zainteresowane dotrzymaniem umowy – migranci przesyłają do swoich krajów część swoich zarobków, a migracja może być również postrzegana jako sposób na pozbycie się osób, które mogłyby zdestabilizować władzę w poszczególnych krajach.

>> Czytaj więcej o maltańskim porozumieniu ws. polityki migracyjnej

Według Yves’a Pascouau, analityka z Centrum Polityki Europejskiej, zachętą dla rządów krajów afrykańskich byłoby utworzenie kanałów legalnej migracji. Uważa on jednak takie rozwiązanie za mało prawdopodobne z powodu silnego sprzeciwu w społeczeństwach Europy wobec imigrantów.

Działania Unii

Unia Europejska prowadzi również operację wymierzoną w przemyt ludności drogą morską (operacja „Sophia”), której personel mógłby potencjalnie pomóc w rozwiązaniu kryzysu, jednak funkcjonariusze nie mają obecnie prawa wykonywać swoich zadań poza wodami terytorialnymi krajów UE – nie mogą działać na obszarze morskim należącym do Libii. Z tego względu operacja jest mało skuteczna, gdyż przemytnicy jeszcze na terytorium morskim Libii wyrzucają migrantów w łodziach, które dryfują w kierunku Europy.

>> Czytaj więcej o operacji UE przeciwko przemytnikom