Londyn przeprosi imigrantów z tzw. Pokolenia Windrush

źródło: PxHere

źródło: PxHere

Brytyjskie MSW wystosuje oficjalne przeprosiny do osób, które w latach 1948-1971 przybyły z Karaibów, aby wziąć udział w powojennej odbudowie Wielkiej Brytanii. W zamian za to pozwolono im zostać. Ale pod koniec ubiegłego roku okazało się, że ci w większości bardzo starzy już ludzie są po cichu odsyłani z powrotem na Karaiby.

 

Aferę ujawnił dziennik „Guardian” opisując m.in. historię 61-letniej Paulette Wilson, która przybyła do Wielkiej Brytanii z Jamajki w 1968 r. jako mała dziewczynka razem z rodzicami. Wychowała się już w Wielkiej Brytanii i tam spędziła całe życie. Jej dzieci i wnuki otrzymały brytyjskie obywatelstwo. Ona sama przebywała w Wielkiej Brytanii na mocy ustawy, która zalegalizowała pobyt „Pokolenia Windrush”. Przybyłych z Karaibów ludzi nazwano tak od nazwy statku – HMS Empire Windrush – którym przypływali.

Ale wbrew dawnym obietnicom Wilson oraz 17 innych osób zostało nagle po wielu latach zatrzymanych przez brytyjskie służby i otrzymały decyzje deportacyjne. Niektórzy z nich zostali nawet odesłani na Karaiby, choć miejsca swojego urodzenia nawet nie pamiętali. W przypadku Wilson byłaby to Jamajka, ale jej wydalenie udało się zablokować w ostatniej chwili dzięki interwencjom organizacji obywatelskich oraz posłanki opozycyjnej Partii Pracy Emmy Reynolds. Rząd tłumaczył potem, że doszło do administracyjnej pomyłki. Jednak śledztwo dziennikarzy „Guardiana” pokazało, że najprawdopodobniej chodziło o świadome wyszukiwanie każdej luki, aby podnieść statystyki deportacyjne. Po tym, jak dziennikarze ujawnili kolejne wewnętrzne rządowe notatki, do dymisji podała się w kwietniu ówczesna minister spraw wewnętrznych Amber Rudd.

Wielka Brytania: Minister spraw wewnętrznych podała się do dymisji z powodu skandalu deportacyjnego

Minister Amber Rudd odeszła po tym, gdy wybuchł skandal wokół celów deportacyjnych przyjętych w kierowanym przez nią resorcie oraz szerzej wokół prowadzonej przez nią polityki migracyjnej. Okazało się, że przez błąd ministerstwa tysiące imigrantów z Karaibów, którzy uzyskali status brytyjskiego …

Nowy szef MSW zapowiada przeprosiny

Jak ustalono, choć przyjęta w 1971 r. specjalna ustawa regulująca status osób z „Pokolenia Windrush” wciąż obowiązuje, lata temu doszło do zniszczenia części archiwów, w tym kart potwierdzających przybycie osób z Karaibów. Tysiące z nich miały więc obecnie trudności z udowodnieniem swojego prawa do stałego pobytu w Wielkiej Brytanii. Zanim wybuchła afera, 11 z nich zostało już deportowanych, a 7 kolejnych osób oczekiwało na deportację w zamkniętych ośrodkach.

Jak podało MSW, urzędnikom udało się już skontaktować z 14 z owych 18 osób. Zaoferowano im nie tylko oficjalne przeprosiny, ale także odszkodowanie za poniesione straty oraz – jeśli wyrażą taką wolę – możliwość powrotu do Wielkiej Brytanii. 2,3 tys. osób otrzymało też nowe dokumenty, potwierdzające ich prawo do pobytu. W sumie problemy z dokumentami zgłosiło aż 6,5 tys. osób. Sprawa każdego z nich jest obecnie weryfikowana. Osobisty nadzór nad tym procesem objął nowy minister spraw wewnętrznych Sajid Javid. „Doświadczenie, przez które przeszli niektórzy członkowie >>Pokolenia Windrush<<, jest kompletnie nieakceptowalne i jestem absolutnie zdeterminowany, aby naprawić błędy popełnione w przeszłości. Musimy zrobić wszystko, co tylko możemy, aby taka sytuacja już nigdy się nie powtórzyła” – oświadczył Javid, którego rodzice przybyli do Wielkiej Brytanii z Pakistanu w latach 60. XX wieku. Jest on pierwszym w brytyjskiej historii politykiem wywodzącym się z mniejszości etnicznej, który zajął jedno z czterech najważniejszych stanowisko w państwie, do których zalicza się premiera oraz ministrów spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych oraz finansów.

Opozycja przyjęła zapowiedzi ministra Javida ostrożnie. Poseł Partii Pracy David Lammy nazwał działania wobec 18 osób „kroplą w morzu potrzeb”. Złożył także wniosek o utworzenie specjalnego funduszu wspierającego osoby, które padły ofiarami administracyjnych pomyłek.

Co z Europejczykami w Wielkiej Brytanii po brexicie? Powstanie system rejestracji

System ma służyć uzyskiwaniu po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE statusu osoby osiedlonej, które zagwarantuje unijnym obywatelom mieszkającym na Wyspach utrzymanie swoich praw. Rejestracja ma polegać na udzieleniu odpowiedzi na zaledwie trzy pytania. Brytyjski rząd spodziewa się przynajmniej 3,5 mln …