Liczy zaledwie 2,6 mln mieszkańców, a już przyjęła 200 tys. uchodźców z Ukrainy. Mołdawia czeka na wsparcie od UE czy USA

Uchodźcy z Ukrainy

Uchodźcy z Ukrainy, źródło: Twitter/Maia Sandu (@sandumaiamd)

Mała i niezamożna Mołdawia przyjęła już więcej ukraińskich uchodźców niż bogatsze i większe Węgry, Słowacja, Rumunia czy Czechy. Pomoc mołdawskiemu państwu obiecały już m.in. Unia Europejska, USA i sąsiednia Rumunia.

 

W Mołdawii mieszka zaledwie 2,6 mln osób, a już przybyło tam 250 tys. uchodźców z Ukrainy. Więcej, ponad 1 mln, dotarł tylko do Polski. Jednak jeśli wziąć pod uwagę liczbę mieszkańców, to żadne z krajów graniczących z Ukrainą nie mierzy się z takim wyzwaniem jak Mołdawia.

Sandu: Musimy być wyrozumiali

Mołdawska prezydent Maia Sandu zapowiedziała już, że jej kraj udzieli pomocy wszystkim potrzebującym. „Musimy być wyrozumiali wobec uciekinierów wojennych oraz do zachowania dystansu wobec licznych materiałów w mediach społecznościowych, przedstawiających uchodźców w sposób negatywny” – powiedziała.

Jak informują mołdawskie władz, wielu ukraińskich uchodźców nie planuje pozostać w Mołdawii, ale ruszyć dalej do innych państwa. Jednocześnie premier Natalia Gavrilița zaapelowała do społeczności międzynarodowej dla Mołdawii.

„To wielka liczba uchodźców jak dla tak małego kraju jak nasz, nawet jeśli 130 tys. uchodźców z Ukrainy ruszyło już dalej” – powiedział szefowa mołdawskiego rządu. Licząc z osobami, które wyjeżdżały z Ukrainy jeszcze przed wybuchem wojny, przez Mołdawię przewinęło się już w tym roku 400 tys. Ukraińców.

Dla Ukraińców Przemyśl jest bramą do świata bez wojny. "Już jesteśmy w Polsce. Już nie zginiemy" [REPORTAŻ]

Przemyśl i inne przygraniczne miejscowości stały się w ciągu ostatniego tygodnia bramą wjazdową do Polski dla setek tysięcy Ukraińców uciekających przed wojną.

Rumunia przekaże Mołdawii paliwo

Na prośbę o pomoc zareagowała już sąsiadująca z Mołdawią i bardzo bliska jej językowo i kulturowo Rumunia, która sama przyjmuje uchodźców z Ukrainy, ale mniej niż Mołdawia. Rumunia graniczy bowiem ze stosunkowo spokojnymi obecnie ukraińskimi regionami (np. Zakarpaciem czy ukraińską częścią Bukowiny), podczas gdy z Odessy, w kierunku której posuwa się rosyjskie natarcie, najbliżej jest właśnie do granicy ukraińsko-mołdawskiej.

Rumunia już obiecała dostarczyć do Mołdawii m.in. paliwo – ponad 155 tys. litrów oleju napędowego oraz ponad 150 tys. litrów benzyny, a także 5 tys. ton oleju opałowego. To pozwoli ustabilizować sytuację związaną z brakami na stacjach benzynowych oraz do ogrzewania domów.

Władze rumuńskie porozumiały się też, aby utworzyć tzw. zielony korytarz dla ukraińskich uchodźców. Chodzi o to, aby usprawnić przepływ uchodźców pomiędzy obydwoma krajami. „Pomożemy także uchodźcom bezpłatnie dostać się z Mołdawii do Rumunii. Wyślemy też dodatkowy personel graniczny, aby usprawnić funkcjonowanie przejść granicznych” – zapowiedział premier Rumunii Nicolae Ciucă.

Według danych ONZ z Ukrainy wyjechało już 1,2 mln uchodźców

Ponad połowa ze wskazanej przez oenzetowskich urzędników liczby ukraińskich uchodźców trafiła do Polski.

Wsparcie od UE i USA

Swoją pomoc – głównie finansową – obiecała także Mołdawii Unia Europejska. Premier Gavrilița odbyła już na ten temat rozmowy z wysokim przedstawicielem UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepem Borrellem, komisarzem ds. sąsiedztwa i rozszerzenia Olivérem Várhelyim oraz sekretarz generalną OBWE Helgą Schmid.

Wsparcie finansowe przekazała już Mołdawii także Litwa. Chodzi o kwotę 750 tys. euro. Wsparcie pieniężne jest dla Mołdawii ważne, bowiem rosyjski szantaż gazowy mocno wydrenował mołdawskie rezerwy. Aż 23 proc. tegorocznego mołdawskiego budżetu ma być finansowe z emisji obligacji.

Pomoc obiecały też USA. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken podczas swojej wczorajszej (6 marca) wizyty w Kiszyniowie powiedział, że „podziwia hojność i gościnność oraz chęć zaprzyjaźnienia się z ludźmi, którzy są w niedoli”. „Chcemy zrobić wszystko, aby pomóc wam uporać z ciężarem, jaki został złożony na wasze barki” – dodał szef amerykańskiej dyplomacji.