Lepsza Europa z koronawirusem niż życie w nędzy? Afrykańscy migranci w dobie pandemii

@Needpix

Dotknięta koronawirusem Europa wciąż jest atrakcyjnym celem dla migrantów z Afryki. Mimo zamkniętych granic, wielu z nich nadal próbuje przedostać się z głębi kontynentu do Libii, by stąd przez Morze Śródziemne wyruszyć do Europy.

 

Koronawirus lepszy niż nędza

„Gambijczycy, Senegalczycy, Malezyjczycy, wszyscy chcą się tu dostać”, mówi Alassane Mamane, urzędnik państwowy z Agadez, pustynnego skrzyżowania szlaków w Nigrze. „Jeden z migrantów powiedział mi: Wolę umrzeć z powodu koronawirusa niż żyć w nędzy”.

Niger zarejestrował dotąd tylko 815 zakażeń wirusem COVID-19, zmarło 45 osób. Jednak w związku z koronawirusowym zagrożeniem granice kraju (zaкówno z Libią jak i innymi sąsiadami) zostały zamknięte, a patrole dodatkowo zintensyfikowały swoje działania. Również strona libijska stała się bardziej czujna. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wzdłuż granicy z Libią zatrzymano ponad 300 migrantów, z czego tylko w ubiegłym tygodniu ponad 30. Zatrzymani migranci są poddawani 14-dniowej kwarantannie w tymczasowych ośrodkach na północy kraju. Prowadzone przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM) ośrodki są obecnie maksymalnie zatłoczone. Według szacunków IOM przebywa w nich ponad 2 400 osób.

UNICEF: Problemy ze szczepieniami dzieci w Azji i Afryce. Nowe ogniska błonicy i odry

W dobie pandemii koronawirusa nie brak niepokojących wiadomości na temat innych chorób zakaźnych.

IOM próbuje obecnie wynegocjować korytarz humanitarny przez zamknięte granice, aby umożliwić repatriację w ramach programu dobrowolnych powrotów humanitarnych. „Podczas gdy czekamy, aż tysiące migrantów z naszych ośrodków tranzytowych będą mogły wrócić do swoich krajów pochodzenia, do ośrodków wciąż przybywają kolejni. Tym samym zwiększa się liczba osób potrzebujących pomocy”- mówi Barbara Rijks, szefowa misji IOM w Nigrze.

Zaostrzone procedury i zamknięcie granic w obawie przed koronawirusem doprowadziło także do utknięcia tysięcy migrantów w różnych innych miejscach w całej Afryce: na granicach, w kopalniach, portach oraz w obozach tranzytowych. Duża liczba studentów z Czadu utknęła w Kamerunie, około 1800 nigeryjskich robotników w obszarach wydobycia złota w Burkina Faso, ponad 1000 migrantów z Mali i Senegalu zostało uwięzionych w Mauretanii, a 2300 osób porzuconych przez szmuglerów migrantów utknęło w Dżibuti. Spowodowane pandemią zwiększone ryzyko szmuglowania migrantów doprowadziło również do znacznego wzrostu pobieranych przez przemytników stawek.

Wielu migrantów mimo wszystko wciąż nie przestaje próbować szczęścia.

UE chce płacić migrantom za powrót do domu

Komisja Europejska ma nadzieję na przekonanie części migrantów i uchodźców do powrotu do kraju pochodzenia. Jaką kwotę zaproponuje UE, by odciążyć przeludnione ośrodki na greckich wyspach Morza Egejskiego?

 

 

Komisja Europejska szacuje na 30 tys. liczbę osób, które przebywają w ośrodkach dla migrantów …

Dodatkowe fundusze dla Lesbos, Samos i Chios

Tymczasem silnie dotknięte kryzysem migracyjnym wyspy Morza Egejskiego Lesbos, Samos i Chios otrzymały finansowy zastrzyk gotówki od greckiego rządu. Według wspólnego oświadczenia wydanego przez ministerstwa migracji i finansów władze tych trzech wyspiarskich gmin otrzymały w pierwszym kwartale 2020 r. łącznie 2,7 mln euro. Środki te przeznaczone są na zakwaterowanie migrantów. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Lesbos, Samos i Chios otrzymały w sumie 9,4 mln euro.

Gminy tych wysp otrzymają także w ciągu najbliższego miesiąca specjalne dotacje dla mieszkańców na pokrycie „szkód wyrządzonych ich majątkom”. Wspólna decyzja ministerstw obejmuje również uruchomienie specjalnego funduszu solidarności o wartości 25 mln euro. Będzie on finansował projekty infrastrukturalne „w organizacjach samorządowych na obszarach, na których działają jednostki mieszkalne dla migrantów i uchodźców lub takowe zostaną uruchomione”.

W marcu organizacja Human Rights Watch skrytykowała Grecję za złą sytuację zdrowotną w obozach dla uchodźców i migrantów. HRW uznała, że ​​władze greckie nie zrobiły dostatecznie dużo, aby zaradzić niebezpiecznemu przeludnieniu, brakowi opieki zdrowotnej i dostępowi do podstawowych potrzeb, takich jak czysta woda, urządzenia sanitarne i produkty higieniczne tak, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19 w obozach. Do krytyki przyłączyli się wtedy także pracownicy ośrodków przyjmowania migrantów oraz inne organizacje pozarządowe i lokalne grupy mieszkańców.

Tymczasem grecki rządowy program przenoszenia migrantów z wysp do alternatywnych miejsc zakwaterowania na kontynencie przebiega bardzo wolno i wciąż więcej imigrantów przybywa na wyspy niż z nich ubywa. 3 maja przewieziono do Aten pierwszych 395 najbardziej narażonych migrantów z obozu w Morii. W najbliższych tygodniach Grecy chcą przenieść na kontynent minimum 2400 migrantów.

Grecja: Dlaczego tak mało jest tam przypadków infekcji koronawirusem?

W Grecji sytuacja na froncie walki z koronawirusem należy do najlepszych w Europie. Dlaczego?