Na koniec roku było to 68,5 mln osób, które z powodu wojen i prześladowań musiały opuścić swoje domy. To historyczny rekord. Doroczny raport Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców ujmuje w tej liczbie zarówno tych, którzy przekroczyli granicę i są uchodźcami w rozumieniu prawa międzynarodowego – jest ich 25,4 mln; ubiegających się o azyl – 3,1 mln; jak i wewnętrznie przesiedlonych – tych jest najwięcej, bo aż 40 mln.

Na każde 110 osób na świecie jedna jest uchodźcą. Co dwie sekundy ktoś musi zostawić swój dom, by ratować życie.

Najwięcej ludzi ucieka z Syrii

2017 był szóstym z rzędu rokiem, w którym liczba uchodźców rosła. Wciąż w ogromnej mierze odpowiada za to wojna w Syrii – liczba uciekinierów z tego kraju zwiększyła się w ciągu roku o 14 proc., do 6,3 mln. Drugie tyle stanowią uchodźcy wewnętrzni.

Syryjczycy są największą grupą narodowościową wśród wysiedlonych. Najwięcej przyjęła ich Turcja – 3,5 mln. Na drugim miejscu jest Liban – kraj mający najwięcej uchodźców na jednego mieszkańca (gdyby Polska chciała dorównać pod tym względem Libanowi, musiałaby przyjąć ich 6,4 mln). Dalej są Jordania, Niemcy, Irak, Egipt i Szwecja.

Ciężar migracji spoczywa głównie na barkach krajów rozwijających się, nie Zachodu, który gości tylko 15 proc. uchodźców. Turcja, Pakistan i Uganda to kraje, w których jest ich najwięcej.

Do Europy dociera teraz stosunkowo niewielu nowych przybyszy. Szlak do Grecji „wysechł” do rozmiarów strumyka; zmalała też migracja z Libii do Włoch, choć w ubiegłym roku wniosek o azyl w tym kraju złożyło ponad 130 tys. ludzi.

Liczni uchodźcy z Kolumbii, Konga i Sudanu Południowego

Druga najliczniejsza grupa narodowościowa wśród uchodźców to Kolumbijczycy: 7,9 mln ofiar półwiecznego konfliktu. Ale wojna w Kolumbii zmierza ku końcowi. Gwałtownie pogarsza się za to sytuacja w sąsiedniej Wenezueli, skąd uciekło już 1,5 mln osób – m.in. do Kolumbii właśnie. Aż 7,7 mln Wenezuelczyków to uchodźcy wewnętrzni – w sumie co czwartego obywatela tego kraju można uznać za uchodźcę.

Powraca dramat Demokratycznej Republiki Konga. Walki rebeliantów z armią rządową objęły już niemal cały kraj, mordowane są całe wioski. Liczba kongijskich uchodźców przekroczyła już ponad 5 mln, a niemal drugie tyle stanowią przesiedleni wewnętrznie.

Liczba uchodźców z Sudanu Południowego w 2017 r. niemal się podwoiła do 4,4 mln. Gwałtownie przybrała fala muzułmanów Rohingya uciekających przed prześladowaniami z Mjanmy (dawniej Birma). Jest ich już 1,2 mln, z czego zdecydowana większość osiedliła się w sąsiednim Bangladeszu. To tam znajduje się obecnie największy na świecie obóz uchodźców, który powstał w ciągu zaledwie kilku tygodni: w Megacamp mieszka ponad 600 tys. osób.

Jak widać, ogromna większość ludzi ucieka przed wojnami domowymi i związanymi z tym problemami. Uchodźcy klimatyczni to wciąż garstka.

Tylko niektórzy wracają do siebie

Do krajów pochodzenia wróciło w zeszłym roku 667 tys. uchodźców. – o 112 tys. więcej niż rok wcześniej. Byli to głównie Nigeryjczycy, obywatele Republiki Środkowoafrykańskiej, Syrii, Somalii i Afganistanu. Do swoich domów powróciło też 4,2 mln wewnętrznie przesiedlonych.

UNHCR zwraca uwagę, że nie zawsze sytuacja w tych krajach uzasadnia powrót. O ile w niektórych rejonach Syrii wojna się skończyła, to w Somalii czy Afganistanie wciąż jest niebezpiecznie.