Ponad 33 tys. osób utonęło w Morzu Śródziemnym w drodze do Europy

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu przepływający z Turcji do Grecji przez Morze Egejskie, źródło: Wikipedia

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu przepływający z Turcji do Grecji przez Morze Egejskie, źródło: Wikipedia

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) zaprezentowała raport dot. nielegalnej migracji do Europy drogą morską. Według jej danych od 2000 r. w śródziemnomorskich wodach utonęło ponad 33 tys. ludzi. To czyni zdaniem IOM Morze Śródziemne „najbardziej zabójczą granicą świata”.

 

Liczby przedstawione przez IOM dotyczą tylko potwierdzonych przypadków śmierci na morzu, nie obejmują zaś osób, których ciał nigdy nie odnaleziono. W wielu przypadkach zatonięć jednostek pływających prowadzonych przez przemytników ludzi nigdy bowiem nie udało się do końca ustalić faktycznej liczby pasażerów. Dlatego rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych może być jeszcze wyższa.

Nie będzie „rekordowego” roku

Tegoroczna liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła już 3 tys. i choć prawdopodobnie jeszcze do końca roku wzrośnie, jest mało prawdopodobne, aby pobity został niechlubny rekord z ubiegłego roku, kiedy to w wodach Morza Śródziemnego utonęło w drodze do Europy 4757 osób (dla porównania w 2015 r. były to 3777 osoby, a w 2014 r. 3279 osób). Choć liczba osób próbujących pokonać morską drogę do Europy z Afryki Północnej bądź Turcji znacząco w 2017 r. spadła (głównie za sprawą unijno-tureckiej umowy migracyjnej oraz wzmożonych kontroli ze strony libijskiej straży przybrzeżnej), to jednak liczba osób ginących na morzu nie spadła proporcjonalnie. Przemytnicy obierają bowiem trudniejsze i dłuższe szlaki do Europy i częściej ryzykują rejsy podczas złej pogody. „Zamknięcie krótszych i bezpieczniejszych szlaków migracyjnych zawsze skutkuje otwarciem dłuższych i bardziej niebezpiecznych tras” – tłumaczy jeden z autorów raportu prof. Philippe Fargues.

Samotny Sami płynie do Europy

Okręt włoskich aktywistów społecznych uratował na Morzu Śródziemnym mężczyznę, który próbował pokonać drogę z libijskiego wybrzeża do Włoch samodzielnie na malutkim pontonie z przyczepionym do niego elektrycznym silniczkiem oraz chałupniczo zamontowanymi akumulatorami. Uratowany przedstawił się ratownikom jako Sami i wyjaśnił, że jest …

Coraz więcej migrantów ekonomicznych z Afryki

Według wyliczeń IOM od początku stycznia do końca listopada 2017 r. do Europy przybyło ponad 165 tys. uchodźców i migrantów. 75 proc. z tych osób przebyło drogę z Afryki Północnej (przede wszystkim z Libii) do Włoch. W odróżnieniu jednak od poprzednich dwóch lat, gdy wśród przybyszów większość stanowiły osoby uciekające przed wojną na Bliskim Wschodzie (byli to głównie Syryjczycy i Irakijczycy), w tym roku tylko mniej niż 1/3 osób (tak szacują eksperci IOM) to rzeczywiście uchodźcy. Pozostali przybyli do Europy z powodów ekonomicznych.

W 2017 r. wśród osób, które nielegalnie pokonały Morze Śródziemne najwięcej było obywateli Nigerii, Erytrei i Gwinei. Na części terytorium dwóch pierwszych krajów także toczą się działania wojenne. Na północy Nigerii trwają walki sił rządowych z ekstremistycznym ugrupowaniem Boko Haram. W rządzonej dyktatorsko Erytrei także co jakiś czas wybuchają walki między rządem w Asmarze, a różnymi grupami rebeliantów. Dochodzi także do konfliktów granicznych z Etiopią (od której w 1993 r. Erytrea uzyskała niepodległość) i Dżibuti. Obywatele Erytrei (obok Syryjczyków i Irakijczyków) mają największe szanse na otrzymanie w UE statusu uchodźców. „Najczęściej migranci z Afryki Subsaharyjskiej decydują się na niebezpieczną i nielegalną podróż do Europy z powodu przeludnienia w swoich krajach, które skutkuje niskimi szansami na poprawę trudnej sytuacji materialnej i wysokim bezrobociem, a także kiepskiego poziomu zarządzania przez lokalne władze oraz braku politycznej i gospodarczej stabilności” – tłumaczy prof. Fargues.

Komisja Europejska pozywa Polskę za odmowę przyjęcia uchodźców

Ponieważ Polska, Czechy i Węgry odmówiły wykonania decyzji o obowiązkowej relokacji uchodźców z Grecji i Włoch do pozostałych państw członkowskich UE, Bruksela skierowała wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Potwierdził to podczas konferencji prasowej wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
 
Frans …