Holandia przeciwko przyjmowaniu uchodźców w Europie. Chce pomagać na miejscu

premier-holandii-sprzeciwi-sie-przyjeciu-polskiego-kpo

Premier Holandii Mark Rutte / Zdjęcie: Zdjęcie: © European Union 2019 [EUCO Newsroom]

Mimo trudnej sytuacji w Afganistanie Holandia, podobnie jak Austria czy Grecja, opowiada się przeciwko przyjęciu afgańskich uchodźców do krajów Europy Zachodniej. „Afgańczycy, którzy nie mają związku z naszym krajem, nie mogą tu po prostu przyjechać”, uważa premier Mark Rutte.

 

 

Szef holenderskiego rządu Mark Rutte przyjechał wczoraj (31 sierpnia) do Paryża, gdzie wieczorem spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Przed rozmową z francuskim przywódcą oznajmił, że Holandia nie chce przyjmować uchodźców z Afganistanu. „Ostatnią rzeczą, jakiej chcemy, jest powtórka z syryjskiego kryzysu uchodźczego z 2015 i 2016 r.”, stwierdził Rutte, cytowany przez dziennik „De Telegraaf”.

Dodał, że mieszkańcy Afganistanu, którzy nie mają związku z Niderlandami „nie mogą liczyć na przyjęcie w Holandii”. Jego zdaniem państwa UE są bardzo zmotywowane, aby nie dopuścić do powtórki sytuacji sprzed sześciu lat. „To jest jedna z najważniejszych rzeczy, o których będziemy rozmawiać w najbliższej przyszłości”, zapowiedział.

Rada UE: Państwa członkowskie powinny chronić zewnętrzną granicę Unii

Chodzi o to, żeby nie dopuścić do powtórzenia błędów z poprzedniego kryzysu migracyjnego.

Rutte: Trzeba pomagać Afgańczykom na miejscu

W kwestii pomocy Afgańczykom Holandia, tak samo jak inne sceptycznie nastawione do przyjmowania uchodźców kraje UE, opowiada się za wsparciem afgańskich obywateli na miejscu. „Trzeba im pomóc w regionie”, uważa Mark Rutte.

Holandia była jednym z krajów – obok Austrii, Niemiec, Grecji, Belgii i Danii – które w ubiegłym miesiącu wystosowały do Komisji Europejskiej list, sprzeciwiając się wstrzymaniu deportacji do Afganistanu uchodźców, którzy nie otrzymali azylu.

Niedługo później wraz z Niemcami i Danią wycofała się jednak z apelu dotyczącego kontynuacji deportacji i w obliczu pogorszenia się sytuacji w Afganistanie postanowiła wstrzymać odsyłanie uchodźców.

Niemcy i Holandia zatrzymają deportację uchodźców do Afganistanu

W ubiegłym tygodniu państwa te wraz z Grecją, Austrią i Belgią wystosowały list do KE, domagając się respektowania swojego prawa do odsyłania uchodźców, którym odmówiono azylu.

Wsparcie Holendrów i afgańskich współpracowników „świętym obowiązkiem”

W miniony weekend jednym z głównych tematów w holenderskich mediach była ewakuacja z Afganistanu Holendrów i ich afgańskich współpracowników. Pod koniec ubiegłego tygodnia tymczasowo zakończono operację. Ewakuowano ok. 2 tys. osób, w tym niemal cały personel ambasady w Kabulu.

Według lokalnych mediów na zagrożonym terytorium nadal znajduje się sporo Niderlandczyków. Dokładne liczby nie są znane. Rutte stwierdził, że trudno będzie sprowadzić wszystkich i część Holendrów oraz Afgańczyków, którzy wspierali NATO przez ostatnie 20 lat, zostanie w Kabulu. „Gorączkowo pracujemy nad tym, by jak najlepiej wspierać ich w nadchodzącym okresie […] To nasz święty obowiązek”, ocenił.

Jednocześnie podkreślił, że zakończenie ewakuacji nie wynikało z decyzji rządu, a z coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji w Afganistanie i sporego ryzyka kolejnych ataków terrorystycznych w Kabulu. Powiedział, że zagrożenie terrorystyczne na lotnisku skłoniło do zaprzestania europejskich prób ewakuacji. Po ubiegłotygodniowym ataku USA poprosiły inne państwa o jak najszybsze zebranie osób ewakuowanych i ostatnie wyloty.

Premier wyraził ubolewanie, iż musi zostawić niektórych ludzi, ale jednocześnie zwrócił uwagę na to, jak wielu mieszkańców udało się ewakuować, co w jego opinii jest powodem do dumy. Odpowiedział też na zarzuty, jakoby niderlandzki rząd popełnił błędy podczas operacji w Afganistanie. „Podobnie jak inne kraje europejskie byliśmy przytłoczeni szybkością przejmowania władzy przez talibów i źle oceniliśmy sytuację”, przyznał.

Rutte podkreślił, że nie wyklucza współpracy z talibami w celu umożliwienia ewakuacji Holendrów, którzy dotychczas nie mogli wrócić do kraju. W tym celu szefowa holenderskiej dyplomacji Sigrid Kaag prowadzi rozmowy z Katarem, Pakistanem i Turcją.

Wspólne oświadczenie państw ws. ewakuacji z Kabulu. "Bezpieczne wyjście z Afganistanu nawet po 31 sierpnia"

Wspólne oświadczenie wielu państw opublikował wczoraj Departament Stanu USA.

Protesty w Holandii przeciwko uchodźcom

W ostatnim czasie w wielu miejscach w Holandii miały też miejsce demonstracje przeciwko przyjmowaniu uchodźców z Afganistanu. Do największego protestu doszło w ubiegłym tygodniu w Harskamp, gdzie ma znajdować się jeden z ośrodków tymczasowych dla uchodźców. Manifestacja z początku miała pokojowy charakter, ale wkrótce przerodziła się w agresywne zamieszki.

Szef rządu nie krytykował osób, które protestowały w sposób pokojowy, gdyż jest to zgodne z prawem. Potępił jednak demonstracje zorganizowane na lotnisku. Wyraził zdumienie, że część Holendrów chciała witać ewakuowanych ludzi agresją i nienawiścią.

„W Holandii można protestować, ale można to robić choćby w Malieveld (park w Hadze – red), a nie w miejscu, gdzie ludzie przybywają do kraju z traumą, w stanie załamania”, podkreślił premier.

Holandia dysponuje ok. 29 tys. miejsc przeznaczonych dla uchodźców. Według danych zajętych jest blisko 90 proc. Osoby ewakuowane przebywają w specjalnie zorganizowanych obozach w Amsterdamie, Groeningen, Zeist i Harskamp. Rząd wzywał w ubiegłym tygodniu gminy i prowincje, by pomogły w przygotowaniu miejsc dla następnych ewakuowanych.