Hiszpania: Władze zamkną obóz dla imigrantów na Wyspach Kanaryjskich

Hiszpania, Wyspy Kanaryjskie, migracja, imigranci, Lampedusa, Moria, Włochy, Grecja, Komisja Europejska

Wyspy Kanaryjskie, archipelag u wybrzeży Atlantyku w Afryce, przeżywają obecnie największy kryzys migracyjny od 14 lat. Władze zgłosiły do ​​tej pory przybycie 11 409 migrantów w tym roku, siedem razy więcej niż odnotowano w tym samym okresie w 2019 r. / Foto via twitter [@openarms_fund]

Władze wspólnoty autonomicznej Wysp Kanaryjskich zlikwidowały w poniedziałek rano obóz nielegalnych imigrantów na Gran Canarii, największej wyspie tego popularnego wśród turystów archipelagu.

 

 

Poniedziałkową operację poprzedziło skierowanie przybyszów do ośrodków wczasowych opustoszałych z powodu epidemii.

Warunki na Gran Canarii urągające ludzkiej godności

Prowizoryczny obóz dla imigrantów powstał w sąsiedztwie portu Arguineguin w sierpniu br., gromadząc tam kilka tysięcy osób, głównie przybyszów z Maroka. W liście skierowanym do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rzecznik Praw Obywatelskich Francisco Fernández Marugán wezwał do zamknięcia obozu, w którym w ubiegły czwartek przebywało prawie 1 tys. migrantów.

Zespół Biura Rzecznika Praw Obywatelskich złożył niespodziewaną wizytę w obozie 16 listopada. Swoje inspekcje przeprowadzili także pracownicy Czerwonego Krzyża w celu sprawdzenia, jak migranci byli traktowani po dotarciu na terytorium Hiszpanii.

Po inspekcji biuro RPO przesłało formalny wniosek o „natychmiastowe” zamknięcie obozu w Arguineguín, argumentując, że istnieje możliwość naruszenia tamże praw podstawowych. Human Rights Watch (HRW) i inne organizacje pozarządowe wielokrotnie potępiały warunki panujące w Arguineguín, usytuowanym na molo na Gran Canarii, twierdząc, że nie „szanuje się tam godności człowieka”.

Hiszpania: Na Wyspach Kanaryjskich powstanie obóz dla migrantów na 7 tys. osób

Od kilku miesięcy na Wyspy Kanaryjskie przypływają z nieodległej Afryki tysiące tzw. nieregularnych migrantów.

Wyspy Kanaryjskie mierzą się z największym kryzysem od lat

HRW stwierdziła w niedawnym raporcie, że chociaż zakłada „najlepszr intencję” pracowników na molo w Arguineguín, to jednak warunki tam panujące były nieodpowiednie i brakowało sprzętu do podstawowej ochrony przed COVID-19.

„Bardzo się cieszymy z tego, że ten obóz został zlikwidowany, ale wciąż jest bardzo wiele do zrobienia w sprawie rozwiązania kryzysu imigracyjnego”, powiedział w poniedziałek premier lokalnego rządu Angel Victor Torres.

Wyspy Kanaryjskie, archipelag u wybrzeży Atlantyku w Afryce, przeżywają obecnie największy kryzys migracyjny od 14 lat. Władze zgłosiły do ​​tej pory przybycie 11 409 migrantów w tym roku, siedem razy więcej niż odnotowano w tym samym okresie w 2019 r.

Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska, powiedział, że prawdziwa liczba może wynosić 16 tys. Polityk podkreślił, że należy zadbać o to, aby Wyspy Kanaryjskie nie stały się nowym punktem wjazdu dla nielegalnych imigrantów do Europy, podobnie jak Lampedusa lub Moria.

UE: Kolejny kryzys migracyjny będzie miał miejsce na Wyspach Kanaryjskich?

Wyspy Kanaryjskie zmagają się z największym kryzysem migracyjnym od kilkunastu lat.

Protesty mieszkańców

Akcja usunięcia afrykańskich imigrantów z nabrzeża w porcie Arguineguin możliwa była dzięki skierowaniu nielegalnych przybyszów do zlokalizowanych na Gran Canarii ośrodków turystycznych opustoszałych z powodu epidemii COVID-19.

Najwięcej afrykańskich przybyszów przebywa obecnie w 20-tysięcznej gminie Mogan. W sobotę i niedzielę mieszkańcy zorganizowali pikiety, domagając się usunięcia z ich gminy imigrantów.

Zapowiedzieli też organizację większego protestu w tej sprawie w najbliższy piątek. Twierdzą oni, że pobyt Afrykańczyków niesie ze sobą ryzyko pogorszenia się wizerunku regionu i osłabienia zainteresowania tym kierunkiem wśród zagranicznych turystów.

UE: Kraje basenu Morza Śródziemnego apelują o solidarność ws. migracji

Codzienny briefing z europejskich stolic – 26 listopada.

Kraje Morza Śródziemnomorskiego przeciwne tzw. paktowi migracyjnemu

Grecja, Włochy, Hiszpania i Malta skrytykowały w ubiegłym tygodniu  propozycje KE dotyczącą nowego paktu o migracji i azylu. Krajom Południa kontynentu nie podoba się “brak równowagi”, który widzą w proponowanych elementach dotyczących solidarności. Ich zdaniem należy wrócić do “obowiązkowej relokacji”.

Pismo w tej sprawie do kanclerz sprawujących prezydencję w Radzie UE Niemiec Angeli Merkel, szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela skierowali premierzy: Grecji Kyriakos Mitsotakis, Włoch Giuseppe Conte, Hiszpanii Pedro Sanchez oraz Malty Robert Abela.

Politycy zażądali większej solidarności od pozostałych państw UE, i zwrócili się o wyraźne uwzględnienie tego aspektu w nowym unijnym pakcie migracyjnym. Apel premierów państw śródziemnomorskich jest kolejną inicjatywą mającą na celu nakłonienie innych krajów Wspólnoty do solidarności w obliczu zwiększonej nielegalnej migracji, główni z Afryki. Państwa Grupy Wyszehradzkiej od początku kryzysu migracyjnego w 2015 r. wielokrotnie odmówiły zastosowania tzw. przymusowej relokacji uchodźców.

We wrześniu KE zaproponowała nowy tzw. pakt migracyjny, w którym zrezygnowała z obowiązkowego przyjmowania uchodźców, ale stawia na „obowiązkową solidarność”.