Hiszpania: Na Wyspach Kanaryjskich powstanie obóz dla migrantów na 7 tys. osób

Na Wyspy Kanaryjskie dociera coraz więcej migrantów z Afryki, źródło: needpix (CC0 Public Domain)

Na Wyspy Kanaryjskie dociera coraz więcej migrantów z Afryki, źródło: needpix (CC0 Public Domain)

Na Wyspach Kanaryjskich, a konkretnie na największej wyspie tego popularnego wśród turystów archipelagu – Gran Canarii. Od kilku miesięcy na Wyspy Kanaryjskie przypływają z nieodległej Afryki tysiące tzw. nieregularnych migrantów.

 

O uruchomieniu na Gran Canarii obozu przejściowego, który pomieści 7 tys. osób poinformował hiszpański minister ds. migracji José Luis Escrivá. Dodał też, że wszystkie osoby trafiałyby do niego tylko tymczasowo zanim zostaną przekazane do krajów ich pochodzenia. Minister Escrivá odrzucił natomiast możliwość transportowania kogokolwiek do kontynentalnej Hiszpanii.

Jednocześnie Madryt zapowiedział rozmowy z krajami afrykańskimi na temat umów o readmisji oraz lepszej współpracy w kwestii przeciwdziałania przemytowi ludzi drogą morską. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska udał się w tym celu wczoraj (20 listopada) do marokańskiej stolicy – Rabatu.

To właśnie z Maroko przypływa do Hiszpanii najwięcej afrykańskich migrantów. To zarówno mieszkańcy Afryki Zachodniej, jak i Subsaharyjskiej. Grande-Marlaska apelował do marokańskiego ministra spraw wewnętrznych Abd el-Wafima Laftita o zwiększenie zaangażowania służb jego kraju w patrolowanie wód przybrzeżnych.

Rekordowy napływ migrantów na Kanary

Od 1 stycznia do 16 listopada na Wyspy Kanaryjskie dotarło 18 tys. tzw. nieregularnych migrantów, czyli osób, które przekroczyły granicę niezgodnie z przepisami. To o ponad 1000 proc. więcej niż w tym samym okresie 2019 r.

Za tę sytuację odpowiadają głównie ostatnie cztery tygodnie, kiedy to do Wysp Kanaryjskich dotarło aż 9 tys. migrantów. Licząc zaś od września to już 12 tys. Ponad połowa z nich to obywatele Maroko. Mieszkańcy archipelagu nie byli przygotowani na taki przypływ ludzi. Również lokalne władze wezwały władze ogólnokrajowe do udzielenia im pomocy.

Obóz zamiast hoteli

Kontrowersje wzbudziła też decyzja o przymusowym skierowaniu co 5,5 tys. przybyszów do opustoszałych z powodu pandemii COVID-19 hoteli i ośrodków wypoczynkowych. Branża turystyczna na Wyspach Kanaryjskich walczy o utrzymanie i stara się za wszelką cenę ściągnąć do siebie jakichkolwiek gości. Zwykle w sezonie jesienno-zimowym przybywali tam w poszukiwaniu słońca i ciepła turyści z chłodnych wówczas krajów europejskich.

Teraz jednak lokalni hotelarze boją się, że z powodu napływu migrantów nikt już na Wyspy Kanaryjskie nie przyjedzie. Przekonują też, że nie ma możliwości, aby sprawdzić czy ktoś z przybyszów jest zakażony koronawirusem i ewentualnie go odizolować.

Władze hiszpańskie ostatecznie uznały, że skierowanie migrantów do hoteli było błędem. Ale oświadczyły też, że nie mają gdzie kierować migrantów. Dwa tysiące z nich koczują w porcie w Arguineguin, a inni są w prowizorycznym obozie obok kanaryjskiej stolicy – Las Palmas.

Nowy obóz przejściowy postanie na Gran Canarii kosztem 84 mln euro. Pieniądze te mają pochodzić z funduszy europejskich. Wyspy Kanaryjskie odwiedziła już unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson, która obiecała unijne wsparcie dla tego regionu.