Grecja: Powstaną zamknięte ośrodki dla uchodźców i migrantów

Uciekinierzy z Iraku po przybyciu na grecką wyspę Kos, źródło: Flickr/The International Federation of Red Cross and Red Crescent Societies, fot. Christopher Jahn/IFRC (CC BY-NC-ND 2.0)

Uciekinierzy z Iraku po przybyciu na grecką wyspę Kos, źródło: Flickr/The International Federation of Red Cross and Red Crescent Societies, fot. Christopher Jahn/IFRC (CC BY-NC-ND 2.0)

Greckie władze ogłosiły, że na kilku wyspach w marcu zacznie się budowa zamkniętych ośrodków dla uchodźców i migrantów. W sumie trafić ma tam ok. 20 tys. osób.

 

Na greckich wyspach na Morzu Egejskim znajduje się obecnie (według danych Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców – UNHCR) ok. 41 tys. uchodźców i migrantów, którzy trafili tam nielegalnie drogą morską z Turcji. Zdecydowana większość z nich złożyła po przybyciu do Grecji wniosek o przyznanie im azylu. Tylko część, po udowodnieniu, że przybyli z obszarów, na których toczą się konflikty zbrojne, ma szansę otrzymać status uprawiający do pozostania na terenie Unii Europejskiej.

Tymczasem w ośrodkach migracyjnych na greckich wyspach jest miejsce dla zaledwie 6,2 tys. osób. Dlatego placówki te są dramatyczne przeciążone, a ich otwarty charakter gwarantuje kandydatom na azylantów swobodne poruszanie się po danej wyspie.

Coraz częściej dochodzi jednak do poważnych spięć i konfliktów miedzy migrantami i uchodźcami a miejscową ludnością, a także do ostrych starć między samymi kandydatami na azylantów. Dlatego centroprawicowy rząd premiera Kyriakosa Mitsotakisa postanowił wybudować na wyspach nowe ośrodki i zmienić ich otwarty charakter.

Grecja: Rząd chce zniechęcić migrantów. Instaluje bariery na Morzu Egejskim

Grecja szuka sposobów na zmniejszenie liczby przybywających z Turcji migrantów. Najnowszym pomysłem rządu jest zainstalowanie u wybrzeży greckiej wyspy Lesbos „pływającej bariery”.

 

 

W czwartek na stronie internetowej greckiego Ministerstwa Obrony pojawiła się informacja dotycząca przetargu na instalację pływających barier na Morzu …

Więcej readmisji do Turcji

Na wyspach Kos, Leros, Chios, Samos i Lesbos powstaną nowe zamknięte placówki migracyjne, które w sumie pomieszczą 20 tys. osób. Uchodźcy i migranci będą w nich mogli spędzić maksymalnie 3 miesiące, a potem otrzymają decyzję na temat tego czy dostaną status uchodźcy (lub inną formę ochrony międzynarodowej), czy też status taki nie zostanie im przyznany. Może to poskutkować odesłaniem ich do kraju (tzw. readmisją), z którego przybyli, co na ogół oznacza Turcję.

Na mocy obowiązującej od 2016 r. umowy między UE a Turcją, tureckie władze zobowiązały się do przyjmowania z powrotem osób, które zostały wydalone z terytorium unijnego. Grecja chce, aby liczba wydawanych Turcji osób, które zostały formalnie uznane za nielegalnych imigrantów, wzrosła. „Chcemy, aby 200 osób tygodniowo było przekazywanych stronie tureckiej” – oświadczył grecki minister ds. migracji Notis Mitarakis.

Napięcie na greckich wyspach rośnie od kilku miesięcy. Z jednej strony wyczerpani długim oczekiwaniem na decyzję służb migracyjnych (często jest to oczekiwanie w trudnych warunkach) uchodźcy i migranci organizowali burzliwe protesty, podczas których dochodziło do starć z policją. Z drugiej strony protestowała spora część zmęczonych kilkuletnią trudną sytuacją migracyjną na wyspach Grecy. Rząd w Atenach za jeden ze swoich celów postawił sobie poprawę sytuacji obu tych grup.

Będzie audyt we Frontexie

Europejski Trybunał Obrachunkowy poinformował, że rozpoczyna kontrolę w unijnej agencji granicznej Frontex. Kontrolerzy chcą sprawdzić, czy działa on odpowiednio szybko i skutecznie.

 

Unijna agencja Frontex działa od 2004 r., a jej główną siedzibą jest Warszawa. Zadaniem Frontexu jest monitorowanie sytuacji na …