Frontex pomoże w zabezpieczeniu granicy Litwy i Białorusi

Funkcjonariusz Frontexu na granicy grecko-tureckiej, źródło: Flickr, fot. Rock Cohen

Funkcjonariusz Frontexu źródło: Flickr, fot. Rock Cohen (CC BY 2.0)

Według informacji opublikowanych przez agencję Interfax-Zapad, czyli białoruski oddział rosyjskiej agencji Interfax – w związku ze zwiększoną liczbą osób nielegalnie przedostających się z Białorusi na Litwę, unijna służba ochrony granic wesprze Litwinów.

 

Według danych litewskiej straży granicznej, od początku bieżącego roku na Litwę przeszły z terenu Białorusi nielegalnie już 822 osoby. To ponad osiem razy więcej niż w całym ubiegłym roku, gdy takich osób było 81. Tylko minionej doby litewscy pogranicznicy zatrzymali 150 osób.

Białoruś kara Litwę?

Przypadków nielegalnego przekroczenia granicy najwięcej było od maja. Władze litewskie podejrzewają, że wszystko to dzieje się za przyzwoleniem władz białoruskich. Strażnicy graniczni z Białorusi mają bowiem przymykać oko na próby nielegalnego przekroczenia granicy.

Mińsk miałby w ten sposób karać Wilno za to, że schronienie znalazło tam wielu białoruskich opozycjonistów, w tym liderka opozycji Swiatłana Cichanouska. Władze litewskie mocno wspierają działalność białoruskich prodemokratycznych środowisk emigracyjnych. Wilno stało się w ostatnich latach centrum życia białoruskiej opozycji.

O większej niż zwykle liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią informują też polskie służby graniczne, ale nie ma to aż tak masowego charakteru jak w przypadku Litwy.

Wśród osób nielegalnie przekraczających granicę są w zdecydowanej większości obywatele Iraku, ale zdarzają się także Syryjczycy lub obywatele państw afrykańskich. Komendant litewskiej Straży Granicznej Rustamas Liubajevas ocenia, że w Mińsku na dalszą podróż na Litwę czeka jest co najmniej 1,5 tys. osób.

„Kolejne osoby wciąż przylatują do Mińska samolotami z Bagdadu i Stambułu. Docierają one na Białoruś na podstawie białoruskich wiz turystycznych” – powiedział. To dlatego Wilno uważa, że wszystko jest akcją zorganizowaną przez władze Białorusi.

Wzmożony napływ migrantów i uchodźców na Litwę. Wilno oskarża Białoruś o wywieranie migracyjnej presji

Od początku bieżącego roku od strony Białorusi nielegalnie litewską granicę przekroczyło prawie 400 osób.

Białoruś zrywa umowę o readmisji

Sytuację utrudnia także to, że Mińsk w odpowiedzi na ubiegłotygodniowe sankcje gospodarcze nałożone na Białoruś przez Unię Europejską rozpoczął procedurę wypowiedzenia zawartej ze stroną unijną umowy o readmisji.

Oznacza to, że Białoruś przestanie do siebie automatycznie przyjmować osoby, które z jej terenu przeszły nielegalnie na obszar Unii Europejskiej. „Nie możemy realizować swoich zobowiązań w ramach tego porozumienia w warunkach sankcji i ograniczeń zastosowanych przez UE. Z wielką przykrością konstatujemy, że wymuszone wstrzymanie działania porozumienia wpłynie negatywnie na współpracę z UE w sferze walki z nielegalną migracją i przestępczością zorganizowaną” – głosi oświadczenie MSZ w Mińsku.

Dlatego, jak informuje agencja Interfax-Zapad, Wilno otrzymało już wsparcie do Frontexu, czyli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Po przeprowadzonej w 2018 r. reformie tej agencji, której siedzibą jest Warszawa, ma ona możliwość wysyłanie własnych funkcjonariuszy na te unijne granice zewnętrzne, na których dochodzi do kryzysowych sytuacji.

Białoruś zawiesza udział w Partnerstwie Wschodnim i działanie umowy o readmisji. To reakcja na unijne sankcje

Białoruś ogłosiła swoją reakcję na nałożone na ten kraj w ubiegłym tygodniu unijne sankcje.

Frontex wspiera Litwę

Dziś (2 lipca) na granicy litewsko-białoruskiej zjawiło się pierwszych sześciu funkcjonariuszy Frontexu pochodzących z Francji, Niemiec i Węgier. Docelowo jednak ma ich być więcej. Do końca lipca ochronę granicy litewsko-białoruskiej ma w sumie wzmocnić 30 funkcjonariuszy Frontexu.

Litewsko-białoruska granica liczy ponad 600 kilometrów długości. Część jej przebiega przez trudne do patrolowania tereny leśne. Tylko 38 proc. jej długości objęte jest stałym monitoringiem elektronicznym, a ogrodzenie graniczne znajduje się tylko w kilku kluczowych punktach.

Na początku czerwca rząd Litwy podjął decyzję o wzmocnieniu ochrony granicy z Białorusią. Do końca roku ma się na niej pojawić dodatkowych 2 tys. kamer wraz z funkcją noktowizyjną. Całkowity koszt inwestycji ma wynieść ponad 40 tys. euro.