Etiopia rozpadnie się jak ZSRR?

Etiopia, Abyi Ahmed, Afryka, Oromo, zamieszki

Jaka przyszłość czeka Etiopię pod rządami premiera Abyi Ahmeda (na zdj.)? / Foto via twitter [@AbiyAhmedAli]

Odpowiedzią rządu Etiopii na rozdzierające kraj protesty jest wysyłanie przeciw demonstrantom wojska i odłączanie internetu na wiele dni. Dlaczego po metody kojarzące się raczej z Białorusią Alaksandra Łukaszenki sięga laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2019 r. Abyi Ahmed? Dokąd zmierza Etiopia pod jego rządami?

 

W ciągu dwóch ostatnich lat w Etiopii coraz częściej dochodzi do niepokojów społecznych. Władze centralne w Addis Abebie, które starają się opanować sytuację, twardo reagują na protesty i wysyłają przeciw demonstrantom wojsko. W odbywających się już regularnie starciach zginęły setki osób, a tysiące zostało aresztowanych przez siły bezpieczeństwa. By utrudnić obieg informacji, rząd już wielokrotnie wyłączał w kraju sieć internetową. Czy demokratyzującej się Etiopii grozi rozkład wzorem Związku Radzieckiego?

Gdy Abiy Ahmed Ali 27 lutego 2020 r. stanął na czele etiopskiego rządu, wydawało się, że przyszłość kraju rysuje się w różowych barwach. Lista dokonań nowego premiera jest długa: uwolnił tysiące więźniów sumienia, zliberalizował system polityczny i rozpoczął reformy gospodarcze w duchu wolnościowym.

Przede wszystkim zakończył trwający od 1993 r. konflikt zbrojny z Erytreą, za co ledwie po 18 miesiącach rządów odebrał Pokojową Nagrodę Nobla. Zdawało się, że Etiopia weszła na drogę stabilizacji i rozwoju. Jednak państwo jest coraz silniej rozrywane przez konflikty wewnętrzne.

Afryka to pole rywalizacji światowych mocarstw. Europa i Polska powinny zwiększać tam swoją obecność /WYWIAD/

„Spróbujmy zmienić sposób myślenia. Zaproponujmy taki rodzaj współpracy, który przyczyni się do rozwoju ekonomicznego krajów afrykańskich” – mówi Andrzej Dycha, były ambasador Polski w krajach Afryki Zachodniej.

Amharowie, Oromo, Somalijczycy i Tigrajczycy – Etiopczycy?

Dla zrozumienia przyczyn konfliktów, które mają aktualnie miejsce w Etiopii, niezbędne jest poznanie składu etnicznego tego ponad 100 milionowego państwa. Etiopia, z wyjątkiem krótkiego panowania Włoch w latach 1936-1941, nie doświadczyła europejskiej polityki kolonialnej, a wręcz prowadziła własną politykę imperialną podbijając przygraniczne terytoria. Mimo tego, jak większość państw afrykańskich, jest niezwykle zróżnicowana pod względem etnicznym.

Wśród kilkudziesięciu ludów zamieszkujących Etiopię najliczniejszym są Oromo (32 proc. ludności), którzy żyją na południu i zachodzie kraju. Amharowie (28 proc. ludności) to mieszkańcy północy i centrum państwa. Somalijczycy (6,46 proc. ludności) żyją w graniczącym z Somalią Ogadenie, a Tigrajczycy (6,32 proc. ludności), zamieszkują prowincję Tigraj przy granicy z Erytreą.

Etiopia: "Nie ugniemy się pod presją ws. tamy na Nilu!" Będzie afrykańska wojna o wodę?

Władze Etiopii zapowiedziały, że nie ugną się, ani pod międzynarodową presją, ani nawet w razie zagranicznej agresji i ukończą budowę Tamy Wielkiego Odrodzenia na Nilu Błękitnym. Egipt i Sudan od dawna boją się, że wpłynie to na ich dostęp do …

„Zamieszki dotyczą tak naprawdę milionów ludzi”

W Etiopii ma miejsce jednocześnie kilka konfliktów wewnętrznych. Należy zaznaczyć, że dochodzi nie tylko do starć pomiędzy demonstrantami, a siłami bezpieczeństwa, ale także konfliktów pomiędzy poszczególnymi grupami etnicznymi.

„W 2018 roku trwała wojna między Somalijczykami a Oromo. Starcia trwają także na zachodzie kraju. Wrze wszędzie. Oromo są najliczniejszą grupą i ich działania są najbardziej widoczne, zamieszki dotyczą jednak milionów ludzi, nie tylko Oromo”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Hanna Rubinkowska-Anioł, etiopistka z Wydziału Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Konflikty wewnętrzne toczą się w Etiopii na 3 polach. Pierwsze z nich to ruchy odśrodkowe, jakie zachodzą wśród Somalijczyków z Ogadenu. Walki w tym rejonie trwają od 1977 r., gdy rządzona przez Saida Barre Somalia podjęła nieudaną próbę przyłączenia Ogadenu do swojego państwa.

Przez kolejne lata, w tym bogatym w złoża gazu regionie, trwała wojna partyzancka. Oficjalnie zakończyła się w 2018 r., już za rządów Abyi Ahmeda. Etiopia podpisała wówczas porozumienie pokojowe z Narodowym Frontem Wyzwolenia Ogadenu, jednak w rejonie dalej jest niespokojnie.

Walka o wodę w Afryce: Etiopia, Egipt i Sudan spierają się o Tamę Wielkiego Odrodzenia na Nilu

Napełnianie zbiornika przy Tamie Wielkiego Odrodzenia na Błękitnym Nilu w Etiopii przyczynia się do nieporozumień z Egiptem i Sudanem. Strony konfliktu zobowiązują się do wypracowania porozumienia, jednak dotychczasowe próby nie przyniosły żadnego rezultatu.

 

 

Budowę Wielkiej Tamy Odrodzenia Etiopii (ang. GERD), rozpoczęto w …

Tigraj: „Państwo samo w sobie”

Drugi z konfliktów dotyczy Tigrajczyków, którzy stanowili niegdyś główną siłę walczącą przeciwko reżimowi rządzącemu w Etiopii do 1991 r., a po jego obaleniu stali się nową kastą rządzącą w kraju. Po dojściu do władzy premiera Abyi Ahmeda, pochodzącego z ludu Oromo, zostali pozbawieni wpływów. Wzbudziło to wśród nich oczywiste niezadowolenie, ale także obawy przed zemstą pozostałych grup etnicznych.

Sytuację zaognia dodatkowo podpisanie przez Abyi Ahmeda porozumienia pokojowego z Erytreą. Jego główny ciężar ponieśli właśnie Tigrajowie, których opinii nie brano pod uwagę przy zawieraniu pokoju, a którzy zostali zmuszeni do wycofania się ze spornych terenów.

W zamieszkiwanym przez nich rejonie, mimo zakazu władz centralnych, odbyły się niedawno wybory regionalne, w których Ludowy Front Wyzwolenia Tigraju (TPLF) odniósł miażdżące zwycięstwo.

„To był moment, w którym od władz centralnych należałoby się spodziewać kroków podobnych do tych podejmowanych przez władze hiszpańskie w Katalonii. Jednak Abyi Ahmed nie poszedł na twardą konfrontację z Tigrajami. Mamy zatem właściwie państewko samo w sobie. To nie jest jednak jeszcze ostatni dzwonek przez secesją, tylko negocjacje z rządem”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr Jędrzej Czerep, ekspert ds. Afryki Subsaharyjskiej z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Kolejny kraj muzułmański podpisał umowę o normalizacji z Izraelem. Początek "nowej ery" w regionie?

Przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami prezydenckimi w USA, stosunki z Izraelem unormują kolejne kraje? 

Dlaczego zabito muzyka Haacaaluu Hundeessę?

Trzeci i najgłośniejszy z konfliktów wewnętrznych, które toczą się aktualnie w Etiopii dotyczy Oromo.  Lud ten liczy przeszło 40 mln, a sama Oromia została przyłączona do Etiopii dopiero pod koniec XIX w. Wśród Oromo, którzy odróżniają się kulturowo i etnicznie od blisko spokrewnionych ze sobą Amharów i Tigrajów, nigdy nie wygasły tendencje separatystyczne. Abyi Ahmed, który sam wywodzi się spośród Oromo, zawarł porozumienie pokojowe z secesjonistycznym Frontem Wyzwolenia Oromo. Spokój nie trwał jednak długo.

Prawdziwa spirala przemocy rozpoczęła się 29 czerwca 2020 r. po zastrzeleniu w Addis Abebie Haacaaluu Hundeessy – muzyka z ludu Oromo. Był on jednym z aktywnych uczestników protestów w 2016 r., a jego pieśni zagrzewały do walki protestujących przeciwko poprzedniemu etiopskiemu rządowi. Sprawcy zabójstwa nie udało się złapać, co wywołało falę oburzenia i masowe protesty wśród Oromo. W wyniku zamieszek, jakie wybuchły w całej Oromii, śmierć poniosły setki osób.

Według Jędrzeja Czerepa była to przede wszystkim „przemoc Oromo skierowana przeciwko innym grupom etnicznym w tym regionie.” Do stłumienia protestów wysłano wojsko. Aresztowano ponad 2 tys. osób, w tym wielu działaczy politycznych. Wśród aresztowanych był m. in. jeden z przywódców Oromo – Jawar Mohamed”.

Rząd zdecydował się także na wyłączenie sieci internetowej. Etiopia przez 23 dni była praktycznie odcięta ze świata. Blokada sprawiła, że poza granice państwa wydostawało się bardzo niewiele informacji i ani dziennikarze, ani obrońcy praw człowieka nie wiedzieli co się tak naprawdę dzieje.

Niestabilna sytuacja panuje także w innych prowincjach. W czerwcu 2019 r. miała miejsce nieudana próba zamachu stanu w rejonie Amhara, w wyniku, której śmierć poniosło kilku wysokich rangą etiopskich wojskowych i urzędników, w tym szef sztabu – Seare Mekonnen i prezydent regionu Amhara – Ambachew Mekonnen.

Kim jest Jawar Mohamed i kiedy opuści więzienie?

Jawar Mohamed jest założycielem nadającej z USA stacji telewizyjnej Oromia Media Netwok i jednym z głównych organizatorów protestów z 2016 r. Odegrał znaczącą rolę w dojściu do władzy premiera Abyi Ahmeda, jednak niebawem doszło między nimi do sporów. Po wybuchu zamieszek pod koniec czerwca 2020 r. Mohamed został aresztowany i oskarżony o działalność antyrządową i terroryzm.

Według Jędrzeja Czerepa źródeł konfliktu pomiędzy Mohamedem i Abyi Ahmedem należy upatrywać w różnicy pokoleniowej. „Jawar Mohamed pochodzi z pokolenia aktualnych 30-latków, a premier Etiopii jest o dekadę starszy. Ma to olbrzymie znaczenie dla ich wizji rozwoju kraju. Młodsze pokolenia są zorientowane na wzmocnienie etnicznego charakteru regionów. Zaś starsi politycy, w tym Abyi Ahmed, są wychowani w kulturze etiopskości i jedności państwa. Potencjalnie opuszczenie więzienia przez Mohameda, który mógłby stanąć na czele Oromo jest dla Abyi Ahmeda olbrzymim problemem”.

Właściciel Media Netwok jest także oskarżany o związki z radykalnym islamem. Według Hanny Rubinskowskiej-Anioł „jest on przykładem muzułmanina, który zradykalizował się w USA. Jest zagorzałym przeciwnikiem Abiego Ahmeda. Zyskał bardzo dużą popularność wśród radykalnych muzułmanów z grupy Oromo”.

ONZ: Walczące w Libii strony porozumiały się ws. stałego rozejmu

Organizacja Narodów Zjednoczonych przekazała, że w Genewie doszło do porozumienia walczących ze sobą w libijskiej wojnie domowej stron. Na jego mocy na obszarze całego kraju będzie obowiązywał stały rozejm.

 

Obecna wojna domowa w Libii trwa od maja 2014 r. Ścierają się …

Nacjonalizm etniczny kontra nacjonalizm państwowy?

Przyczyn konfliktów wewnętrznych w Etiopii, należy upatrywać w zatracaniu świadomości narodowej wspólnej dla wszystkich Etiopczyków. Zanika znajomość języka amharskiego, niegdyś wspólnego dla całego państwa. Grupy etniczne mówią dziś tylko lokalnymi językami, posiadają odrębne tradycje i własne media, które swoim przekazem tylko wzmacniają poczucie odrębności.

„To jak zderzenie dwóch wizji. Jedna jest wizją wąsko rozumianego etnicznego nacjonalizmu, która zawsze była silna w Etiopii, ale przez lata była zamiatana pod dywan. Druga to wizja nacjonalizmu ogólnopaństwowego, wokół którego można jednoczyć różne grupy etniczne”, podkreśla ekspert PISM.

Kluczowe do zrozumienia chaosu, ogarniającego Etiopię jest zatem pojęcie nacjonalizmu etnicznego, ­– przyczyny szeregu ruchów odśrodkowych działających w opozycji do rządu centralnego.

Na rozwój konfliktów etnicznych wpływ ma także wzrost nierówności ekonomicznych. Etiopia, mimo statusu lokalnego mocarstwa, pozostaje państwem, w którym skrajna bieda jest na porządku dziennym. Hanna Rubinkowska-Anioł, twierdzi, że to bieda jest głównym z problemów Etiopii – państwa, w którym dystrybucja dochodu narodowego przebiega według klucza etnicznego.

„W latach 2005-2012 Etiopia zmieniła się ogromnie. Na ulicach pojawiło się więcej samochodów. Ludzie zaczęli inaczej się ubierać, zmieniły się miasta. Zmiany na lepsze dotyczyły jednak bardzo wąskiej grupy społeczeństwa, przede wszystkich Tigrajczyków. Kwestie różnic ekonomicznych zaczęły powodować coraz większe napięcia”, twierdzi ekspertka.

Nigeria: Zamieszki coraz ostrzejsze, policja strzela do manifestantów

W Nigerii od dwóch tygodni trwają protesty przeciw policyjnej brutalności.

Abyi Ahmed Ahed jako postać szekspirowska?

Liberalizacja przeprowadzona w Etiopii przez Abyi Ahmeda sprawiła, że częściowo utajone dotychczas konflikty etniczne uderzyły ze zdwojoną siłą.

„Warto porównać sytuację w Etiopii z próbami reform w Związku Radzieckim, które de facto przyczyniły się do rozkładu państwa. Kiedy autorytaryzm mięknie, cześć grup społecznych próbuje wykorzystać ten moment do realizacji własnych celów”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr hab. Wiesław Lizak, z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynawowych Uniwersytetu Warszawskiego.

„W czasie kiedy Abyi Ahmed doszedł do władzy wypuścił dżina z butelki. Chciał zaprezentować się jako krytyczny wobec etnicznego nacjonalizmu. Zamierzał budować wspólny przekaz dla całej Etiopii, który zjednoczyłby Etiopczyków. Jego działania przyniosły jednak skutki niemal odwrotne do zamierzonych”, analizuje z kolei Jędrzej Czerep.

„Abyi Ahmed jest w tej sytuacji postacią niemal szekspirowską. Pragnął otwarcia, demokracji, liberalizacji systemu, ale kiedy zaczął wdrażanie reform, doprowadził do pogłębienia się konfliktów, które musi teraz opanować twardą ręką”, dodaje ekspert.

Stoltenberg: Ministrowie podjęli decyzję. NATO utworzy centrum kosmiczne

Podczas wideokonferencji ministrów obrony NATO oficjalnie podjęto decyzję o utworzeniu przy bazie w niemieckim Ramstein Centrum Kosmicznego NATO, poinformował na czwartkowej konferencji prasowej sekretarz generalny Sojuszu. Mówił także o zagrożeniu ze strony Rosji oraz relacjach między Grecją a Turcją.

 

„W ubiegłym …

Pandemia COVID-19 sojusznikiem Abyi Ahmeda?

Liczba aktywnych przypadków zakażenia koronawirusem w Etiopii wynosi ok. 42 tys. i  jest niemal najwyższa na kontynencie. Abyi Ahmed już w marcu zdecydował o przełożeniu na 2021 r. wyborów parlamentarnych, które pierwotnie powinny odbyć się 29 sierpnia 2020 r. Wzbudziło to kolejne protesty wśród Etiopczyków, a Tigrajczycy posunęli się nawet do zignorowania zakazu organizacji wyborów.

To jednak nie jedyny bonus jaki dzięki pandemii zyskał premier. Co roku, na przełomie września i października w Etiopii odbywa się tradycyjne święto Irreecha, które gromadzi miliony Oromów. W tym roku zostało po raz pierwszy uznane za święto ogólnopaństwowe, a uroczyste obchody miały odbywać się także w Addis Abebie. Jednak ze względu na pandemię liczba osób uczestniczących w obchodach została ograniczona do 5 tys. uczestników.

Według Jędrzeja Czerepa nacjonalizm oromski stał się właściwie jedną z głównych treści święta. „W tym roku dzięki ograniczeniom władze uniknęły demonstracji, która mogłaby stać się początkiem zamieszek wśród ludności tego plemienia”.

Jedno z ostatnich miejsc gdzie nie było dotąd koronawirusa. SARS-CoV-2 dotarł na Wyspy Marshalla

Ubywa miejsc na świecie, gdzie nie stwierdzono dotąd ani jednego zakażenia nowym typem koronawirusa. Ostatnie wolne od tego patogenu miejsca to małe wyspiarskie państewka na Pacyfiku. Z tej listy właśnie skreślono Wyspy Marshalla.

 

Pierwsze dwa przypadki zakażenia koronawirusem stwierdzono na Wyspach …

Co dalej z Etiopią? 

Zapytani przez nas eksperci są zgodni – przyszłość Etiopii nie rysuje się w kolorowych barwach. „By reformować kraj Abyi Ahmed będzie musiał najpierw ugasić pożar i poradzić sobie z konfliktami etnicznymi trawiącymi kraj”, twierdzi analityk PISM. Ale to może być niezwykle trudne.

Etiopski premier stoi przed zadaniem powstrzymania tendencji odśrodkowych, które mogą rozerwać Etiopię na kilka niezależnych państw. Jeśli Abyi Ahmed zdecyduje się na tłumienie protestów siłą, to zgodnie ze słowami Jędrzeja Czerepa „stanie się w jakimś sensie władcą autorytarnym”. Zaprzepaści zatem liberalne reformy, których dokonał na początku swoich rządów. Z drugiej strony, jeśli aktualny stan rzeczy zostanie utrzymany, Etiopii grozi secesja kolejnych prowincji.

„Wydaje się, że wygaśniecie konfliktów w Etiopii jest niemożliwe, a polityka Abyi Ahmeda nie zmierza ku ich rozwiązaniu”, twierdzi Hanna Rubinkowska-Anioł. Badaczka dziejów Etiopii widzi jednak światełko w tunelu.

„W Etiopczykach jest coś co sprawia, że są narodem dbającym o pokój. Mają w kulturze coś trudnego do zdefiniowania, co sprzyja zachowaniu pokoju”.