Erdogan krytykuje UE w sprawie uchodźców

Recep Tayyip Erdoğan, Prezydent Turcji// Źródło: Kancelaria Prezydenta

Prezydent Turcji stwierdził, że „kraje członkowskie Unii Europejskiej depczą prawa człowieka”. Recep Tayyip Erdogan odniósł się w ten sposób do zamknięcia greckich i bułgarskich granic przed uchodźcami i migrantami, którzy próbują się przedostać przez nie do Europy.

 

Turecki prezydent rozmawiał z dziennikarzami tuż przed wylotem do Moskwy, gdzie jutro (5 marca) ma rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem przede wszystkim o sytuacji w północno-zachodniej syryjskiej prowincji Idlib. Trwają tam walki między antyrządowymi rebeliantami a armią wierną prezydentowi Baszarowi Asadowi. Pierwszą stronę konfliktu wspiera wojskowo Turcja, a drugą – Rosja.

Sytuacja w Idlibie

W ostrzeliwanej z ziemi i powietrza prowincji Idlib już ponad 1 mln osób musiał opuścić swoje domy. Turcja, która obawia się, że przybędą na jej terytorium nowi syryjscy uchodźcy, usiłuje wywrzeć nacisk na społeczności międzynarodowej, a zwłaszcza na państwach członkowskich UE, aby te zaangażowały się mocniej w rozwiązanie konfliktu syryjskiego.

W Turcji już teraz przebywa bowiem 3,6 mln uchodźców z Syrii. Ankara boi się, że dołączą do niej teraz ludzie zgromadzeni na niewielkiej powierzchni prowincji Idlib. Dlatego Turcja postanowiła otworzyć swoje zachodnie granice przed osobami chcącymi się dostać do UE. Chodzi przede wszystkim o granicę z Grecją, ale także z Bułgarią.

Na greckiej granicy, ale po jej tureckiej stronie przebywa obecnie około 15 tys. osób, które chcą przejść na terytorium UE. Po raz kolejny doszło tam do zamieszek. Greckie służby graniczne użyły wobec próbujących sforsować graniczne ogrodzenie osób gazu łzawiącego i granatów hukowych. Do najpoważniejszych starć doszło w miejscowości Kastanes, gdzie znajduje się przejście graniczne. Tam użyto także armatek wodnych.

Zamieszki na granicy grecko-tureckiej

Na granicy Turcji i Grecji doszło do zamieszek z udziałem uchodźców próbujących się przedostać na teren Unii Europejskiej. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu tureckie władze wstrzymały blokowanie swojej granicy, w strefie między Turcją a Grecją znalazło się przynajmniej 10 …

Grecy zaprzeczają, by na granicy zginął uchodźca

Od soboty, jak informują greckie służby graniczne, powstrzymany w sumie 28 tys. osób przed nielegalnym przekroczeniem granicy. Aresztowano zaś 220 osób. Jednocześnie Ateny zdementowały podawane przez tureckie media informacje o postrzelonym Syryjczyku, który miał umrzeć z powodu ran w tureckim szpitalu. Greckie służby twierdzą, że to prowokacja, ponieważ nie użyto broni palnej.

Strona turecka przekonuje jednak, że to prawda i informuje o kolejnych 5 rannych osobach. Po tym jak wywróciła się także płynąca w kierunku greckiej wyspy Lesbos łódź z 50 uciekającymi z Turcji osobami utonąć miało także jedno dziecko.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan skrytykował działania greckich służb granicznych. Oskarżył UE o to, że „depcze prawa człowieka”. „Jeśli kraje europejskie chcą uregulować ten problem, to muszą wesprzeć tureckie rozwiązania polityczne i humanitarne dla Syrii. Grecy, którzy sięgają po wszelkie środki, by uniemożliwić migrantom dostanie się na ich terytorium – posuwając się do zatapiania łodzi z uchodźcami i strzelania ostrą amunicją – nie powinni zapominać, że mogą kiedyś sami potrzebować współczucia” – powiedział turecki prezydent tuż przed wylotem do Moskwy.

Grecja nie wpuszcza nowych syryjskich uchodźców

Greckie służby graniczne zablokowały drogę kilkusetosobowej grupie uchodźców, którzy z tureckiego terytorium chcieli się przedostać do Unii Europejskiej. Napływ nowych uciekinierów do Grecji to skutek zapowiedzi władz w Ankarze, które obiecały nie blokować dłużej uchodźcom drogi.

 

Według greckich mediów w strefie …