Dziennikarka opuszcza Grecję z powodu gróźb. Wcześniej oskarżyła premiera o kłamstwo ws. traktowania migrantów

Grecja, Kyriakos Mitsotakis

Holenderska dziennikarka Ingerborg Buegel zarzuciła premierowi Grecji Kyriakosowi Mitsotakisowi (na zdj.), że ten kłamał w sprawie nielegalnych pushbacków. / © European Union 2021 - Source : EUCO [EUCO Newsroom]

Holenderska dziennikarka Ingerborg Buegel, która tydzień temu zarzuciła greckiemu premierowi Kyriakosowi Mitsotakisowi kłamstwa w sprawie traktowania migrantów, wyjeżdża z Grecji z powodu obaw o swoje bezpieczeństwo.

 

 

Dziennikarka z Holandii, która tydzień temu podczas konferencji prasowej oskarżyła premiera Grecji Kyriakosa Mitsotakisa i jego holenderskiego odpowiednika Marka Rutte o kłamstwa na temat pushbacków na Morzu Śródziemnym, spotkała się z ostrą krytyką za swoje zarzuty, a nawet z agresją.

Jak mówi Ingerborg Buegel, jeszcze tego samego dnia, w którym odbyła się konferencja, została fizycznie zaatakowana przez nieznanego jej mężczyznę. Po tym incydencie zdecydowała o czasowym opuszczeniu Grecji.

„Posłuchałam rad holenderskiej ambasady, ministerstwa spraw zagranicznych i Holenderskiego Związku Dziennikarzy. Moja decyzja ma związek z groźbami, jakie otrzymuję. Wykraczają one poza zwykłe „postmodernistyczne” internetowe polowanie na czarownice. To prawdziwe „palenie czarownic””, oceniła dziennikarka w oświadczeniu przekazanym portalowi NEWS247.

Erdoğan grozi Grecji otwarciem granic. Ateny nielegalnie wypychały migrantów?

„To Grecja odpowiada za niszczenie łodzi migrantów i skazywanie ich na śmierć”, stwierdził Recep Tayyip Erdoğan. Nie tylko on wysuwa wobec Aten podobne zarzuty.

„Obcy mężczyzna rozpoznał mnie i zaatakował”

„Wieczorem po tamtej konferencji prasowej nawet nie czytałam tego, co pisano o mnie w internecie. Wiedziałam, że to nie ma sensu. Wszyscy chcieli przeprowadzić ze mną wywiad. Ale ja nie chciałam czytać tych wszystkich zjadliwych i seksistowskich komentarzy. Około jedenastej wieczorem założyłam czapkę i poszłam na spacer, żeby się uspokoić”, opowiadała reporterka.

„Kiedy wracałam do swojego mieszkania w Metaxourgeio, jakiś mężczyzna widocznie mnie rozpoznał, bo pochylił się, podniósł kamień i cisnął nim w moją stronę. Uderzył mnie w głowę. Nie zatrzymałam się, żeby zobaczyć, kto to był. Mój prawnik zgłosił incydent policji”, powiedziała. Mimo zgłoszenia nie otrzymała jednak żadnego telefonu z policji.

Buegel przyznała także, że czuła się obserwowana przez kogoś już w chwili, kiedy po konferencji wychodziła z kancelarii premiera.

Wielka Brytania: Rekordowa liczba migrantów na kanale La Manche

Prawie 1 tys. osób zostało zatrzymanych, gdy próbowało nielegalnie przedostać się drogą morską z Francji do Wielkiej Brytanii. Tak wielu takich przypadków jeszcze jednego dnia nie było.

 

 

Aż cztery statki brytyjskich służb granicznych interweniowały wczoraj (12 listopada) na wodach oddzielającego Wielką …

Greckie prorządowe media zarzucają reporterce „turkofilię”

Poparcie dla Holenderki wyraziły czołowe europejskie organizacje dziennikarskie. Tymczasem greckie prorządowe media usiłują przedstawić ją jako turkofilkę. Wśród osób zarzucających Buegel sympatyzowanie z tureckimi władzami jest wybitny prezenter greckiej telewizji Nikos Chatzinikolaou. Reporterzy bez Granic potępili tę kampanię i wydali stosowne oświadczenie w mediach społecznościowych, stając w obronie dziennikarki.

„W Turcji dziennikarze krajowi i zagraniczni korespondenci wykonują swoją pracę, kontrolując tamtejszy rząd. W Grecji powinno być tak samo. Poza tym wiadomo, jak Turcja wykorzystuje migrantów – to wiemy od lat, żadna z tego tajemnica. Natomiast tego, co w sprawie imigracji tak naprawdę robi grecki rząd, rzeczywiście dokładnie nie wiadomo. Im większe tabu, tym silniejsza reakcja, kiedy sprawa wychodzi na jaw”, stwierdziła Buegel.