Dania: Rząd chce zlikwidować muzułmańskie getta. Mieszkańcy boją się stygmatyzacji

dania-muzulmanie-islam-getta-Frederiksen-polityka-mieszkaniowa--unia-europejska-praca-euroislamsocjaldemokraci-lewica

Z problemem słabej integracji społeczności muzułmańskiej i tworzeniem się gett Dania zmaga się od prawie pół wieku. Kolejne rządy starały się podejmować kroki w celu zrównania sytuacji w poszczególnych regionach kraju i podnieść poziom „ubogich” obszarów. / Zdjęcie: Unsplash, Soya__ bear

Duński rząd planuje podjąć działania na rzecz rozwiązania problemu znajdujących się w większych miastach dzielnic mniejszości muzułmańskich, nazywanych gettami. Przedstawiciele mniejszości obawiają się jednak, że nowe przepisy doprowadzą do wzmocnienia postaw ksenofobicznych.

 

 

Socjaldemokratyczny rząd chce doprowadzić do zniknięcia tzw. gett muzułmańskich. Celem jest „wymieszanie” ludności i wspomaganie procesu integracji mniejszości. Zaproponowane ostatnio kroki wywołały jednak duże poruszenie wśród społeczeństwa, pisze hiszpański dziennik „El País”.

Dania obawia się islamskiego radykalizmu. Zmienia zasady finansowania organizacji religijnych

Rząd chce zakazać darowizn od organizacji i rządów, które mogą przyczyniać się do radykalizacji społeczeństwa, działać przeciwko prawom człowieka oraz podstawowym wolnościom.

 

 

Inicjatywa rządu socjaldemokratów wejdzie w życie w przyszłym tygodniu. Przegłosowano ją we wtorek w parlamencie. Zyskała poparcie większości parlamentarzystów.

„Istnieją siły …

Dania: Kwestia gett nierozwiązana od lat

Z problemem słabej integracji społeczności muzułmańskiej i tworzeniem się gett Dania zmaga się od prawie pół wieku. Kolejne rządy starały się podejmować kroki w celu zrównania sytuacji w poszczególnych regionach kraju i podnieść poziom „ubogich” obszarów.

„Prawdziwą przyczyną planowanych regulacji jest ochrona duńskiego modelu hojnego państwa opiekuńczego przed nadużyciami ze strony imigrantów”, mówi w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” Otto Brons-Petersen z duńskiego think tanku CEPOS.

Poprzedni rząd Larsa Løkke Rasmussena zakładał, że getta znikną do 2030 r. Socjaldemokraci przejęli od poprzedników ten plan. Jak wskazuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Carsten Beck z think tanku CIFS, temu celowi nie sprzeciwiają się ani wspierające mniejszościowy rząd ugrupowania lewicowe, ani partie prawicowe.

Ekspert zwraca uwagę, że socjaldemokraci dawno zrezygnowali z liberalnego podejścia do problemu imigracji, by nie stracić przez to elektoratu. Zamiast tego okazują troskę spadkiem poziomu życia i rosnącą liczbą imigrantów. Jego zdaniem wraz z przybliżającą się wizją na pokonanie pandemii, w politycznym dyskursie pojawiają się inne tematy, takie jak imigracja.

Austria i Dania porozumiały się z Izraelem ws. produkcji szczepionek. "Wotum nieufności dla UE"

Izrael, Dania i Austria połączą siły w walce z pandemią COVID-19.

Co proponuje rząd socjaldemokratów?

Gabinet Mette Frederiksen zamierza też do 2031 r. zmniejszyć maksymalny odsetek „niezachodnich” mieszkańców, którzy mogą zamieszkiwać daną dzielnicę, z 50 proc. do 30 proc. Ten krok, który w założeniu ma doprowadzić do większego wymieszania się społeczeństwa, wywołuje sprzeciw niektórych grup z powodu obaw o ryzyko nasilenia się ksenofobii.

Jak podkreśla „El País”, nowe ograniczenie oznaczałoby, że ​​wielu mieszkańców pochodzenia imigranckiego będzie musiało opuścić swoje domy, w których płacą bardzo niski czynsz, aby osiedlić się na innych obszarach, gdzie niemal na pewno czynsze będą dużo wyższe.

Problemem może jednak okazać się też samo znalezienie lokum. Z 560 domów w dzielnicy Mjølnerparken 50 jest pustych. Warunek pozwolenia na najem dla „niezachodnich” mieszkańców kraju polega na wykazaniu minimalnej siły nabywczej. Pobyt ma być tymczasowy, z ograniczeniem do dwóch lat. Dla porównania, przez „zachodnimi” nabywcami nie stawia się tego typu wymagań.

Za ograniczenie liczby „niezachodnich” mieszkańców dzielnic uważanych obecnie za getta odpowiadać będą samorządowe instytucje socjalne. To one muszą zapewnić mieszkania, w których lokowani będą ci ludzie. Prywatni najemcy nie będą mogli wynajmować lokali imigrantom lub musza oferować je w miejscach poza obszarem zakazanym.

„Cały ten schemat jest przykładem prawdziwej rasowej dyskryminacji”, uważa Otto Brons-Petersen. Jego zdaniem istnieje wiele innych rozwiązań problemów gett, jak np. pozwolenie imigrantom na podejmowanie pracy za niższe niż obowiązujące stawki.

Rząd  chce odstąpić od terminu „getto”, uważając je za silnie nacechowane negatywnie. Zamiast tego na określenie społeczności muzułmańskich w Danii proponuje wyrażenie „społeczeństwa równoległe”. Czy to pomoże w zapobieganiu dyskryminacji na tle etnicznym? Sami zainteresowani mają mieszane uczucia. „To głupie. Zmieniają nazwę, ale polityka pozostaje taka sama”, ubolewa Mohammed Aslam, członek muzułmańskiej społeczności w Szwecji, cytowany przez hiszpańską gazetę.

Dania wzmocni obecność wojskową w Arktyce

Duński wywiad uważa, że potencjalny konflikt w rejonie Arktyki jest dla kraju większym zagrożeniem niż terroryzm.

„Getta” mniejszości muzułmańskich w Danii

Muzułmańskie „getta” na terenie Danii to dzielnice, głównie w dużych miastach. Ich lista jest stale aktualizowana. Za „getta” uznaje się  obszary zamieszkane przez ponad 1 tys. osób, w których co najmniej połowę mieszkańców stanowią osoby pochodzenia „niezachodniego”.

O umieszczeniu na liście decydują także inne czynniki demograficzne i ekonomiczne, takie jak stopa bezrobocia (powyżej 40 proc. mieszkańców bez pracy), wykształcenie (ponad 60 proc. osób nie ma nawet zawodowego wykształcenia), przestępczość (co najmniej trzykrotnie wyższa od średniej krajowej) czy dochody mieszkańców (niższe niż 55 proc. średniej danego regionu).

Obecnie na liście znajduje się 15 dzielnic, zaś 25 innych uznawanych jest za zagrożone. W „gettach” funkcjonują zaostrzone przepisy karne, a rodzice i opiekunowie mają obowiązek wysyłania dzieci od pierwszego roku życia do żłobków.