Według dziennikarzy „Mlada Fronta Dnes”, którzy poznali raport kontrwywiadu BIS, służby zaniepokojone są rosnącymi oddziałami bojówek. Ich członkowie szkolą się w lasach, uczą posługiwania się bronią białą i często starają się nawiązywać współpracę z policją oraz miejscowymi urzędnikami.

Reporterzy nie ustali, czy ktokolwiek z zewnątrz stoi za finansowaniem grup. Najprawdopodobniej milicje finansują się same ze składek członków. Niektórzy z nich prowadzą sklepy w internecie, gdzie można kupić polowe mundury i akcesoria do walki w terenie.

„Niektóre z tych grup zaczęły przyjmować koncepcję grup zbrojnych. Wobec tego, że część z nich jest silnie ksenofobiczna, rasistowska i zupełnie odrzuca kierunki czeskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej, ich działalność może stanowić znaczące ryzyko” – pisze BIS.

Demonstracja niemieckiej skrajnej prawicy w Chemnitz

W Chemnitz po zabójstwie trzydziestolatka przez przybyszy z Iraku i Syrii we wschodnich Niemczech mobilizuje się skrajna prawica. Rosja zaciera ręce.

W sobotę przez Chemnitz, 250-tysięczne miasto między Dreznem a Lipskiem, przeszły dwie wielkie demonstracje. Z jednej strony skrzyknięci przez skrajną …

Powtórka z Chemnitz?

Ministerstwo spraw wewnętrznych podaje nawet konkretne przykłady zagrożenia. Jednym z nich są potencjalne rozruchy antyimigranckie podobne do tych, które niedawno wybuchły w saksońskim mieście Chemnitz. Tam niemieckiej policji z trudem przyszło opanowanie skrajnie prawicowych demonstracji, jakie wybuchły, gdy podejrzenia o zabójstwo obywatela Niemiec padły na dwóch imigrantów z Iraku i Syrii. Zdaniem czeskiego MSW w związku ze skalą działalności „grup obywatelskich” kontrola nad podobną sytuacją byłaby w Czechach znacznie trudniejsza.

Andor Sandor, były szef czeskiego wywiadu, w rozmowie z radiem Praha twierdzi natomiast, że już samo istnienie bojówek jest zagrożeniem dla państwa. Może bowiem skłaniać obywateli do przekonania, że potrzebują dodatkowej ochrony, których służby nie są w stanie im zapewnić.

– To może wynikać z poglądu, że Unia Europejska nie jest w stanie poradzić sobie z kryzysem migracyjnym. Ludzie widząc, że nie radzi sobie z tym ani Europa, ani państwo, będą skorzy do tego, by na własną rękę chronić swoje rodziny i dobytek – uważa Sandor.

Zbyt duże nadzieje w stosunku do Europy Środkowej?

Ostrzeżenie Havla o tym, że naszym najniebezpieczniejszym wrogiem nie są mroczne siły totalitaryzmu, lecz nasze własne złe cechy, zasługuje na jeszcze większą uwagę dzisiaj, ale już od całej Europy – pisze dr Seán Hanley, wykładowca w UCL School of Slavonic and …

Z policji do milicji

Według reporterów, którzy przeniknęli na zamknięte fora sympatyków milicji, ich członków w całym kraju jest co najmniej 2 tys. Dziennikarze spotykali się nimi. Jedna z członkiń w 15-tysięcznym mieście Nymburk, ok. 50 km na wschód od Pragi, na co dzień jest cywilnym pracownikiem miejscowej policji.

Jej komendant potwierdza, że grupa zgłosiła się „do pomocy” przy pilnowaniu porządku w mieście. Zapewnia jednak, że odesłał ich z kwitkiem. – Powiedzieli, że możemy w każdej chwili do nich zadzwonić i poprosić o pomoc. Uznałem to za zupełnie niedorzeczne, że chcą nam pomagać w pilnowaniu 15-tysięcznego miasta. Wiem, że rozmawiali też później z władzami w ratuszu – mówi Tomas Rehak, komendant policji w Nymburku.

Fake news w Grupie Wyszehradzkiej: rządy są częścią problemu

Kraje Wyszehradu nie mają ani spójnej, ani skoordynowanej polityki w zakresie tzw. fake news (czyli fałszywych wiadomości) i kampanii dezinformacyjnych. I to mimo że są celem licznych ataków hybrydowych mających wywierać wpływ na ich społeczeństwa.
 

Mówi się, że wraz z wyborem …

Kto za tym stoi

Grupy mają również swoich ideologów. Jednym z nich jest David Buchtel, prof. Czeskiego Uniwersytetu Rolniczego w Pradze, który prowadzi badania nad sztuczną inteligencją. Jednocześnie jest członkiem marginalnej, skrajnie prawicowej partii Narodowa Demokracja. Buchtel jest autorem ulotek, w których zagrzewa członków czeskich bojówek do walki i przestrzega, aby byli przygotowani na wybuch III wojny światowej. Władze uczelni nie widzą problemu w jego pozanaukowej działalności.

Ideologicznym podłożem Narodowej Demokracji są teorie spiskowe dotyczące NATO, Unii Europejskiej i polityki migracyjnej. Dziennikarze MFD twierdzą, że popularne wśród członków milicji są teorie, wedle których NATO szykuje inwazję na kraj po to, by sprowadzić do niego tysiące imigrantów i zmienić krajobraz kulturowy Czech.

Aktywność paramilitarnych grup w Czechach wzmogła się wraz z nastrojami antyimigranckimi. BIS ostrzegał wielokrotnie, że Rosjanie próbują przede wszystkim dzielić czeskie społeczeństwo, podsycając eurosceptyczne i antyimigranckie nastroje. Za poważne zagrożenie wywiad uważa prorosyjskie portale internetowe w Czechach mające pośrednie lub bezpośrednie związki z Kremlem. Jednym z właścicieli takiego portalu jest Martin Nejedly, doradca Zemana. Naczelnym innego poczytnego portalu Protiproud.cz, który rozsiewa fake newsy, jest Peter Hajek, były wiceszef kancelarii Zemana.

Rosyjskie wpływy w Czechach są tak duże, że rząd powołał w ubiegłym roku specjalną jednostkę zajmującą się walką z rosyjską propagandą.

Czechy: Rząd Babisza z wotum zaufania – po 16 godzinach debaty

Czesi czekali na stabilny rząd od października 2017 r. Wybory parlamentarne wygrała wtedy oskarżana o populizm partia ANO („Tak”) pod wodzą milionera Andreja Babisza. Zabrakło jej jednak mandatów do samodzielnego rządzenia… chętnych do koalicji też. Wczoraj wreszcie udało się stworzyć …

Ilu uchodźców jest w Czechach

Na tle eurosceptycznej polityki dochodzi również do konfliktów pomiędzy partią ANO premiera Andreja Babisza z czeskimi socjaldemokratami (CSSD), którzy są z nim w rządowej koalicji. Miroslav Poche, kandydat CSSD na szefa czeskiego MSZ, ostro skrytykował niedawne spotkanie Babisza z premierem Węgier Viktorem Orbanem oraz zapowiedź stworzenia wspólnego, antyimigranckiego ruchu w Europie. W odpowiedzi Babisz stwierdził, że Poche w tej sytuacji na pewno nie będzie szefem dyplomacji w jego rządzie.

Wakat na tym stanowisku istnieje, odkąd ANO wygrało ubiegłoroczne wybory. Prezydent Milosz Zeman nie zgodził się na nominację żadnego z kandydatów wysuniętych dotychczas przez socjaldemokratów.

Sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców był jednym z głównym tematów ubiegłorocznej kampanii w wyborach do parlamentu. W całym kraju jest 2,5 tys. osób, którym przyznano azyl. W ubiegłym roku Praga zgodziła się na przyjęcie 12 uchodźców z Grecji i Włoch – tylko tylu spośród 2691, którzy mieli trafić do Czech z tzw. rozdzielnika unijnego wynikającego z porozumienia zawartego na szczycie w Brukseli przed trzema laty.

Niezależnie od tego w całym 2017 r. Czesi przyznali azyl 145 obcokrajowcom (z czego 25 dostało status uchodźcy). Daje to 15 osób na milion mieszkańców – mniej azylantów w całej UE przyjęła w ub.r. tylko Słowacja (10 na milion). Azyl w Czechach dostali głównie obywatele Syrii, Ukrainy i Iraku.

Dla porównania: Polska przyznała w 2017 r. azyl 560 osobom (z czego 150 otrzymało status uchodźcy), głównie Ukraińcom, Rosjanom i Tadżykom.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa medialnego EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.