Czarne chmury nad europejskim status quo

Podzielona Europa via Flickr, fot. Pascal Franche

56 proc. obywateli Niemiec uważa, że w obliczu tak dużej liczby imigrantów muzułmańskich, czuje się obco w swoim własnym kraju. Niechęć wobec imigrantów jest także niezbędnym paliwem dla partii kwestionujących kondycję europejskiej integracji. Na obszarze całego Starego Kontynentu.

 

Słabnięcie partii centrum to zjawisko obecne w wielu krajach europejskich. Nie brakuje też chętnych, by zagospodarować radykalizujące się poglądy obywateli. Partie uznawane za radykalne tworzą już rządy, działają w parlamentach narodowych i organach samorządowych. Mają także swoje reprezentacje w Parlamencie Europejskim.

Korzenie nienawiści

Ponad 30 proc. Niemców uważa, że zagraniczni przybysze nadużywają niemieckiej gościnności a jedynym celem ich pobytu jest korzystanie z pomocy socjalnej – wynika z sondażu Centrum Badań nad Prawicowym Ekstremizmem i Demokracją.  Te same badania ujawniły, że ponad 44 proc. ankietowanych popiera wprowadzenie prawa zakazującego imigracji muzułmanów. W podobnych sondażach przeprowadzonych przed czterema laty w takim tonie wypowiedziało się 36,5 proc. respondentów.

Wyniki ujawniły też wyraźny podział, który mimo oficjalnego zjednoczenia kraju w 1990 roku, nadal tkwi w niemieckim społeczeństwie. 30 proc. ankietowanych ze wschodnich Niemiec utożsamia się z ksenofobicznymi poglądami. W zachodniej części kraju z takimi przekonaniami zgadza się 22 proc. badanych. Nieco ponad jedna trzecia Niemców uważa, że społeczeństwo stało się nadto „rozmyte”, przy czym we wschodnich landach pogląd ten wyraża aż 46 proc. badanych.

Merkel: Przyszłość Europy zależy od zażegnania kryzysu migracyjnego

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała wczoraj (4 lipca) do współdziałania w rozwiązywaniu kryzysu migracyjnego. W swoim pierwszym wystąpieniu w Bundestagu po zawarciu porozumienia z CSU ws. polityki azylowej podkreśliła, że od rozwiązania kwestii migracji zależy przyszłość Niemiec i całej Europy.

Jak zauważa Oliver Decker, dyrektor Centrum, niechęć ta rzadko wynika z bezpośredniego doświadczenia. Jego zdaniem jest to sposób na wyładowanie frustracji, która dotknęła sporej części społeczeństwa pozostawionego na uboczu ekonomicznych sukcesów kraju na przestrzeni ostatnich dekad.

Antyimigrancka alternatywa

Niezadowolenie ze status quo znacznej części europejskich obywateli unaoczniają sukcesy partii podważających obecny stan funkcjonowania Unii Europejskiej. Jednym z głównych tematów poruszanych przez nie jest właśnie imigracja.

Po wyborach parlamentarnych we wrześniu 2017 roku, w których to Alternatywie dla Niemiec (AfD) po raz pierwszy udało się wejść do Bundestagu (izby niższej niemieckiego parlamentu), jeden z liderów partii przysiągł obronę kraju przed „inwazją obcokrajowców”. „Milion cudzoziemców sprowadzonych do Niemiec wyrywa nam część kraju i my jako AfD stanowczo się temu sprzeciwiamy” – dodał Alexander Gauland. Partia zdobyła 13 proc. miejsc w Bundestagu i stanowi jego trzecią siłę. W listopadowych sondażach federalnych AfD także zajęła miejsce trzecie. Tym razem ustąpiła koalicji CDU/CSU oraz Zielonym. Wynik z poprzednich wyborów poprawiła jednak o 4 p.p., uzyskując 17 proc. poparcia.

Wspomniane wcześniej badania wykazały, że 55 proc. sympatyków Alternatywy dla Niemiec wyraża ksenofobiczne przekonania. Choć ich odsetek jest prawie trzykrotnie niższy wśród wyborców Chrześcijańskiej Demokracji (CDU/CSU), Socjaldemokracji (SPD) i liberalnej FDP, wciąż wynosi on aż 20 proc.

Sondaż: AfD drugą siłą polityczną w Niemczech

Bardzo złe wieści dla rządzącej Niemcami wielkiej koalicji chadeków i socjaldemokratów. Obie partie straciły poparcie w najnowszym sondażu. Zyskała zaś skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec, która stała się właśnie drugą siłą polityczną w Niemczech.
 
Według najnowszego badania opinii …

Na zachodzie także chęć zmian

Sprzeciwiająca się globalizacji, integracji europejskiej i imigracji Marine Le Pen i jej Zgromadzenie Narodowe (RN, dawniej Front Narodowy) w najnowszych sondażach do wyborów europejskich po raz pierwszy pokonała En Marche! Emmanuela Macrona. Uzyskane 21 proc. poparcia dało RN jednoprocentową przewagę nad ugrupowaniem prezydenta. Udowodniło także wzrost poparcia dla poglądów Le Pen, za którą jeszcze w sierpniu tego roku opowiadało się 17 proc. społeczeństwa francuskiego.

Również we Włoszech coraz większą akceptację zyskują hasła antysystemowe. Jednym z ważniejszych aspektów retoryki Ligii i jej lidera Matteo Salviniego jest sprzeciw wobec rosnącej w kraju i Europie imigracji.

Salvini, już jako Minister Spraw Wewnętrznych, w sierpniu tego roku odmówił przyjęcia 177 imigrantów przebywających na statku straży przybrzeżnej we włoskim porcie Catania. Salvini głosił także potrzebę utworzenia wspólnego, europejskiego frontu przeciwko liberalnym prądom w Unii Europejskiej. „Chcemy zmienić Komisję Europejską. Chcemy bronić naszych granic. Będziemy walczyć z proimigrancką polityką wspieraną przez Emmanuela Macrona i Georga Sorosa”, obiecał w czasie spotkania z Viktorem Orbanem w Mediolanie w sierpniu tego roku.

Włochy: Burmistrz, który pomagał migrantom – aresztowany

Burmistrz położonego w regionie Kalabria miasteczka Riace został przez włoską Gwardię Finansową (a na wniosek prokuratury) umieszczony w areszcie domowym. Oskarżono go o aranżowanie fikcyjnych małżeństw, które miały legalizować pobyt we Włoszech. A to – zdaniem włoskich władz – oznacza …

Mimo budowania swojej popularności między innymi na walce z imigracją, Matteo Salvini 15 listopada przyjął 51 afrykańskich migrantów, głównie kobiety i dzieci. Krokiem tym udowodnił „otwartość i hojność Włoch, w których to powierzono mu zadanie przywrócenia ładu i porządku”. Włoski wicepremier dodał, że „jedyną możliwością przyjazdu dla kobiet i dzieci w potrzebie jest lot samolotem, nie dmuchana łódka kierowana przez kryminalistów, którzy za pieniądze z przerzutu ludzi kupują broń”.

Jego partia według listopadowych sondaży odnotowała niemal dwukrotny skok popularności w porównaniu z ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Liga uzyskała wówczas 17 proc. poparcia i weszła w koalicję ze zwycięzcą, Ruchem 5 Gwiazd. Dziś to partia Salviniego plasuje się na miejscu lidera, ciesząc się uznaniem 32 proc. ankietowanych.