Obywatele Iraku, Syrii i Jemenu nie polecą liniami Turkish Airlines i Belavia na Białoruś

Bialoruś-Turcja-Polska-Erdogan-Łukaszenka-Putin-kuźnica-Irak-Syria

Linie Turkish Airlines potwierdziły, że nie będą przyjmować na pokłady samolotów do Mińska obywateli Iraku, Syrii i Jemenu, z wyjątkiem posiadaczy paszportów dyplomatycznych. / Foto via unsplash [dole777]

Irakijczycy, Syryjczycy i Jemeńczycy nie będą mogli skorzystać z połączenia lotniczego między Stambułem a Mińskiem, którym docierali do stolicy Białorusi, a stamtąd do granic z Polską i państwami bałtyckimi. To ważny ruch z perspektywy kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. 

 

 

Linie Turkish Airlines potwierdziły, że nie będą przyjmować na pokłady samolotów do Mińska obywateli Iraku, Syrii i Jemenu, z wyjątkiem posiadaczy paszportów dyplomatycznych. Informację jako pierwszy przekazał w czwartek wieczorem szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Informację w piątek potwierdzili przedstawiciele Turkish Airlines. Zarządzenie dotyczy również osób, które już posiadają bilet, podkreślono.

Podobną decyzję dotyczącą lotów z Turcji na Białoruś ogłosiły dziś (12 listopada) białoruskie linie Belavia, poinformowała agencja Reutera. Białoruskie linie twierdzą, że nie będą wpuszczać obywateli Iraku, Syrii i Jemenu na pokład samolotów latających do Mińska.

Nadal jednak istnieje możliwość odbycia trasy z Turcji na Białoruś z międzylądowaniem w Moskwie lub w krajach Zatoki Perskiej, jak Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Josep Borrell: Europa musi zapewniać ludziom bezpieczeństwo [WYWIAD]

„Nie wystarczy udawać organizacji ograniczającej się do soft power, podczas gdy wszyscy wokół się zbroją. Unia Europejska nie może mówić wyłącznie o prawach człowieka i handlu”, mówi szef unijnej dyplomacji.

Tureckie MSZ odrzuca zarzuty premiera Morawieckiego

Premier Mateusz Morawiecki w trakcie wtorkowego (9 listopada) wystąpienia w Sejmie oskarżył tureckie władze o działanie „w pełnej synchronizacji” z Mińskiem i Moskwą w związku z kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej.

Tureckie MSZ w komunikacie opublikowanym w czwartek (11 listopada) na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej przekazało, że odrzuca „próby przedstawiania Turcji, która nie jest stroną w tej sprawie, jako części problemu”.

Dodano, że Turcja w pełni wspiera swoich sojuszników – Polskę, Litwę i Łotwę. Zaznaczono jednak, że – według tureckiego MSZ – przy okazji kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy Unii Europejskiej celowo atakuje się linie lotnicze Turkish Airlines.

Turcja była już wcześniej oskarżana o umożliwianie napływu migrantów na Białoruś. Wielu z nich miało dotrzeć do Mińska liniami Turkish Airlines.

W Unii Europejskiej rośnie świadomość, że aby powstrzymać eskalację kryzysu na granicy, trzeba ograniczyć napływ migrantów na Białoruś drogą lotniczą – w tej kwestii prowadzone są rozmowy z krajami pozaunijnymi, których przewoźnicy latają do Mińska.

Çavuşoğlu: Turcja pomoże Polsce rozwiązać kryzys na granicy z Białorusią  

Szef tureckiej dyplomacji Mevlüt Çavuşoğlu obiecał, że władze w Ankarze pomogą Polsce ws. kryzysu na granicy z Białorusią.

Ursula von der Leyen zagroziła sankcjami

Turkish Airlines i Belavia obsługują 20 tygodniowych lotów code-share – to rodzaj współpracy linii lotniczych, na mocy której jedna linia lotnicza przewozi pasażerów z biletami wystawionymi przez inną linię lotniczą – którymi bezpośrednio łączą Stambuł i Mińsk.

W ostatnich tygodniach i w kolejnych na trasie ze Stambułu do Mińska zarezerwowane są niemalże wszystkie bilety, co jest dowodem na to, że są one wykorzystywane przez migrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu do dotarcia na Białoruś, co potwierdziło kilku obywateli Iraku.

W tym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że UE sprawdzi, w jaki sposób nałożyć sankcje na linie lotnicze z państw trzecich, które zajmują się przemytem ludzi.

Dziennik „Bild” napisał, że w ciągu ostatnich kilku tygodni przez Białoruś przybyło do Niemiec ponad 6 tys. uchodźców. Niemiecki dziennik poinformował, że przemytnicy działają według białoruskiego planu, mającego na celu wywieranie presji na kraje UE, który popierają prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan.

Putin i Erdogan „mają zapewnić wsparcie logistyczne, jeśli chodzi o jak najszybszy przelot jak największej liczby migrantów do Mińska”, aby stamtąd mogli oni „przedostać się przez granice UE”, poinformował „Bild” w poniedziałek.

Kryzys na granicy z Białorusią: NATO deklaruje pomoc dla Polski. List Tuska do przywódców państw UE

„Sojusznicy jasno dali do zrozumienia, że Białoruś ponosi odpowiedzialność za kryzys, a wykorzystywanie migrantów przez reżim Łukaszenki jest nieludzkie”, oświadczyła kwatera główna NATO.