Wojna hybrydowa Łukaszenki z Litwą: Niemiecki polityk proponuje, by UE sfinansowała mur na granicy z Białorusią

Białoruś, Litwa, UE, Weber, Łukaszenka, Irak, Bruksela, uchodźcy

Ogrodzenie typu concertina, źródło: pxfuel

Litwa zmaga się z kryzysem migracyjnym. Z opublikowanych w środę (28 lipca) danych straży granicznej w ciągu 24 godzin na Litwę, z Białorusi przedostało się rekordowe 171 osób. W kraju ogłoszono stan sytuacji ekstremalnej, a władze informują, że fala migracji to element wojny hybrydowej z Białorusią. Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim proponuje, by to Unia Europejska sfinansowała budowę płotu na granicy między państwami.

 

 

Unia mogłaby sfinansować budowę płotu na granicy Litwy z Białorusią, powiedział w rozmowie z portalem „Politico” Manfred Weber, szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej. Takie działanie miałoby być odpowiedzią na zwiększającą się liczbę nielegalnych migrantów, którym Białoruś ma pomagać dostać się na Litwę.

Litewskie władze podjęły na początku lipca decyzję o budowie ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią. Ostatnie tygodnie przyniosły bowiem kilkunastokrotny wzrost liczby osób nielegalnie usiłujących dostać się do UE przez granicę litewsko-białoruską.

„Ciągły atak dyktatora Łukaszenki na europejską granicę zewnętrzną jest strategicznym wyzwaniem dla całej polityki zagranicznej Europy”, podkreślił Niemiec. Jak zaznaczał, należy jak najszybciej podjąć konkretne działania.

Problem na granicy litewsko-białoruskiej związany z napływem nielegalnych migrantów na Litwę nasilił się pod koniec maja. Rząd w Wilnie uważa, że jest to forma wojny hybrydowej prowadzonej przez władze w Mińsku i odpowiedź na wsparcie przez Litwę demokratycznych protestów na Białorusi.

Dziennie litewska straż graniczna zatrzymuje nawet 100 osób. Środa (28 lipca) była pod tym względem rekordowa ze 171 takimi osobami. To migranci, którzy mimo braku dokumentów uprawniających do przebywania na terenie UE usiłują przekroczyć granicę białorusko-litewską. Przeważają obywatele Iraku, Iranu, Syrii oraz krajów Afryki.

Litwa: Kolejnych 300 migrantów przeszło przez granicę z Białorusią

Coraz bardziej nasila się nielegalny ruch migracyjne przez granicę litewsko-białoruską.

Napięte stosunki na linii Wilno-Mińsk

Relacje między krajami pogorszyły się w 2020 r. po tym, jak prezydent Aleksander Łukaszenka wygrał sporne wybory i rozpoczął brutalną rozprawę z opozycją. Na Litwie otworzono wówczas akredytowane Białoruskie Przedstawicielstwo Demokratyczne, czyli niezależną od władz w Mińsku instytucję. Stosunki uległy dalszemu pogorszeniu w maju br. po aresztowaniu białoruskiego dziennikarza Romana Protasewicza i jego dziewczyny Sofi Sapegi.

Jednym z elementów spornych na linii Mińsk-Wino jest sprawa nielegalnych emigrantów. Premier Litwy Ingrida Simonyte oskarża Łukaszenkę m.in. otworzenie nowego szlaku migracyjnego do UE.

W rozmowie z The Associated Press powiedziała, że jest to zemsta Łukaszenki za wsparcie, jakie Litwa udziela demokratycznej opozycji. Ruchy migracyjne z Białorusi na Litwę nasiliły się wraz z nakładaniem kolejnych pakietów unijnych sankcji. Podobnego zdania jest litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis, który nie ma wątpliwości, że Białoruś „wykorzystuje Irakijczyków do wywierania presji na Litwę i Unię Europejską”.

Litwa wprowadza stan wyjątkowy z powodu sytuacji migracyjnej. KE obiecuje pomoc

Na Litwę z terenu Białorusi napływa coraz więcej osób nielegalnie przekraczających granicę.

Zarabianie na migrantach

Dziennikarze śledczy z litewskiej telewizji LRT ustalili, jak wygląda schemat, według którego migranci z Iraku przedostają się na Litwę. Korzystają oni z wiz turystycznych, którą otrzymują wykupując wycieczkę w białoruskim biurze podróży. Zdaniem litewskiego ministra spraw zagranicznych wizy wjazdowe są automatycznie wydawane Irakijczykom.

Irakijczycy przedostaję się na terytorium Białorusi za pośrednictwem otwartego w 2017 bezpośredniego połączenia lotniczego Bagdad-Mińsk, na którym od maja b.r. lata Fly Baghdad. Jako turyści są oni kwaterowani w trzy- i pięciogwiazdkowych hotelach w Mińsku, a następnie po 3-4 dniach są odbierani przez białoruskiego przewodnika, który przewozi ich na granice z Litwą. Imigranci są informowani o tym, że po drugiej stronie granicy będzie na nich czekać samochód, który zawiezie ich do wybranego kraju UE.

Z informacji zebranych przez dziennikarzy wynika, że koszt transportu z irackiego Kurdystanu przez Białoruś do UE to nawet 15 tys. dolarów. Ponad połowę mniej zapłacą ci migranci, którzy zdecydują się zostać na Litwie. Przemytnicy mają także zapewniać migrantów, że z terytorium Litwy bez problemu przedostają się do innych państw zachodnich UE, w szczególności Niemiec i Francji.

Litwa wprowadza stan wyjątkowy z powodu sytuacji migracyjnej. KE obiecuje pomoc

Na Litwę z terenu Białorusi napływa coraz więcej osób nielegalnie przekraczających granicę.

Wiza i obowiązkowy depozyt

Wiza do Białorusi kosztuje 270 dolarów, ale Irakijczycy są dodatkowo proszeni o pozostawienie depozytu w wysokości od 3 do 4 tys. dolarów, który jest wykorzystywany do zapłaty grzywien na Białorusi w przypadku, gdy podróżny nie wróci do Iraku.

Zdaniem litewskich służb granicznych od początku roku zatrzymano ponad 1,5 tys. nielegalnych imigrantów, którzy próbowali przekroczyć granicę od strony Białorusi. Jest to prawie dwudziestokrotnie więcej niż w całym 2020 r., kiedy takich prób było wyłącznie 81.

Dziennikarka litewskiej telewizji LRT Indre Makaraityte zauważa, że reżim Łukaszenki zarabia nie tylko na wydawaniu Irakijczykom wiz oraz pobycie przez nich w luksusowych hotelach, ale także na przejmowaniu depozytów. Makaraityte szacuje, że Białoruś wykorzystując ten schemat zyskała co najmniej 2 mln euro.

Cichanouska w Waszyngtonie domaga się kolejnych sankcji USA wobec władz Białorusi

Opozycjonistka przekazała sekretarzowi stanu USA listę firm, które w jej opinii powinny zostać objęte sankcjami, tak, by były one skuteczne.

Na granicy litewsko-białoruskiej powstanie płot

Abt zatrzymać napływ nielegalnych migrantów wykorzystujących białoruski szlak, Litwa przegłosowała nowe restrykcyjne przepisy migracyjne. Kontrowersyjna ustawa zezwala na masowe przetrzymywanie migrantów i ogranicza ich prawo do odwołania się od decyzji urzędu migracyjnego. Litwa rozmieści wojsko i rozpoczęła budowę 550 km ogrodzenia z drutu kolczastego wzdłuż granicy z Białorusią.

Przedstawiając projekt ustawy w parlamencie, minister spraw wewnętrznych Agne Bilotaite powiedziała, że migranci „nie są prawdziwymi osobami ubiegającymi się o azyl”, ale zamiast tego są „narzędziem Łukaszenki do użycia przeciwko Litwie”.

Decyzję litewskiego rządku krytykują organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka. Dyrektorka Litewskiego Czerwonego Krzyża Egle Samuchovaite powiedziała agencji Reuters, że ustawa stanowi „potencjalne naruszenie praw człowieka”.

Frontex wyśle większe siły na granicę litewsko-białoruską

To reakcja na kryzys migracyjny wywołany polityką władz w Mińsku.