Angela Merkel: Nie ograniczymy funduszy za nieprzyjmowanie uchodźców

Angela Merkel w programie Forum Politik, PHOENIX, ARD, 14.08.2017

Angela Merkel w programie Forum Politik, PHOENIX, ARD, 14.08.2017

Niemiecka kanclerz sprzeciwia się ograniczaniu funduszy europejskich dla państw, które nie chcą przyjmować uchodźców w ramach europejskiego systemu relokacji i przesiedleń. Sprzeciwia się też pomysłowi płacenia za każdego nieprzyjętego uchodźcę. „Nie tak wyobrażam sobie solidarność europejską” – skomentowała.

 

W poniedziałek (14 sierpnia) Angela Merkel była gościem programu „Forum Politik” w kanale informacyjnym PHOENIX niemieckiego wydawcy ARD.

Angela Merkel rozpoczęła kampanię wyborczą

Sobotnim wystąpieniem na wiecu CDU w Dortmundzie Angela Merkel rozpoczęła kampanię przed wyborami do Bundestagu. To największe miasto Zagłębia Ruhry uważane jest za bastion SPD – głównego rywala chadeków w nadchodzących wyborach.

Uchodźcy: Problem jeszcze nierozwiązany, ale uporządkowany

W wywiadzie, zapytana, jak skutecznie rozwiązać obecny kryzys wynikający z bezprecedensowego napływu uchodźców do Europy, Angela Merkel wskazała na trzy wyzwania, z którymi trzeba się zmierzyć: 1) zwalczanie przyczyn, które zmuszają uchodźców do ucieczki, 2) ochronę granic oraz 3) zapewnienie bezpieczeństwa we wszystkich krajach UE.

Zdaniem niemieckiej kanclerz jednym z sukcesów unijnych ostatnich lat było nawiązanie lepszego kontaktu i współpracy z krajami afrykańskimi, których mieszkańcy często próbują na własną rękę przedostać się do Europy. Merkel chce, by dzięki współpracy poprawiła się sytuacja w ich krajach pochodzenia, tak by nie musieli szukać lepszego życia w Unii Europejskiej.

Odnosząc się do ponadmilionowej fali uchodźców, która napłynęła do Europy – ale w szczególności do Niemiec – w roku 2015, Merkel powiedziała, że „sytuacja z 2015 r. nie ma prawa się powtórzyć”. Według kanclerz, Niemcy dostali cenną lekcję, z której bardzo dużo się nauczyli. „Chociaż problem nie jest rozwiązany, uporządkowaliśmy już wiele kwestii w tym zakresie”.

Merkel a kary za nieprzyjmowanie uchodźców

Według Martina Schulza (SPD), głównego kontrkandydata Merkel w wyborach do Bundestagu, które odbędą się już 24 września br., kraje, które odmawiają przyjęcia uchodźców powinny ponieść finansowe konsekwencje. „Państwa, które odmawiają solidarności w ważnych kwestiach, muszą się liczyć z finansowymi stratami i nie mogą nadal liczyć na pełną solidarność ze strony Niemiec i innych krajów” – głosi plan SPD.

Merkel powiedziała w poniedziałek, że jest przeciwna temu pomysłowi.

O uchodźcach w niemieckiej kampanii wyborczej

Temat uchodźców umocnił się na pierwszym planie kampanii przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech. Angela Merkel wypowiedziała się o postulatach CSU w tym zakresie, a Martin Schulz o wpływie polityki ws. uchodźców na dotacje z budżetu UE.

Merkel a opłaty za nieprzyjętych uchodźców

Merkel jest również przeciwna zeszłorocznemu pomysłowi Komisji Europejskiej, który przewidywał możliwość „wykupienia się” od przyjmowania uchodźców. Zdaniem kanclerz nie ma możliwości wykupienia się od swoich obowiązków – „Nie w ten sposób działa europejska solidarność”.

Dla Merkel bardzo ważne jest to, by kraje UE działały solidarnie niezależnie od problemu, z którym należy się zmierzyć.

Koalicja – ale z kim?

Partie chadeckie CDU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna) i CSU (Unia Chrześcijańsko-Społeczna, siostrzana wobec CDU partia działająca tylko w Bawarii) coraz wyraźniej prowadzą w przedwyborczych sondażach. Według opublikowanego w piątek sondażu Politbarometer ich przewaga nad SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) sięga 17 punktów procentowych – CDU/CSU mają 40 proc., a SPD 23 proc. O trzecie miejsce walczy Lewica, Partia Zielonych, FDP i AfD – wszystkie z poparciem ok. 10 proc.

Mimo korzystnych przewidywań sondażowych kanclerz Angela Merkel nie chce spocząć na laurach. „Nigdy nie lekceważę swoich przeciwników. Konkurencja ożywia interes. Należy dać z siebie wszystko” – dodaje.

„To rozumie się samo przez się, że najbardziej zależy mi na umocnieniu pozycji mojej partii, dlatego jak na razie nie zobowiązuję się do żadnej koalicji” – powiedziała Merkel w wywiadzie dla gazety „SUPERillu”.

Merkel nie podaje żadnych preferencji dot. ewentualnej koalicji. „Na początku każdy walczy dla samego siebie” – mówi. Potwierdza jednak, że „koalicja z partią die Linke lub AfD jest wykluczona”. „Jeśli chodzi o resztę, jeszcze się to okaże” – dodaje.

Merkel podkreśliła również, że zarówno ona jak i Schulz są „bardzo europejscy”. Zapewniła również, że w nadchodzących wyborach federalnych, będzie ubiegać się o urząd na pełny okres czterech lat. Wcześniej spekulowano, że istnieje szansa, że Merkel po dwóch latach ustąpi stanowiska swojemu następcy.