Duda: Polska nie uzna ustaleń, które zapadły ponad naszymi głowami

Konf. pras. prezydentów Polski Andrzeja Dudy i Czarnogóry Milo Dukanovića, źródło Marek Borawski KPRP

Konf. pras. prezydentów Polski Andrzeja Dudy i Czarnogóry Milo Dukanovića, źródło Marek Borawski KPRP

Prezydent Andrzej Duda uprzedził wczoraj w Czarnogórze, że Polska nie uzna żadnych ustaleń, które zostaną podjęte bez udziału jej przedstawicieli. Tymczasem tego samego dnia ustępująca kanclerz Niemiec Angela Merkel po raz drugi rozmawiała z nieuznawanym przez wiele rządów prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką.

 

Środowa (17 listopada) rozmowa Merkel i Łukaszenki dotyczyła zażegnania konfliktu na granicy UE z Białorusią, w tym na odcinku z Polską. Agencja Reutera zwróciła uwagę, że zarówno po wczorajszej, jak i po poniedziałkowej rozmowie białoruski dyktator nie został nazwany w komunikacie gabinetu Angeli Merkel prezydentem, a po prostu „panem Łukaszenką”.

Premier Morawiecki też rozmawiał wczoraj z Merkel

Z kanclerz Merkel wieczorem rozmawiał również szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki. Informację o tej rozmowie przekazał  rzecznik rządu Piotr Müller. “Rozmowa dotyczyła sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz koordynacji reakcji unijnej na aktualny etap kryzysu na zewnętrznych granicach UE”, głosi jedynie jego wpis na Twitterze.

Podobną informację również na Twitterze przekazał rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Napisał, że tematem rozmowy była „ścisła niemiecko-polska współpraca”, dotycząca „niepokojącej sytuacji na granicy Białorusi i Unii Europejskiej”. „Kanclerz podkreśliła pełną solidarność strony niemieckiej z Polską”, dodał rzecznik.

Ofensywa dyplomatyczna ws. sytuacji na granicy z Białorusią

Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. Podziękował przy tym wszystkim państwom członkowskim UE, które wspierają Polskę w tych działaniach.

Duda: Polska nie uzna żadnych ustaleń podjętych ponad naszymi głowami

Na konferencji prasowej w Cetinje polski prezydent podkreślił, że “Polska ma obowiązek bronienia granicy UE przed nielegalną migracją”. Przebywający z wizytą w Czarnogórze Andrzej Duda oświadczył przy tym, że w tej chwili nie ma żadnego militarnego niebezpieczeństwa, jest natomiast “problem osób spychanych na naszą granicę przez siły militarne, ale jednak osób, które są cywilami”.

Prezydent zapewnił, że polskie władze udzielają pomocy tym, którzy przedarli się na polską stronę granicy. Podkreślił też, że “rzeczy wiezione w konwoju, który nie został wpuszczony na Białoruś, stoją w pobliżu granicy i w każdej chwili mogą zostać dostarczone”.

W odpowiedzi na pytanie o wtorkową (16 listopada) rozmowę telefoniczną z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem polski prezydent przekazał, że wyraził zdecydowany sprzeciw wobec ustaleń, które zapadałyby bez udziału Polski. “Powiedziałem panu prezydentowi, że Polska nie uzna żadnych ustaleń, które zostaną podjęte ponad naszymi głowami”, podkreślił.

“Jeżeli ma dojść do jakichś ustaleń, które miałyby być dla Polski, dla polskich władz wiążące, które miałyby polskie władze wykonywać, to owszem, ale to będą ustalenia, które są podjęte wyłącznie przez nas. To znaczy w tych formatach, w których my bezpośrednio uczestniczymy, w których Polska bezpośrednio jest reprezentowana” wyjaśnił Andrzej Duda.

Kolejna rozmowa Angeli Merkel z Aleksandrem Łukaszenką

Znów dotyczyła ona głównie kryzysu na granicach z państwami członkowskimi UE.

Druga rozmowa Merkel-Łukaszenka

„Kanclerz Merkel ponownie rozmawiała z panem Łukaszenką” – poinformował w środę po południu rzecznik niemieckiego rządu. Według Steffena Seiberta Angela Merkel „podkreśliła potrzebę zapewnienia pomocy humanitarnej i ośrodków repatriacyjnych ludziom dotkniętym” kryzysem na granicach Białorusi. W swoim poście na Twitterze rzecznik zaznaczył też, że powinno się to odbyć „przy wsparciu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji i współpracy z Komisją Europejską”.

Ponadto w osobnym oświadczeniu rząd w Berlinie podkreślił, że rozmowa niemieckiej kanclerz z Łukaszenką dotyczyła „ciężkiej sytuacji na granicach Białorusi z krajami Unii Europejskiej – zwłaszcza potrzeby niesienia pomocy humanitarnej przebywającym tam uchodźcom i migrantom”. W komunikacie przekazano także, że rozmówcy „zgodzili się na kontynuację wymiany poglądów na te tematy”.

Już pierwsza rozmowa Merkel z Łukaszenką naraziła niemiecką kanclerz na krytykę. Nawet  część polityków w Niemczech uznała, że w ten sposób Merkel naruszyła europejską jedność w izolowaniu dyktatora po sfałszowanych wyborach i stłumieniu protestów opozycji w 2020 roku.

Ekspertka o sytuacji na granicy: Polska łamie prawo międzynarodowe

„Nie wolno odsyłać ludzi z powrotem do krajów, w których groziłoby im niebezpieczeństwo , a takim właśnie krajem jest dziś Białoruś”, mówi Marta Górczyńska, prawniczka z Migration Research Hub.

BiełTA: Uzgodniono, że problem dotyczy relacji Białoruś-UE i strony podejmą negocjacje

Tymczasem białoruska agencja prasowa BiełTA poinformowała wczoraj, że Merkel i Łukaszenka rozmawiali o kryzysie migracyjnym na granicach tego kraju z UE i ustalili, że „całość tego problemu dotyczy relacji Białorusi i Unii Europejskiej, a wskazani przedstawiciele obu stron podejmą natychmiast negocjacje”.

Tymczasem w komunikacie rządu Niemiec nie było informacji o negocjacjach, a jedynie o zgodzie na “kontynuację wymiany poglądów”. Rządowa agencja prasowa podkreśliła także, że wczoraj doszło do „ponownej” rozmowy telefonicznej Merkel i Łukaszenki zgodnie z umową, jaką zawarli w poniedziałek.

O rozmowie Merkel-Łukaszenka poinformowała także rosyjska agencja Interfax. Powołując się na służby prasowe Łukaszenki przekazała, że w jej trakcie omówiono „szereg problemów” – przede wszystkim sytuację migrantów „na granicy białorusko-polskiej, białorusko-litewskiej i białorusko-łotewskiej”. Według Interfax, którą cytują polskie media, rozmowa miała też dotyczyć „sposobów i perspektyw rozwiązania problemu migracyjnego w celu niedopuszczenia do eskalacji sytuacji na granicy”.