35 mln euro od Grupy Wyszehradzkiej na walkę z nielegalną imigracją

spotkanie V4 przed szczytem w Brukseli, źródło KPRM

spotkanie V4 przed szczytem w Brukseli, źródło KPRM

35 mln euro od V4 na walkę z nielegalną imigracją z Libii postanowiły wczoraj (14 grudnia) przekazać Włochom państwa Grupy Wyszehradzkiej. Każde z państw członkowskich  zadeklarowało na ten cel  9 mln euro (ok. 40 mln zł). Decyzję Polski, Czech, Słowacji i Węgier pochwalił szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który – podobnie jak premier Włoch Paolo Gentiloni – uczestniczył w czwartkowym spotkaniu V4.

Zadeklarowane pieniądze mają być przeznaczone na szkolenia, sprzęt dla libijskiej straży granicznej i przybrzeżnej oraz inne, które pozwolą na skuteczniejszą kontrolę granic w Libii, również tych południowych, przez które przedostają się mieszkańcy innych państw afrykańskich chcący przedostać się do Europy.

Polityka migracyjna UE jest jednym z tematów trwającego od wczoraj spotkania Rady Unii Europejskiej w Brukseli.

Grupa Wyszehradzka: Chcemy pomagać

„Chcemy pokazać, że solidarność to coś, co w pełni szanujemy” — powiedział dziennikarzom szef słowackiego rządu Robert Fico po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej.  „Mogę potwierdzić, że nie tylko ja, ale inni premierzy z Grupy Wyszehradzkiej zaoferowali nawet więcej pieniędzy, jeśli jest to konieczne” – podkreślił.

Jego zdaniem szef Rady Europejskiej Donald Tusk ma ”świętą rację” w kwestii podejścia do relokacji uchodźców. „Kwoty są nieefektywne. W pełni wspieram podejście Donalda Tuska. (…) System kwotowy podzielił Europę” – oświadczył premier Słowacji. „Od samego początku odmówiliśmy udziału w kwotach, ale jednocześnie oferujemy inne możliwości, jak pokazać solidarność w UE” – dodał.

Tusk napisał w zeszłym tygodniu w liście do unijnych przywódców, że wprowadzenie systemu kwotowania uchodźców okazało się nieskuteczne i podzieliło państwa członkowskie UE. Skrytykowała go za to zarówno KE, jak i część państw członkowskich, m.in. Włochy, Niemicy, Szwecja czy kraje Beneluksu. Zapowiedział też, że zaproponuje „dalsze działania”, jeśli do czerwca przyszłego roku nie uda się znaleźć rozwiązania w tej sprawie.

Koniec dotychczasowego programu relokacji uchodźców

Uchodźcy, którzy od dziś dotrą do Europy, nie będą już objęci programem relokacji. Państwa członkowskie UE uzgodniły bowiem jesienią 2015 r., że plan podziału 160 tys. uchodźców docierających przez morze do wybrzeży Grecji i Włoch będzie obowiązywał tylko do 26 …

„Ustaliliśmy, że kraje Grupy są gotowe przekazać kolejne fundusze na zabezpieczenie granicy zewnętrznej i na program zainicjowany przez Wspólnotę, by pomagać w patrolowaniu wód terytorialnych Libii” – powiedział z kolei premier Węgier Victor Orbán. Zadeklarował też gotowość państw V4 „udziału w zarządzaniu tym przedsięwzięciem”. Według Orbána jest to wyraz przekonania, że w polityce migracyjnej UE sprawdziło się podejście polegające na ochronie granic z jednoczesnym zapobieganiem przyczynom migracji.

Morawiecki: Będziemy pomagać, ale poza Europą

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że Polska chce pomagać państwom Unii dotkniętym kryzysem imigracyjnym, ale podkreślił, że ta pomoc będzie skuteczna jedynie wtedy, gdy będzie skierowana do państw, z których ludzie emigrują do Europy. Jego zdaniem pieniądze płynące z UE powinny ograniczać niekontrolowany napływ ludzi, a nie zachęcać ich do imigracji.

Polska konsekwentnie przeciw unijnemu mechanizmowi relokacji

Polska konsekwentnie podtrzymuje stanowisko przeciwne mechanizmowi relokacji – podkreślił szef MSWiA Mariusz Błaszczak w odpowiedzi polskiego rządu na ostatnie pismo KE ws. relokacji uchodźców. MSZ poinformował natomiast, że Polska wniosła o umorzenie przez Komisję toczącego się postępowania o naruszenie prawa UE.

Morawiecki przypomniał przy tym, że Polska przeznaczyła już 50 mln euro na współpracę w ramach Europejskiego Banku Inwestycyjnego i ponad 7 mln euro na pomoc krajom Północnej Afryki, m.in. Libii. Jego zdaniem, tego typu wsparcie przynosi efekty, o czym może świadczyć zmniejszenie się liczby osób, które szukają schronienia w południowej części Włoch.

Zapowiedział przy tym, że polski rząd nadal będzie stawiał na „niwelowanie ognisk zapalnych w innych częściach świata” i podkreślił, że wśród państw Grupy Wyszehradzkiej jest pełna zgodność w kwestii podejścia do migracji.

„Należy pomagać ludziom na miejscu. Tam pomoc jest o wiele bardziej efektywna, tam możemy pomóc tym ludziom stworzyć warunki godnego życia” – oświadczył szef polskiego rządu. Zaproponował także przeznaczenie części oferowanych pieniędzy na kontrolę na morzu, a przedstawiciele pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej poparły tę propozycję.

Mateusz Morawiecki w exposé: Polska pasuje do Europy

Nowy szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki przekonywał wczoraj (12.12) w swoim exposé, że Polska pasuje do unijnej układanki i wnosi do Wspólnoty nie tylko polskie wartości, ale również polski model gospodarczo-społeczny. Premier przedstawił ambitne plany gabinetu na najbliższe lata. Zaapelował też o pojednanie narodowe.

KE zadowolona, ale Włochy niezupełnie

„Jest to dowód, że kraje V4 całkowicie wpasowują się w solidarność z Włochami i innymi krajami. Przynajmniej teraz jestem zadowolony” – powiedział dziennikarzom szef KE. Jean-Claude Juncker zaznaczył przy tym, że chciałby, żeby współpraca między państwami Grupy Wyszehradzkiej i Komisją była „tak ścisła, jak to tylko możliwe”.

Zadowolenie z decyzji Polski, Słowacji, Czech i Węgier wyraziły również władze w Rzymie, a mimo to odwołano zaplanowaną wcześniej konferencję prasową z udziałem premiera Włoch Paolo Gentiloniego. Szef włoskiego rządu wyraził we wtorek w Senacie zadowolenie z gotowości państw V4 do wyłożenia 35 mln euro na pomoc w walce z kryzysem migracyjnym. Zastrzegł przy tym jednak, że „nawet o przecinek” nie zmieniło się stanowisko jego rządu, który domaga się solidarności wobec kryzysu migracyjnego, „solidarności, której nie było”.

Spotkanie premierów Polski Mateusza Morawieckiego, Słowacji – Roberta Fico, Węgier – Victora Orbana i Czech – Andreja Babisza (który – podobnie jak polski premier – po raz pierwszy uczestniczył w szczycie UE) z Paolo Gentilonim i Jean-Claudem Junckerem rzeczywiście nie przyniosło zmian ws. rozdziału uchodźców. Państwa V4 tak konsekwentnie się temu przeciwstawiają, jak Włochy obstają przy stałym systemie relokacji.

Relokacja i przesiedlenia – najnowsze sprawozdanie KE

Dzisiaj Komisja przyjęła swoje najnowsze sprawozdanie z postępów w realizacji unijnych programów relokacji i przesiedleń w sytuacjach nadzwyczajnych, w którym ocenia ona działania prowadzone od dnia 28 września 2016 r.

Tusk mówi tak jak rząd PiS-u?

Na konferencji prasowej w Brukseli premier Morawiecki wyraził również zadowolenie z faktu, że coraz więcej głosów w Unii przyznaje rację polskiemu rządowi w kwestii polityki migracyjnej. „Nasza polityka inwestowania środków poza Unią dotycząca pomocy Syrii i Libii bardzo pomaga. Cieszę się, że Przewodniczący Tusk mówi takim głosem, jakim rząd premier Szydło mówił od paru lat” – powiedział Morawiecki.

„Jeśli ktoś chce zasugerować, że będę używał argumentów, czy też będę mówił głosem podobnym do głosu PiS-u w Polsce na temat migracji, to to nie wchodzi w rachubę ze względów i politycznych i moralnych” – zareagował Tusk. Zapowiedział przy tym, że będzie zawsze robił wszystko, żeby pomóc tym, którzy chcą bronić Europy, ale „nigdy nie przejdzie na stronę tych, którzy mówią o innym człowieku z pogardą i lekceważeniem”.

„Od samego początku kryzysu migracyjnego bardzo ostro stawiałem kwestie priorytetu, jakim powinna być ochrona granic zewnętrznych i ochrona europejskiego terytorium. Staram się do tego sposobu widzenia przekonać wszystkich partnerów” – powiedział szef Rady Europejskiej w TVN24. Podkreślił, że warto robić wszystko, żeby chronić Europę przed nielegalną migracją, ale warto też robić wszystko, żeby Europa nie zamieniła się w miejsce, gdzie ludzie patrzą na siebie z nienawiścią czy pogardą. Tymczasem – jego zdaniem – „w słowach polityków partii rządzącej (w Polsce) takie nutki się pojawiają”.