170 migrantów poszukiwanych po dwóch katastrofach na Morzu Śródziemnym

Włoska wyspa Lampedusa z lotu ptaka, źródło: Flickr, fot. Edoardo Danieli

Włoska wyspa Lampedusa z lotu ptaka, źródło: Flickr, fot. Edoardo Danieli

Ratownicy poszukują osób, które zaginęły po tym, jak jedna jednostka zatonęła w drodze z Libii do Włoch, a druga z Maroko do Hiszpanii. Około 170 migrantów najprawdopodobniej utonęło. Uratowano zaledwie 4 osoby.

 

Do pierwszej katastrofy doszło na Morzu Alborańskim (to zachodnia część Morza Śródziemnego), które oddziela od siebie Hiszpanię i Maroko. Łódź z ok. 53 osobami na pokładzie została namierzona przez marokańskie i hiszpańskie służby morskie. Kiedy jednak usiłowano ją zatrzymać, okazało się, że zniknęła.

W wodzie odnaleziono zaledwie jedną żywą osobę, którą natychmiast odtransportowano do szpitala w Maroko. Łódź najprawdopodobniej zatonęła, a jej pasażerowie razem z nią. Rozbitek spędził w wodzie ponad dobę.

Druga katastrofa miała miejsce ok. 80 km od wybrzeży Libii. Ponton z mniej więcej 120 osobami na pokładzie zaczął tonąć. Dramat zauważyła załoga włoskiego samolotu patrolowego. Pasażerom tonącego pontonu Włosi zrzucili z powietrza tratwy ratunkowe, ale zanim na miejsce zdarzenia dotarł śmigłowiec, który mógł podejmować rozbitków, w wodzie zostały już tylko 3 żywe osoby.

Hiszpania przyjęła migrantów, ale zatrzymała statek ratowniczy

Hiszpańskie służby morskie uratowały wczoraj (14 stycznia) 493 osoby, które usiłowały przedostać się z Afryki Północnej do Europy na ośmiu łodziach w bardzo złym stanie technicznym. Jednocześnie Hiszpanie zabronili wyjścia w morze okrętowi organizacji pozarządowej, który w grudniu przywiózł do …

Służby wciąż szukają rozbitków

Wszyscy uratowani znajdowali się w stanie głębokiej hipotermii. Przewieziono ich do szpitala na włoskiej wyspie Lampedusa. Rozbitkowie zeznali później, że przemytnicy ludzi wyprawili ich na pontonie w kierunku Lampedusy z libijskiej miejscowości Garabulli.

Służby morskie z Maroko, Hiszpanii i Włoch wciąż usiłują odnaleźć w rejonie dwóch katastrof jakichkolwiek rozbitków, ale szanse na uratowanie kogoś jeszcze są minimalne. Warunki pogodowe w styczniu są zbyt trudne, aby człowiek mógł dostatecznie długo przeżyć czekając w wodzie na ratunek.

Jak poinformował rzecznik prasowy Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) Flavio Di Giacomo, nie wiadomo dokładnie ilu pasażerów było na pontonie, który płynął z Libii do Włoch. Trzy odnalezione osoby oszacowały ich liczbę na około 120, więc oficjalnie za zaginione uznano 117 osób. Wiadomo, że byli to w większości obywatele państw afrykańskich, w tym przynajmniej jedna kobieta w ciąży i dwumiesięczne niemowlę.

Malta przyjmie dwa statki z migrantami

Dwa należące do organizacji pozarządowych statki z wyłowionymi z Morza Śródziemnego migrantami przez kilkanaście dni szukały portu, do którego mogłyby zawinąć. Ostatecznie premier Malty zgodził się je wpuścić, ale dopiero gdy 8 innych państw członkowskich UE przyjmie część ich pasażerów.
 
Oba …

UNHCR apeluje o więcej wysiłków w ratowaniu ludzi na morzu

Za ofiary obu katastrof modlił się wczoraj (20 stycznia) papież Franciszek. „Ci, którzy utonęli próbowali odnaleźć lepsze życie, a stali się prawdopodobnie ofiarami przemytników ludzi” – powiedział papież i wezwał do modlitwy zarówno za tych, którzy zginęli, jak i tych, którzy są za to odpowiedzialni.

Swój żal z powodu katastrofy wyraził również Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) Filippo Grandi. „Nie możemy pozwolić, aby wciąż dochodziło na Morzu Śródziemnym do takich katastrof. Nie możemy także zamykać oczu na wielką liczbę osób, które zginęły u wrót Europy. Nie możemy wreszcie szczędzić wysiłków, aby ratować ludzkie życie zagrożone na morzu” – oświadczył Grandi.

Według danych UNHCR w 2018 r. podczas próby nielegalnego przedostania się do Europy przez Morze Śródziemne zginęły 2262 osoby.

Utonęło tysiące migrantów, a przed uratowanymi Europa zamyka porty

Według Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) w zeszłym roku w Morzu Śródziemnym utonęło 2 262 migrantów. Tymczasem prawie 50 uratowanych osób czeka na dwóch ratunkowych statkach aż któreś z europejskich państw pozwoli przybić im do swojego portu.